13.1.21

2020 Favourites








Céline okulary przeciwsłoneczne
Patrizia Aryton płaszcz
Ania Kuczyńska torba Simpatica
MOYE jedwabna maseczka
Arket spodnie
Balagan botki 
____
Na zdjęciach od góry:
FUB sweter prążkowany
Patrizia Aryton płaszcz
Balagan botki
Anine Bing torebka-kuferek


Cześć w 2021! Po dość długiej przerwie wracam z zakupowym podsumowaniem zeszłego roku. Choć generalnie 2020 pod wieloma względami nie należał do najlepszych w historii, to pod kątem ubraniowym był dla mnie naprawdę udany. Każdą z rzeczy postaram się opatrzyć krótkim komentarzem, by wyjaśnić dlaczego zasłużyła na znalezienie się w tym zestawieniu. I co ważne, większość z nich jest nadal dostępna w sprzedaży, bo pochodzą ze stałych kolekcji, które nie wypadają z obiegu wraz ze zmieniającymi się sezonami. 

Rozpocznę od okularów przeciwsłonecznych, które, jak dobrze wiecie, są dla mnie niezwykle ważnym elementem codziennych stylizacji. Od jakiegoś czasu lepiej czuję się w mniej opływowych kształtach, dlatego na jakiś czas ostawiłam moje ulubione Céline Audrey Large, a na ich miejsce wskoczył model Céline o podobnej wielkości, ale o bardziej kwadratowych szkłach. Towarzyszyły mi większości zeszłorocznych stylizacji. Tytuł torebki roku bez zastanowienia wręczam mojemu ulubionemu modelowi od Ani Kuczyńskiej. Odkąd stałam się jej posiadaczką, towarzyszy mi niemalże codziennie! Jest niezwykle pojemna, pomieści wszystko i jeszcze więcej, a gdy zabraknie miejsca w torbach wielokrotnego użytku podczas zakupów, sprawdzi się także w tej roli. Totalnie polecam każdemu, kto nosi ze sobą cały swój dobytek, w szczególności mamom, które nie przepadają za torbami "dla mam". Choć najczęściej można zobaczyć mnie w jeansach (a ostatnio także w legginsach), to niezaprzeczalnym hitem wśród spodni w tym roku okazał się bardziej elegancki model, który wbrew pozorom świetnie sprawdza się w zupełnie codziennych stylizacjach, np. z golfem lub prostym t-shirtem w cieplejsze dni. Nie ma tygodnia, bym nie dostała o nie jakiegoś pytania! Czarny płaszcz Patrizia Aryton to ten sam model, który pokazywałam w listopadzie. Tak bardzo pokochałam ten brązowy, że sprawiłam sobie także czarny, i jak możecie się domyślić, ten przebił nawet brązowy. W okresie listopad-grudzień były niezwykłe promocje, które dzięki temu, że się ze sobą łączyły, dawały nawet 50% zniżki. Ten płaszcz to najwyższa jakość wykonania i ponadczasowa klasyka, która nigdy się nie znudzi.  Podobnie jak w przypadku okularów, także w butach preferuję ostatnio kwadratowy kształt noska. Model Victoria od Balagan to niezwykle wygodne botki z uroczą nutą retro. To już moja czwarta para butów tej marki i tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że robią najwygodniejsze buty na świecie! I na koniec jedwabna maska MOYE. Wiem, że noszenie maseczek nie należy do najprzyjemniejszych obowiązków, ale są czasy takie a nie inne. W jedwabnej maseczce oddycha się o niebo lepiej niż w bawełnianych. Jedwab jest tkaniną higroskopijną, dzięki czemu pochłania wilgoć i pozwala skórze oddychać. Jego struktura jest bardzo zbliżona do budowy skóry człowieka. Odkąd noszę jedwabną maseczkę mam znacznie mniejszy wysyp "Maskne".

Na zdjęciach widać dodatkowo cudowny prążkowany sweter FUB, w którym mogłabym przechodzić wszystkie chłodne dni, oraz czarną torebkę-kuferek od Anine Bing.




Falconeri sweter
Arket spodnie
Topshop pasek 
(mam go już 6 lat, podobny tutaj)






