16.7.12

Kalachakra Open Air


Na co dzień słucham bardzo różnej muzyki, począwszy od KoRn'a skończywszy na Modern Talking, ale jeśli chodzi o imprezy muzyczne, to zdecydowanie najbardziej lubię jezdzić na te psytrance'owe. Lubię nie tylko ten rodzaj muzyki, ale także całą otoczkę, która zawsze towarzyszy imprezom- dekoracje świecące w UV, świetne miejscówki, woń kadzidełek, specyficzne jedzenie ... mogłabym tak wymieniać jeszcze długo. 5 lat temu zaraził mnie tym mój Jacek (który nota bene jest DJ i także sam tworzy tę muzykę), ja przekazałam pałeczkę mojej przyjaciółce i tym sposobem mam najlepsze towarzystwo na psychedelicznych imprezach.



I like many different kinds of music (from KoRn to Modern Talking), but Psychedelic trance is my favourite type of music. My boyfriend is a dj and music producer and it was he who showed me this music 5 years ago. I love the atmosphere of these events - UV decorations, smell of incense, amazing natural places and much more..
W miniony weekend bawiliśmy się na festiwalu Kalachakra w Łukocinie k. Gdańska. Scena główna znajdowała się lesie, dokładniej to w wąwozie, który przyozdobiony był tradycyjnie malowidłami i innymi dekoracjami, świecącymi w UV. Nasz namiot znajdował się nieopodal właściwego miejsca imprezy. Warunki polowe zupełnie nam nie doskwierały, to taka fajna odskocznia od codzienności, ale w momencie, gdy przyszło oberwanie chmury (kilkadziesiąt km od nas przeszła trąba powietrzna!) i wszystko zamieniło się w jedno wielkie bagno, nie było już tak wesoło.



Last weekend took place Kalacharka festival in Łukocin near Gdańsk. The main stage was in the wood, in the gorge. Everywhere were beautiful decorations. Our tent was near the scene, field conditions were quite good, but after rain storm everything was in the mud!
i po deszczu...
after rain...
Korzystając z okazji, że byliśmy tak blisko naszego morza, wybraliśmy się w ostatni dzień do Gdańska. Nie można było nazwać tej wyprawy zwiedzaniem, bo byliśmy tylko na plaży, w restauracji na rybce oraz na dniach otwartych stadionu ( nie miałam nic do gadki w męskiej ekipie;)). Dziś w nocy szczęśliwie dotarliśmy do domu, a już w najbliższy weekend najprawdopodobniej czeka nas kolejna impreza o uroczej nazwie Goa Dupa Open Air 2012.



The festival was near the Baltic Sea, so we decided to visit Gdansk. We were just on the beach and at lunch in the restaurant. We came back tonight and next weekend another festival- Goa Dupa Open Air 2012.

1st outfit: Sandro pants, Billabong sweater, vintage hat, Converse sneakers, Romantica bracelets (now 15% off coupon for my readers!), vintage backpack

2nd outfit: Nude Couture Vintage shorts, WePeaceIt shirt, Diverse top, Pepe Jeans bag, Wrangler boots via butysportowe

← Newer Post Older Post →

Comments are closed. Sorry. Please check my other posts.