11.3.21

W podróży: Acer Swift 5







Jeszcze kilka lat temu częste podróże były stałą częścią naszego życia. Zwykle przynajmniej raz w miesiącu, a czasem nawet i częściej, wyjeżdżaliśmy w różne ciekawe miejsca w obrębie kraju i poza jego granicami. Ostatnie dwa lata mocno zwolniliśmy tempo. Najpierw ciąża, a potem pojawienie się na świecie naszego synka, nieco zmieniły nasz codzienny tryb życia. Kiedy w końcu byliśmy już gotowi na częstsze wyjazdy, świat ogarnęła pandemia, więc znów wróciliśmy do punktu wyjścia. Kilka dni temu po dość długiej przerwie, gdy w końcu ponownie otwarto hotele, wybraliśmy się do Warszawy w celu załatwienia kilku spraw,  i podczas tej niedługiej podróży miałam przyjemność przetestować nowy sprzęt Acer Swift 5. Przez ostatnie lata przewinęło się u nas całkiem sporo różnej elektroniki. Szukaliśmy wiele razy sprzętu idealnego w podróży, ale niestety zwykle w którymś aspekcie spotykało nas rozczarowanie. Te niewielkie gabarytowo niestety często były zbyt słabe i nadawały się w sam raz do przeglądania stron czy sprawdzania maila, ale nie dawały już sobie rady z pracą nad zdjęciami czy innymi bardziej wymagającymi zadaniami, z kolei te "mocne" zajmowały sporo miejsca, były nieporęczne i dość ciężkie. Tym razem było jednak inaczej. 
+ english

#




Zacznę od wymiarów Acer Swift 5- jest kompaktowy i ma tylko 14 cali, więc mieści się w mojej ulubionej dużej torbie Ani Kuczyńskiej, co widać idealnie na fotografii obok. Na zdjęciach i filmikach wydaje się nieco większy niż jest w rzeczywistości! Gdy wyjęłam go po raz pierwszy z opakowania, byłam zaskoczona, jaki jest drobny i smukły. Oprócz tego, że jest kompaktowy, jest bardzo lekki. Jego waga to tylko 1 kg, czyli niewiele więcej niż mój kalendarz, który wożę zawsze ze sobą, więc w ogóle nie obciąża nadmiernie torby.




Acer Swift 5 zbudowany jest z wysokiej jakości materiałów- stopów magnezowo-litowych oraz magnezowo-aluminiowych. Jest bardzo nowoczesny. Posiada czytnik linii papilarnych, dzięki czemu można zalogować się bardzo szybko i bezpiecznie, ponadto oferuje mnogość wejść tj. HDMI, USB C, co pozwala bez problemu podłączyć się do wszystkich urządzeń oraz przesyłać dane.




Sercem komputera jest najnowszy procesor Intel 11 generacji (dostępny w wersji Intel Core i5 lub Inter Core i7). Ma na pokładzie kartę graficzną Intel® Iris® Xe Graphics ze standardem Intel Evo, co pozwala na spokojną, wydajną pracę zarówno w podróży, jak i w domowym zaciszu. Z takimi parametrami obróbka zdjęć czy nawet video, które są postawą naszej pracy, nie są już żadnym problemem. Właśnie w tej kwestii najczęściej zawodziły wcześniejsze niewielkie gabarytowo sprzęty, które zabieraliśmy ze sobą w podróże w celu zminimalizowania ilości bagażu. Cieszyliśmy się, że nie zabieramy naszych "domowych" sprzętów, a na miejscu okazywało się, że te, które zabraliśmy, nie dawały rady. Kolejną zaletą tego komputera pod kątem podróży jest bateria, która trzyma aż do 17 godzin bez podłączania go do ładowania. Komputer ma dodatkowo dotykowy ekran, co również w niektórych warunkach bardzo ułatwia pracę. 





Jeśli chodzi o kwestie typowo wizualne, to jest on po prostu bardzo ładny. Posiada złote detale, które sprawiają, że wygląda bardzo stylowo i elegancko. Można więc powiedzieć, że cechuje go zarówno porządny "środek", niewielkie gabaryty, jak i atrakcyjny wygląd, co naprawdę nie zawsze idzie ze sobą w parze. Jest także w wersji całkowicie złotej.






Wypad do Warszawy był tak naprawdę namiastką większych podróży, ale zabraliśmy ze sobą sporo pracy zdjęciowej, z którą Acer Swift 5 poradził sobie doskonale. W innych czasach pewnie byśmy przetestowali go w bardziej egzotycznym miejscu, ale jeszcze wszystko przed nami. Niebawem wybieramy się w nieco dłuższą trasę i wtedy z pewnością będzie okazja docenić jego baterię oraz ponownie niewielkie gabaryty, bo teraz, gdy podróżujemy z dzieckiem, trzeba zabierać ze sobą tyyyyyyle rzeczy, że każdy dodatkowy kawałek miejsca w torbach jest na wagę złota. ;)



Post powstał we współpracy z marką Acer

← Newer Post Older Post →

22 comments

  1. Pięknie i rzeczywiście bardzo stylowo się prezentuje. Poza tym, świetne zdjęcia. :)

    ReplyDelete
  2. Kasiu, skąd sweter?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Podałabyś link?

