26.1.15

Coffee Time & Charlotte Rouge boutique


Pamiętacie mini konkurs z wpisu mieszkaniowego, w którym do wygrania było m.in. spotkanie przy kawce z ekspresu Krups w butiku Charlotte Rouge? Dziś mam dla Was małą fotorelację z tego wydarzenia. Zwyciężczynią konkursu została Krysia, która również prowadzi bloga, więc od razu znalazłyśmy wspólne tematy:) Dlaczego na spotkanie wybrałam siedzibę ChR? Przede wszystkim dlatego, że wnętrze butiku po prostu urzeka i zdecydowanie bliżej mu do przytulnego mieszkanka niż do zwykłego sklepu. Poza tym chciałam, aby Krysia mogła zapoznać się na żywo z przepiękną kolekcją, która dopiero od niedawna jest do zobaczenia stacjonarnie.

24.1.15

Stockholm via Instagram


Zapraszam na trzeci a zarazem ostatni post z fotorelacją ze Sztokholmu. Odkąd wkręciłam się w instagramowanie, to wyjazdom zawsze towarzyszy uwiecznianie pięknych chwil w charakterystycznych kwadracikach. Ze Sztokholmu przywieźliśmy wiele uroczych zdjęć, gdyż na każdym kroku trafialiśmy na coraz to ładniejsze zakątki. Już marzy mi się wizyta w Szwecji w cieplejszych miesiącach! Poniżej zebrałam moje ulubione ujęcia, enjoy! :)

20.1.15

Everyday Makeup Routine


Bardzo często pytacie o mój codzienny makijaż, więc w dzisiejszym poście opiszę krótko jakimi kosmetykami maluję się na co dzień. Oczywiście bywają dni, gdy wystarczy jedynie eyeliner i tusz do rzęs, bez dodatku tych wszystkich innych mazideł, jednak skoro to post poświęcony makijażowi, to idziemy na całość! :)

You often ask about my daily make-up, so in today’s post I’ll brief you in about the make-up cosmetics I use every day. Of course there are some days when an eyeliner and mascara are enough, no need of any smearing substances. But this is the make-up post, so let’s go the whole hog! :)

17.1.15

Souvenirs from Stockholm


Będąc za granicą lubię zaglądać do sklepów, których nie ma u nas w Polsce. Nie wchodzę i tym bardziej nie robię zakupów w miejscach, których u nas na pęczki. Zresztą co to za radość kupić w Sztokholmie np. torebkę z Zary? Tym razem oprócz typowych pamiątek, czyli szwedzkiego konika Dala, kubeczka (z każdej podróży przywozimy jeden) oraz słodkości, przywiozłam dla siebie kilka kobiecych bonusików. Make Up Store oraz Acne Studios to szwedzkie marki, niedostępne stacjonarnie w Polsce, dlatego skusiłam się na zakup kultowego już szarego szalika Acne oraz kilku konturówek i rewelacyjnej pomadki Make Up Store. O szaliku marzyłam od dłuższego czasu, więc nie miałam najmniejszych wyrzutów sumienia, że wydałam na niego tyle pieniędzy :)

When abroad I like to visit the stores absent from the Polish market. I don’t go into or shop in the places which are a dime in a dozen in our country. What’s the point of buying e.g. a bag by Zara in Stockholm? This time apart from typical souvenirs, i.e. a Dala horse, a mug (we always bring one from our travels), and sweets, I also brought several female bonuses. Make up Store and Acne Studios are the brands without any stationary shops in Poland, so I got tempted and bought a cult grey scarf by Acne, several lipliners, and an excellent lipstick.

15.1.15

Todays outfit: black & grey combo