12.10.16

Davines Energizing Superactiv


Znacie ten okropny widok garści włosów na szczotce, w umywalce i dosłownie wszędzie, gdzie tylko się poruszacie? Jestem pewna, że niejedna z Was przeżywa ten koszmar, szczególnie w okresie jesiennym, gdy włosy i skóra głowy pokutują po gorącym lecie. Dzisiaj przedstawiam Wam prawdziwy eliksir dla włosów- Davines Naturaltech Energizing Superactiv, czyli wielofunkcyjny koncentrat aktywny zwalczający hormonalną utratę włosów. W listopadzie zeszłego roku oddałam swoje włosy pod opiekę Darka Wójcika, który od tamtego czasu dba o ich jak najlepszy stan, i jednym z kosmetyków, które zaproponował mi jakiś czas temu jest właśnie powyższy produkt. Oprócz tego, że hamuje utratę włosów, to nowe wyrastają zdrowsze i mocniejsze, a skóra jest lepiej napięta i wydziela mniej sebum. To pierwsza jesień, podczas której nie zmagam się z nadmiernym wypadaniem włosów :) Miałam zamiar umieścić ten kosmetyk w ulubieńcach miesiąca, jednak jesienne problemy z włosami to temat na czasie, więc postanowiłam, że warto dodać osobny, nawet krótki wpis o tym superprodukcie. Jeśli mimo odpowiedniej diety i właściwej pielęgnacji nadal macie problemy z wypadaniem włosów, polecam sięgnąć po ten produkt, bo w końcu zdrowe, piękne włosy to największa ozdoba twarzy.
+ english
Are you familiar with the sight of handfuls of hair in your brush, sink, and literally everywhere where you go? I’m sure many of you experience this nightmare, especially in autumn, the period of atonement for hair and scalp after hot summer. Let me introduce a true hair elixir - Davines Naturaltech Energizing Superactiv, a multi-tasking active concentrate for hormonal hair loss. Last year in November I placed my hair under Darek Wójcik’s care, and it is one of the products he proposed some time ago. Not only does it prevent hair from falling out, but also makes new hair grow stronger and healthier and scalp is tighter and produces less sebum. It’s the first autumn where I don’t fight with excessive hair loss :) I wanted to write about the product in monthly favorites. But autumn hair problems are hot topic now, so the product deserves to be described separately. When you still suffer from hair loss despite proper diet and hair-care, check this out because healthy, gorgeous hair is the greatest adornment for our face.






Dajcie znać, czy macie swoje sprawdzone sposoby lub produkty, które mogą pomóc w jesiennej walce z wypadaniem włosów. Dodam jeszcze, że kiedyś stosowałam wcierkę Jantar, czyli tańszą alternatywę dla Davines'a, po której również zauważyłam poprawę, jednak efekt był mniej widoczny, a włosy szybko się przetłuszczały, co zniechęcało mnie do częstego stosowania. Jestem ciekawa Waszych opinii :)
← Newer Post Older Post →

41 comments

  1. Jakiś czas temu również stosowałam wcierkę Jantar, ale nie zauważyłam szczególnej poprawy kondycji włosów...
    Ciekawy jest ten eliksir :-)
    Pozdrowienia! :-)

    ReplyDelete
  2. Mi pomógł ziołowy preparat Radical,do kupienia w aptekach. Juz w połowie kuracji problem zniknął. Niestety nie permanentnie - rok później znów męczyłam sie z utratą włosów...

    ReplyDelete
  3. Ja mam niedoczynność tarczycy i co jakiś czas wpadam w niedokrwistość. Włosy przez chwilę przestały wypadać, a teraz znów garściami, tak jak leciały przez lata. Przerobiłam wszystko - jantary, chyawanprash, pantotenian wapnia, olej łopianowy, witaminę d, krople żołądkowe jako wcierka, szampony naturalne, apteczne, i nic. różnego rodzaju maski, wcierki, teraz placenta mil mil. tsh w normie, żelazo w normie. jestem bliska poddania się, bo ile można. a ten produkt kusi, ale cena jest przeraźliwie wysoka ;/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Przykro mi, wyobrażam sobie jak bardzo to frustrujące :(

      Delete
    2. na niedoczynność dieta dieta i jeszcze raz dieta, a dopiero później wspomagać się preparatami #potwierdzoneinfo ;)

