
Jak dobrze wiecie, wyprzedaży szafy było już całkiem sporo na moim blogu i wyprzedałam już większą część ciuchów "z początków blogowania". Te kilka lat wstecz nie byłam jeszcze do końca świadoma tego, co jest tak naprawdę w moim stylu, więc niejednokrotnie kupowałam totalne niewypały, jednak ten płaszcz pamięta jeszcze pierwsze lata bloga i od tamtego czasu nadal jest jedną z moich ulubionych rzeczy. Nie wiem, ile razy pokazywałam go już na blogu, ale mam wrażenie, że chyba ze sto! To naprawdę fajne, że jedna rzecz może służyć latami i być niezmiennie na topie.


Socials