13.11.12

Hair care


Pielęgnacja włosów to temat rzeka, o którym można dyskutować godzinami, bo posiadamy różne typy włosów i każdemu służy coś innego. Otrzymywałam od Was wiele maili i pytań dot. pielęgnacji moich włosów, więc postanowiłam zrobić jeden duży wpis, do którego będę mogła odsyłać w przyszłości wszystkich zainteresowanych.

Od razu chciałabym zaznaczyć, że wiem, iż moje włosy wcale nie są idealne, ale uwierzcie mi, że w ciągu ostatnich 4 lat ich stan poprawił się niesamowicie! Jeszcze w czasach LO robiłam przedziwne eksperymenty z moimi włosami- najpierw miałam blond pasemka, potem okropny żółty w ramach "pomyłki fryzjerskiej", dalej wielokolorowy balejaż, głęboką czerń, aż w końcu poszłam po rozum do głowy i zaczęłam schodzić do swojego naturalnego koloru. Przeszłam prawdziwą "włosową" gehennę, więc może moje rady przydadzą się osobom z podobnymi problemami.

Mam nadzieję, że są wśród Was prawdziwe włosomaniaczki, które podpowiedzą co nieco,bo być może popełniam jakieś błędy w swojej pielęgnacji. Będę wdzięczna za każdą poradę:)



Nie bez powodu w wielu preparatach do włosów używa się skrzypu polnego. W okresie wiosenno-letnim zrywam skrzyp pod pobliskim lasem i gotuję na lekkim ogniu, gdyż podobno napar ze świeżego skrzypu posiada najwięcej wartości odżywczych, natomiast jesienią i zimą korzystam z ususzonego, który zalewam i parzę jak herbatę. Po ostygnięciu płuczę nim już umyte włosy.


Moja przyjaciółka jest znacznie większą włosomaniaczką niż ja i to ona często podsuwa mi różne nowinki kosmetyczne i są to zazwyczaj niestandardowe rozwiązania. Od kilku miesięcy nie używam typowego szamponu do włosów, tylko myję włosy delikatnym płynem do kąpieli dla mam "Baby Dream". Płyn ten zawiera dużą ilość naturalnych olejków, jest delikatny, ale mimo to dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy.

Kolejnym odkryciem jest olejek Alterra, który stosuję do olejowania włosów już prawie od roku. Pomijając fakt, że uwielbiam jego zapach, to po jego użyciu włosy są bardzo nawilżone i gładkie. Trzeba jednak pamiętać, by zawsze dobrze go spłukać, bo inaczej szybko przetłuścimy włosy. Zazwyczaj nakładam go na całą noc, a rano zmywam.

Jakiś czas temu dostałam od firmy Phenome zestaw naturalnych kosmetyków do pielęgnacji włosów. W tym dwa szampony, maskę odżywczą oraz olejek wzmacniający. Szampon "Rebalance" niestety nie spisał się na moich włosach, za bardzo się puszyły. Za to"Voulmizing" przywrócił mi wiarę w szampony! Włosy po nim są piękne i gładkie.

Maska Phenome również zasługuje na polecenie, bo wraz z szamponem "Voulmizing" tworzy zgraną parę. Włosy są bardzo gładkie i nie puszą się, a to dla mnie najważniejsze. O olejku do włosów nie mogę na razie nic powiedzieć, bo jego działanie zapewne poznam dopiero po zużyciu, czyli za kilka dobrych tygodni.

Na koniec, już po umyciu, wilgotne, osuszone ręcznikiem włosy spryskuję mgiełką ze skrzypu polnego "Radical" i rozczesuję włosy.


Od czasu do czasu, gdy mam chęci na domowe spa, robię maseczkę z jednego żółtka, z jednej łyżki oliwy z oliwek oraz jednej łyżki olejku rycnowego. Choć pierwotnie olejek rycynowy służył zwalczaniu zupełnie innych dolegliwości, to odkryto w nim prawdziwie regenerujące własności. Sama czasami smaruję nim brwi, by były mocniejsze. Co do samej maseczki, podane 3 składniki mieszamy, lekko podgrzewamy, rozprowadzamy na włosach, a na głowę nakładamy czepek/ folię przezroczystą i owijamy ręcznikiem. Maskę możemy trzymać kilka godzin, a nawet całą noc.

No i na koniec moja opinia na temat ampułek do włosow Revitacell, o których wspomniałam tutaj. Zaczęłam stosować je podczas wzmożonego wypadania włosów, spowodowanego jesienią, niestety spotyka mnie to co roku. Minusem było to, że kuracja bardzo przetłuszczała włosy. Ciężko mi teraz twierdzić, czy zauważyłam jakąś poprawę, bo zaleca się powtarzać kuracje co kilka miesięcy, by osiągnąć całkowity efekt.

← Newer Post Older Post →

Comments are closed. Sorry. Please check my other posts.