      Delete
    3. Tez meczy mnie wypadanie wlosow przy miedoczynnosci tarczycy...nadal nie jest idealnie,ale pierwszy raz od dawna widze duzo nowych baby hair(na tyle duzo,ze trudno mi ujarzmić wlosy u nasady:)).U mnie zadziałała biotyna w tabletkach (biotrebal) plus olejek z wiesiołka. Do tego suplementacja żelazem (np.ferra med jesli nie masz przepisanego żelaza na recepte)i oczywiscie odstawienie alegrenow w pożywieniu:)

      Delete
  4. Kasiu, juz przekonalam sie, ze warto ufac Twoim radom, wiec I tym razem Tobie zaufam, bo problemu z wypadajacymi wlosami nie moge rozwiazac, mimo ze moja dieta jest bardzo zdrowa.
    Dziekuje I pozdrawiam,
    magda

    ReplyDelete
    Replies
    1. Droga Magdo, bardzo mi miło! Zawsze polecam naprawdę dobre produkty, które z czystym sumieniem chcę zarekomendować. Wiem jednak, że w przypadku problemów z włosami lub cerą można nie zawsze zgadzać się z czyimś wyborem. Mam nadzieję, że u Ciebie sprawdzi się równie dobrze jak i u mnie:)

      Delete
  5. Kasiu, jest tak bardzo Twój! http://m2.hm.com/m/pl_pl/productpage.0422846003.genericdevice.html
    Widzę do niego czarny top spaghetti z koronką, złoty łańcuszek, rurki, botki i można śmigać całą jesień!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj nieee, link nie działa, odnosi mnie do strony głownej!:( Koniecznie podrzuć jeszcze raz! :D

      Delete
    2. mi też nie zadziałał, ale wpisałam sobie 0422846003 w wyszukiwarkę na stronie h&m i znalazłam ;)

      Delete
    3. Ajj, nie popisałam się sprytem :P Dzięki! A sweter wspaniały :)

      Delete
  6. Kasiu, jak długo czeka się na wizytę u Darka?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Najlepiej zadzwonić i się zapytać :)

      Delete
  7. Kochana spadłaś mi z nieba z tym produktem. Jak dla mnie jesień to najgorszy czas, moje włosy strasznie wypadają i są dosłownie wszędzie, nie wiedziałam co robić. Muszę kupić ten produkt. Dzięki <3

    www.ladyagat.com

    ReplyDelete
  8. nice!

    www.thewonderlanders.com

    ReplyDelete
  9. Może i pomaga ten eliksir, ale nie każdego stać na taki preparat... :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zdaję sobie z tego sprawę, jednak znam osoby, które wydają kupę kasy na wizyty u różnych lekarzy, potem drugie tyle zostawiają w aptekach, po czym okazuje się, że pomogły im zupełnie inne produkty niż te zalecane przez specjalistów. To prawda, Davines nie jest tani, ale w rezultacie może okazać się, że jego zakup będzie zaoszczędzeniem pieniędzy. Tego oczywiście z całego serca życzę :)

      Delete
    2. Szczerze polecam kosmetyki Davinesa, nie tylko ten produkt. Wiem, że nie kosztują mało ale po nich moje włosy w końcu odżyły. Co z tego, że w drogerii kupi się kilkakrotnie tańsze jak włosy wyglądały po nich tak, że nie chciało się spoglądać w lustro. Poraz kolejny sprawdza się zasada, że jakość kosztuje.

      Delete
  10. na ile starcza taka jedna buteleczka?

    ReplyDelete
    Replies
    1. To pewnie zależy od częstotliwości mycia włosów:) Na jedno stosowanie wychodzi mi ok pół pipetki, stosuję od sierpnia i jeszcze się nie skończył :)

      Delete
  11. Kasiu a na ile starcza taki preparat przy regularnym używaniu ? Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  12. Wcześniej nie słyszałam o tym produkcie. Mnie na pewno pomogła zmiana grzebienia na szczotkę Ikoo. Po ponad pół roku jej używania włosy już nie wypadają jak wcześniej. Ponadto, ostatnio skusiłam się na odżywkę marki Vianek i jak na razie jestem bardzo zadowolona z rezultatu jaki daje. Nie może się też obyć od podcinania włosów. ;)

    ReplyDelete
  13. Ja polecam, zwłaszcza wegetarianom jedzenie produktów bogatych w żelazo- melasa trzcinowa jest super! Ma postać gęstego syropu i trzeba ją spożywać razem z witaminą C (czyli np z pomarańczą), bo wtedy najlepiej przyswaja się żelazo. Mi naprawdę pomogła :)