W drugiej grupie nieco bardziej letnie elementy garderoby. Biały prążkowany tank top Arket nosiłam do wielu letnich stylizacji. Bardzo podoba mi się zestawienie go z jeansami, bo przywołuje na myśl ulubione ostatnio lata 90'. A skoro o jeansach mowa, to wielkim zaskoczeniem tego roku okazały się jeansy Reserved. Bardzo fajnie leżą na sylwetce, do tego są z linii #EcoAware, w której wykorzystywane są certyfikowane materiały pochodzące z bardziej zrównoważonych źródeł. Choć nie jestem osobą bardzo sukienkową, to w tym roku zachwyciła mnie prosta sukienka Arket, którą niezwykle przyjemnie nosiło się w upalne sierpniowe dni. Dobrze prezentuje się w eleganckiej wersji, ale także ze sneakersami, np. tymi z ECCO, które były zdecydowanie najczęściej noszonymi przeze mnie butami letniego sezonu. Są niezwykle lekkie i wygodne! Wygoda jest dla mnie niezwykle istotna, także w przypadku tego, czego nie widać na zewnątrz, czyli bielizny. Model Sveva od Intimissimi to jeden z najwygodniejszych biustonoszy ever! Idealnie przylega do ciała, jest niemalże niewyczuwalny i kompletnie nie odznacza się pod ubraniami. I na koniec wisienka na torcie, czyli cudowny łańcuszek mojej ulubionej marki biżuteryjnej ROSA. Jest idealnym dodatkiem do prostych swetrów, topów, golfów ale też świetnie sprawdzi się w wersji wyjściowej. Ten rok był, jaki był, więc nie miałam okazji zaprezentować go na żadnej uroczystości, ale miejmy nadzieję, że w 2021 będzie już normalniej.














ROSA łańcuszek
Arket tank top
Arket sukienka
ECCO białe sneakersy
Reserved jeansy
Intimissimi biustonosz


Reserved mom jeans


I znów wracamy do bardziej jesiennych klimatów. W tej grupie niezaprzeczalną perełką jest mój wymarzony trencz Pisa marki Totême. Bardzo długo zaprzątał mi głowę, aż w końcu udało mi się go dorwać z drugiej ręki na portalu Vestiaire Collective o kilkaset złotych taniej. To inwestycja na lata! Z Totême jest jeszcze ten piękny puszysty sweter, który dostałam w zeszłym roku na urodziny. Również ponadczasowy klasyk. W zeszłym roku nadal królowały u mnie legginsy, a te z Arket, przeznaczone do praktyki jogi, są tak niezwykle wygodne, że nosiłam je przy każdej możliwej okazji. Super wyglądają z luźnymi swetrami, np. tym z Totême w wersji total black lub beżowym z Arket. Nie mogłabym też nie wspomnieć o botkach Arket, które zapoczątkowały moją sympatię do kwadratowych nosków. Podobne są te z ECCO, które widać na ostatnim zdjęciu, ale Arket mają nieco wyższą cholewkę, dlatego wybieram je trochę częściej, choć obie pary są bardzo wygodne! I na koniec kolczyki SOTE, które są bardzo małe i delikatne, więc niespecjalnie wyróżniały się na zdjęciach, ale towarzyszyły mi naprawdę sporą część roku.










Totême czarny oversizowy sweter
SOTE kolczyki
Bottega Veneta pasek
Arket legginsy
Totême trencz
Arket botki z kwadrarowym noskiem
____
Na zdjęciach od góry:
Arket sweter
Arket legginsy
ECCO białe sneakersy
Ania Kuczyńska torba Simpatica

Totême czarny oversizowy sweter
Vintage Levi's
ECCO botki


I tyle! W najbliższym poście zrobię przegląd rzeczy, które upolowałam w zeszłym roku secondhandowo. W tym zestawieniu umieściłam wprawdzie płaszcz Toteme, który także jest zakupem z drugiej ręki, jednak w kolejnym poście pojawią się już rzeczy upolowane w bardziej tradycyjny sposób i w znacznie niższych cenach :)

Dajcie znać, co u Was zasługuje na miano zakupu roku 2020!



Older Post →

10 comments

  1. Kasiu, dzięki Tobie kupuję mniej, a lepsze jakościowo rzeczy! Dziękuje za to co robisz w internecie :)

    ReplyDelete
  2. Kasiu, model Tzava z Balagan czy Victoria?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na zdjęciu Victoria :) A jeśli pytasz, które lepsze, to trudno odpowiedzieć, bo oba są cudowne i na Tzavę wciąż mam chrapkę...:P

      Delete
  3. a ja mam pytanie odnosnie jakosci rzeczy z arket, widze ze masz ich troche w swojej garderobie, jestes zadowolona z nich? I czy nic im sie nie dzieje po praniu?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Uwielbiam Arket i to chyba pierwsza sieciówka, do której nie mam żadnych zarzutów pod kątem jakości ubrań :)

      Delete
  4. Kasiu, co sądzisz o tych jeansach?
    https://m.aboutyou.pl/p/lee/jeansy-ivy-4838980

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ostatnio nie przepadam za takimi mocno przylegającymi na całej długości, wolę jak na dole choć odrobinę odstają od łydki. Ale denim wydaje się fajny, taki gruby i mięsisty i to lubię :)

      Delete
  5. Hej Kasiu! A jak wypada rozmiarowka tych wełnianych spodni Arket?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja mam je w rozmiarze 34, czyli dokladnie tak jak w innych markach:)

      Delete