W tym roku mialam wyjątkowo trudne poszukiwania kurtki zimowej. W sklepach głownie dostępne były puchowe, za którymi nie przepadam, wiele kożuszków, futer.. Jedynie niektóre wyszukane w internecie naprawdę mnie urzekały, jednak nie było na nie zupełnie żadnych namiarów. Myślałam już, że tej zimy będę chodziła tylko w zeszłorocznym płaszczu i futerku aż tu nagle trafiłam na posta znanej polskiej blogerki, w którym prezentowała prześliczną zimową ramoneskę, o dziwo firmy Orsay. Wtedy juz wiedziałam, ze musi być moja:) Następnego dnia pojechałam do najbliższego sklepu, tam zaskoczyła mnie juz na samym początku bardzo niska cena, bo zaledwie 79,90 (przecenione ze 199zł). Poza tym jest naprawdę bardzo ciepła, jedynym minusem jest, że jest dość krótka, więc nadaje się najlepiej na raczej łagodniejsze zimy.
- kurtka- Orsay
- spodnie- Zara
- kozaki za kolano- Bata
- koszula- Sh
- torebka- Reserved
- łańcuchy- H&M
- nerdy- Allegro



Socials