    ReplyDelete
  14. Kasiu, a może by tak kompleksowy wpis o pielęgnacji- od A do Z ?:)

    ReplyDelete
  15. Ja przed każdym myciem włosów (myję codziennie wieczorem) wcieram w skórę głowy olej rycynowy (sam, bez domieszek innych olejków). Tylko trzeba to robić bardzo delikatnie, bo włosy się czepiają dłoni i można ich sporo wyszarpać. Warto też włosy rozczesać przed całą operacją. Potem zajmuję się innymi rzeczami typu demakijaż, mycie zębów itp. Przeważnie trzymam ten olej na włosach ze 20 minut. Włosy najpierw myję odżywką do spłukiwania, żeby się pozbyć oleju, a potem już normalnie tak jak zwykle. Po 3-4 dniach włosów leci dużo mniej, po 2 tygodniach przy myciu/czesaniu tracę ich zaledwie kilka. Myślę, że można spróbować przez tydzień-dwa tego sposobu, żeby zobaczyć, czy faktycznie będą jakieś efekty. Krzywdy sobie tym raczej nikt nie zrobi, a metoda jest tania :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja z olejkiem rycynowym mam takie wspomnienia, że nigdy nie potrafiłam po nim porządnie domyć włosów i nawet po umyciu wydawały mi się okropnie klejące. Jakaś rada na to:)?

      Delete
    2. U mnie sprawdza się umycie ich najpierw odżywką. Przy czym ja nie rozprowadzam oleju na całej długości włosów i używam niwielką ilość, ok. pół łyżeczki. No i odżywki też nie żałuję ;) Używam tej z Alterry z granatem.

      Delete
  16. Ciekawy produkt, chociaż cena odstrasza. Ja ostatnio skusiłam się na olejek Andrea (chiński wynalazek) który ma dużo pozytywnych opini na blogach włosowych, ale używam go dopiero tydzień i nie umiem jeszcze nic o nim powiedzieć. W zasadzie zależy mi na przyspieszeniu wzrostu włosów, bo hamowanie przystopowałam stosując wcierkę Vlostic i pijąc Amocon, taki popularny zestaw polecany przez dermatologów, ale działa:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cześć, zmagam sie z ogromnym wypadaniem. Czy mogłabyś napisać dokładna nazwę tej wcierki Vlostic? Próbowałam szukać w internecie, ale pod takim hasłem wyskakuje kilka produktów tej firmy.

      Delete
  17. Widzę, że produkt nie jest najtańszy, ale domyślam się, że wydajny?
    Chyba go wypróbuję, bo mam podobny problem z włosami. Wypadają i łamią się, a niestety z natury są cienkie i raczej słabe. Moje uzależnienie od farbowania raczej im nie pomaga.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dość wydajny, tak jak pisałam wyżej, używam go po każdym myciu od sierpnia i jeszcze się nie skończył:)

      Delete
  18. Davines! Uwielbiam ich produkty :)


    Carmelatte

    ReplyDelete
  19. Z przerażeniem obserwuję wypadanie włosów: pewnie dlatego, że pracuję w czepku na głowie. To moja ostatnia deska ratunku, więc zamówię specyfik. Wierzę, że pomoże, bo z pięknych włosów został mi mysi ogonek i ciągle mam nadzieję, że włosy mi odżyją oraz że powstrzymam wypadanie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polecam też zapoznać się z rekomendacjami dziewczyn w komentarzach- ja na pewno wypróbuję :)

      Delete
  20. Dziękuję, Kasiu, przeczytałam uważnie komentarze. :) A olejek na pewno wypróbuję, na kosmetyki czy preparaty pielęgnujące jestem w stanie wydać więcej. Włosy mam (miałam) bardzo podobne do Twoich - ładne, gęste, też o naturalnym brązowym kolorze. :)

    ReplyDelete
  21. Kasiu, dziekuje Ci za ten wpis, sama w ostatnim czasie zmagam sie z nadmiernym wypadaniem włosów i chetnie go wypróbuje. Jednak znalazłam na stronie http://www.kurierfryzjerski.pl/przeglad-rynku/terapia-przeciw-wypadaniu-wlosow/644-davines-naturaltech-energizing.html inne produkty z tej serii i myśle ze Energizing Lotion byłby lepszym wyborem dla mnie, bo problemów z hormonami nie mam. Niestety nie znalazłam o nim prawie żadnych opinii a chcialabym wiedziec czy jest tak dobry jak Superactive. Słyszałaś moze cos o nim?

    ReplyDelete