3.8.15

Tous Blogger Tour


Dziś kolejna część fotorelacji z wycieczki do Hiszpanii wraz z marką Tous! :) Tym razem pokażę Wam co nieco, jak wygląda funkcjonowanie firmy od kuchni. Tous posiada swoją główną siedzibę w Manresie pod Barceloną i co warto wiedzieć - jest to rodzinna marka powstała w 1920r. Firmę, która początkowo była małym warsztatem zegarmistrzowskim, założyło małżeństwo Salvador Tous Blavi i Teresa Ponsa, ale to dopiero ich syn Salvador Tous wraz ze swoją żoną Rosą Oriol sprawili, że marka zaczęła się szybko rozwijać i osiągać coraz większe sukcesy.

It’s time for the next part of the photoreview from my travel to Spain with Tous! :) Let’s take a look at how the company operates from the inside. Tous is a family company established in 1920 with its headquarters in Manresa, close to Barcelona. It all started from the small watchmaker workshop run by Salvador Tous Blavi and Teresa Ponsa whose son Salvador Tous with his wife Rosa Oriol took the company some levels higher turning Tous into more recognizable and successful jewelry brand. 

1.8.15

high heeled life


Można je uwielbiać albo nienawidzić, ale jedna kwestia zostaje niepodważalna- sylwetka wygląda w nich jak milion $. Mowa oczywiście o wysokich szpilkach, które potrafią czynić cuda z naszym wyglądem. Nie chodzi tylko o zgrabniej wyglądajacą figurę, ale tekże o totalną zmianę charakteru zestawu po założeniu wysokich obcasów. Outfit z dzisiejszego wpisu to mój flagowy zwyklak, w którym można zobaczyć mnie bardzo często, z tą różnicą, że zazwyczaj mam na stopach trampki albo inne obuwie na płaskiej podeszwie. Wystarczyła zmiana jednego elementu, a cała układanka prezentuje się zupełnie inaczej. Uwielbiam to, jak wyglądam w wysokich obcasach, ale moje stopy lubią już to znacznie mniej, dlatego zawsze podziwiam osoby, które potrafią bez większego problemu spędzić w nich cały dzień. 
W każdym razie uważam, że warto mieć w swojej szafie jedne oszałamiające szpilki, takie na specjalne okazje, podczas których balerinki wyglądałby troche zbyt "skromnie". :)

28.7.15

DIY shorts ideas


Robienie zakupów w second-handach to nie tylko wielka frajda, lecz także możliwość zaoszczędzenia niemałych pieniędzy. Najczęściej trafiam na porządne swetry za kilka złotych, t-shirty czy też koszule, ale już znacznie rzadziej na fajne jeansy. Większość spodni w lumpach to "typowe lata 90' ", które niestety nie nadają się do codziennego użytku, jednak właśnie z takich jenasów można stworzyć najlepsze szorty! Podczas ostatniej wyprawy do second-handu kupiłam trzy pary jeansów za 3 zł/sztuka, w tym aż dwie pary kultowych Levi's 501. W dzisiejszym poście pokażę banalnie proste przepisy na fajne szorty właśnie z takich niemodnych spodni, które można znaleźć w ciucholandzie lub też takich, które zalegają gdzieś w domu na strychu. 

Shopping in secondhand shops is all about great fun and savings. I often meet nice jumpers, T-shirts, or shirts for couple of zł; but nice jeans are a rare treat. Most of trousers offered in thrift shops are outdated thugs from 1990s – but they are great for making the best shorts ever! My last hunting in second hand shops ended in buying three pairs of jeans, 3 zł/item, including two cult Levi’s 501s. Today I’ll present how to make cool shorts from second-hand jeans. 

24.7.15

The Estée Edit


Mam słabość do spersonalizowanych rzeczy- wystarczy, że na jakimś przedmiocie umieszczone jest moje imię/ inicjały, to od razu zyskuje dla mnie na wartości. Niby śmieszne, ale zastanówcie się, czy od najmłodszych lat nie dostawaliśmy długopisów, czapeczek, kubeczków ze swoimi imionami? Teraz już jako dorosła kobieta wciąż mam w sobie wiele tej dziecięcej radości, gdyż tak jak w dzieciństwie cieszyłam się ze spersonalizowanego długopisu, tak dziś cieszę się ze spersonalizowanej pomadki Estée Lauder, którą otrzymałam w ramach otwarcia nowego sklepu online. Kolor w 100% odpowiada moim upodobaniom- delikatny, ale nadający charakteru codziennym zestawom, takim jak dzisiejsze połączenie ulubionej białej koszuli z szortami DIY.


I’ve got soft spot for personalized products – just put my name/initials on anything, and it gets valuable for me. A bit funny, isn’t it? But just think about all pens, caps, mugs, and other stuff with you names on you’ve received since childhood. Nowadays, I still have this kiddo joy in me – I enjoy getting a personalized Estée Lauder lipstick, presented on the occasion of its e-store opening, as much as other personalized things made me happy when I was younger. The lipstick’s color meets my preferences – delicate, but at the same time with character making outfits look more appealing, as in case of the today’s combination of my favorite white shirt and DIY shorts.


23.7.15

BB creams / review


Odkąd kremy BB zdobyły rynek, coraz częściej zapominam o istnieniu tradycyjnych podkładów. Teraz, gdy jest upalnie, wolę nałożyć delikatną warstwę ulubionego BB, który jednocześnie kryje, nawilża i chroni przed słońcem niż męczyć się w znacznie cięższym podkładzie. Oczywiście krem kremowi nierówny- jedne kryją lepiej, inne nawaliżają lepiej, zaś jeszcze inne totalnie rozczarowują. Jak wiadomo, każda marka zapewnia, że ich produkt jest najlepszy i posiada same pozytywy. Niestety testując kosmetyki okazuje się, że często prawda jest daleka od tego, co możemy przeczytać w ulotce.

 Jestem posiadaczką cery normalnej / mieszanej, przetłuszczającej się w linii T i suchej na policzkach, choć bywają też dni, gdy skóra wygląda nie wykazuje żadnych problemów. Przetestowałam już dość sporo różnych kremów BB i poniżej podzielę się z Wami opinią na temat kilku wybranych:)