      Delete
    2. Wyprzedany.

      Delete
    3. Niestety, ale w Arket często wracają modele, które już wcześniej były i się wyprzedały.

      Delete
  3. Mam Acer juz dwa lata....)) zebym szalala z zachwytu ...?? No nie
    Moim marzeniem zdecydowanie jest mac.
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pytam serio i bez złośliwości - o co chodzi z tym Mackiem? On sam obiad gotuje czy jak? Moja siostra też do niego wzdycha, a ja nie rozumiem, jaka jest techniczna różnica miedzy jakimś Mackiem a dobrym Dellem z procesorem i7. Kwestie estetyczne i influencerskie pomijam. Może mnie ktoś douczyć?

      Delete
  4. Kasiu, mocno bym się wstrzymała z opinią, że bateria trzyma 17 godzin. Model Swift 3 też był tak reklamowany, tymczasem nigdy nie dało się wyciągnąć nawet 7h. Po roku użytkowania laptop trzyma ok. 3 godz na baterii (oczywiscie w zależności od tego co się robi, ale 3,hh rzadko kiedy da się wyciągnąć). Druga sprawa - każdemu przed zakupem radziłabym poczytać o najczęstszych problemach/wadach modelów Swift - rozłączają się z wifi i nie łączą automatycznie z powrotem (często wymagało to ponownego włączenia laptopa). to nie tylko mój problem, a wielu użytkowników, proszę poczytać w internecie :) za to obsługa klienta Acer i działanie gwarancji bardzo na plus!

    ReplyDelete
  5. Kasiu, który masz model AK ? Grande czy Piccola?

    ReplyDelete
  6. Wazon marzenie, czy wiesz z jakiego sklepu pochodzi?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niestety nie wiem :( Ale spróbuj napisać do Puro na IG prywatną wiadomość- może uda się uzyskać odpowiedź :)

      Delete
  7. Wow zdjęcia mistrzostwo<3

    ReplyDelete
  8. Nie ma jak reklama przemycana z subtelnością młota pneumatycznego...😂.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sorry, ale nie miałam zamiaru tu przemycać żadnej reklamy. Prezentacja tego komputera jest głównym tematem posta i nie miałam zamiaru tego w żaden sposób ukrywać ;)

      Delete
  9. Kasiu, ślicznie Ci w grzywce. Tez się nad nią zastanawiam. Czy często musisz ja podcinać ? Da radę utrzymać ja w odpowiedniej długości chociaż przez miesiąc bez wizyty w salonie?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki, Kasiu! Ja mam ją od grudnia i przyznam, że już mnie trochę znudziła i chyba wchodzę na etap zapuszczania. Odnośnie podcinania, to kwestia tego, do jakiej długości zostanie podcięta w salonie. Już 1,5 miesiaca nie byłam u fryzjera i nadal jest całkiem ok. Ale wydaje mi się, że 1,5 to taki max., bo potem będzie za długa.

      Delete
  10. Czy trudno Ci utrzymać taka grzywkę? Często wymaga podcinania ?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wszystko zależy, z jaką jej długością wyjdę z salonu :) Tym razem Klaudia ścięła mi ją dość krótko, więc mimo upływu 1,5 miesiąca nadal jest ok, ale za pierwszym razem ścięła dość ostrożnie, więc już po 3 tyg była mi za długa.

      Delete
  11. Kasiu, czy jesteś w stanie podpowiedzieć co najczęściej nosiłaś w ciąży? Jestem w połowie i zaczynam mieć ogromny problem z noszeniem czegokolwiek; w nic już się prawie nie mieszczę (dotychczas nosiłam głównie spodnie) i nie mogę znaleźć żadnych ciekawych propozycji dla ciężarnych, nawet prostych spodni z elastycznym pasem. Wyglądam zle i zaczynam czuć się z tym zle. Czy istnieje jakaś ciążolubna marka, na którą dotychczas nie wpadłam...?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja najczęściej nosiłam legginsy ciążowe + luźniejsze góry, np. koszule oversize, luźne swetry. Kupiłam w H&M Mama jeansy z pasem, ale nie nosiło mi się ich wygodnie, więc zrezygnowałam. Co jakiś czas wybierałam też takie długie "swetrowe" sukienki, które opływały całe ciało i brzuch :) Nie za bardzo orientuję się w tym, czy są jakieś marki przyjazne modnym mamom. Sama starałam się na maxa wkorzystać moją garderobę pełną rzeczy oversajzowych :)

      Delete