Gdyby nie ażurowy szal i charakterystyczne buty, mogłabym spokojnie nazwać ten wpis "minimalnie 3" , no ale nie czas na gdybanie:) Koturny z zeszłego roku, a że frędzelki wciąż lubię, są jak ulał na jesienną porę. Parę słow o ażurowym szaliku, tak się składa, że zupełnie nie wiedząc wzajemnie o swoich poczynaniach, kupiłyśmy z mamą niemalże identyczne szale- jeden mam na sobie, a drugi, prawie taki sam leży w szafie, zupełnie nieużytkowany. Tak więc, jeśli miałyście zamiar sobie taki sprawić lub jeśli po prostu Wam się podoba, dajcie znać, bo chętnie sprzedam jeden, za niewielkie pieniądze:)
No i na koniec kolejna odsłona bransoletki z puzzlami, sprezentowanej mi przez firmę Charming.
Socials