24.1.15

Stockholm via Instagram


Zapraszam na trzeci a zarazem ostatni post z fotorelacją ze Sztokholmu. Odkąd wkręciłam się w instagramowanie, to wyjazdom zawsze towarzyszy uwiecznianie pięknych chwil w charakterystycznych kwadracikach. Ze Sztokholmu przywieźliśmy wiele uroczych zdjęć, gdyż na każdym kroku trafialiśmy na coraz to ładniejsze zakątki. Już marzy mi się wizyta w Szwecji w cieplejszych miesiącach! Poniżej zebrałam moje ulubione ujęcia, enjoy! :)

20.1.15

Everyday Makeup Routine


Bardzo często pytacie o mój codzienny makijaż, więc w dzisiejszym poście opiszę krótko jakimi kosmetykami maluję się na co dzień. Oczywiście bywają dni, gdy wystarczy jedynie eyeliner i tusz do rzęs, bez dodatku tych wszystkich innych mazideł, jednak skoro to post poświęcony makijażowi, to idziemy na całość! :)

You often ask about my daily make-up, so in today’s post I’ll brief you in about the make-up cosmetics I use every day. Of course there are some days when an eyeliner and mascara are enough, no need of any smearing substances. But this is the make-up post, so let’s go the whole hog! :)

17.1.15

Souvenirs from Stockholm


Będąc za granicą lubię zaglądać do sklepów, których nie ma u nas w Polsce. Nie wchodzę i tym bardziej nie robię zakupów w miejscach, których u nas na pęczki. Zresztą co to za radość kupić w Sztokholmie np. torebkę z Zary? Tym razem oprócz typowych pamiątek, czyli szwedzkiego konika Dala, kubeczka (z każdej podróży przywozimy jeden) oraz słodkości, przywiozłam dla siebie kilka kobiecych bonusików. Make Up Store oraz Acne Studios to szwedzkie marki, niedostępne stacjonarnie w Polsce, dlatego skusiłam się na zakup kultowego już szarego szalika Acne oraz kilku konturówek i rewelacyjnej pomadki Make Up Store. O szaliku marzyłam od dłuższego czasu, więc nie miałam najmniejszych wyrzutów sumienia, że wydałam na niego tyle pieniędzy :)

When abroad I like to visit the stores absent from the Polish market. I don’t go into or shop in the places which are a dime in a dozen in our country. What’s the point of buying e.g. a bag by Zara in Stockholm? This time apart from typical souvenirs, i.e. a Dala horse, a mug (we always bring one from our travels), and sweets, I also brought several female bonuses. Make up Store and Acne Studios are the brands without any stationary shops in Poland, so I got tempted and bought a cult grey scarf by Acne, several lipliners, and an excellent lipstick.

15.1.15

Todays outfit: black & grey combo

12.1.15

Stockholm photo diary


Tygodniowy pobyt w Sztokholmie dobiegł końca, a my wróciliśmy do domu zainspirowani i pełni sił do działania w nowym roku. Chociaż styczeń nie jest najlepszym miesiącem na zwiedzanie, to chłód i krótkie dni nie przeszkodziły nam w odkrywaniu przepięknych zaułków miasta. Jak już wspomniałam w poście zapowiadającym podróż do Szwecji, dostałam zaproszenie od Microsoft Lumia do uczestniczenia w akcji #MakeItHappen, polegającej na spełnieniu jednego niespełnionego postanowienia z roku 2014. Wyjazd umożliwił mi zmierzenie się z językiem szwedzkim po raz pierwszy w "naturalnych" warunkach. Jak mi poszło? Całkiem nieźle, choć oczywiście mogło być lepiej :) Zaczęło się od zamówienia kawy, później obiadu, następnie zamienieniu kilku słów z paniami przyjmującymi zamówienie i tak dalej, i tak dalej. Najważniejsze, że przełamałam strach i w przypadku niedogadania się po szwedzku, po prostu przestawiałam się na angielski.
 Zapraszam do przejrzenia fotorelacji z wypadu! :)

My week stay is Stockholm came to an end, we came back home inspired and with new energy for the 2015. Although January is not the best sight-seeing month, coldness and short days didn’t prevent us from discovering the beautiful places of the city. As I’ve already mentioned I was invited by Microsotf Lumia to take part in the #MakeItHappen event when one of the unfilled 2014 resolutions would come true. The trip allowed me to cross swords with my Swedish for the first time in "native" environment.