Mieć piękną fryzurę, ale nie niszczyć przy tym włosów, to chyba odwieczne życzenie dziewczyn, którym zależy na ich dobrej kondycji. Kiedyś mocno eksperymentowałam z kolorem, a do tego nie wyobrażałam sobie wyjścia bez użycia prostownicy, więc w pewnym momencie włosy zaczęly krzyczeć "STOP!'. W końcu poszłam po rozum do głowy, zapuściłam do swojego naturalnego koloru i dziś znacznie ostrożniej podchodzę do tematu stylizacji. Wprawdzie nie odrzuciłam totalnie prostownicy czy lokówek, bo czasami bez nich nie da się wyjść do ludzi, to chętnie wyszukuję mniej inwazyjne alternatywy dla tych urządzeń.
W dzisiejszym wpisie podzielę się z Wami świetnym sposobem na piękne fale bez użycia lokówki czy prostownicy. Do stworzenia tej fruzyry potrzebujemy zaledwie trzech rzeczy- materiałowej opaski do włosów, pianki oraz lakieru - w moim przypadku z serii Aussie Miracle.
Socials