6.6.14

What's in my MakeUp bag #1: Eyeliners



Od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie rozpoczęcie serii mini postów poświęconych urodzie. Często sama łapię się na tym, że mam ogromną ochotę pooglądać i poczytać posty o czyichś kosmetycznych faworytach, przy czym u mnie prawie w ogóle nie ma takich wpisów. Czas to zmienić....ale bez obaw! Na pewno nie mam zamiaru się przebranżowić, bo daleko mi do eksperta w dziedzinie makijażu. Posty będą krótkie i co najważniejsze, każdy post będzie traktował o innej grupie kosmetyków. W ten sposób łatwiej będzie doszukać się pożądanych informacji :)
Na pierwszy ogień pójdą moje ulubione eyelinery. Kreska na górnej powiece to nieodłączny element mojego codziennego makijażu. Często pytacie czego używam do stworzenia swoich kresek, więc dziś w kilku słowach polecę moje ulubione produkty:)

__

For some time I’ve been thinking about the series of miniposts about beauty. I often catch myself craving for watching and reading posts about somebody’s cosmetic favourites and there are hardly any such posts on my blog. It’s time for a change… but don’t worry! I’m not going to trade fashion for beauty because I’m far from being a make-up expert. I’m planning short posts, each about one group of cosmetics. Therefore, it’ll be easier to look for any information needed :)
My favourite eyeliners will go over the top first. A line on the upper eyelid is an inevitable element of my everyday make-up. You often ask what products I use, so, today it’s time for brief recommendation of my top choices :)



1. Płynny eyeliner w kałamarzu Inglot- używam go już od kilku lat i cały czas chętnie do niego wracam. Jestem przyzwyczajona do eyelinerów w kałamarzu, dlatego nie mam problemów z wykonaniem prostej kreski, nawet w ekstremalnych warunkach ;) Używam go zawsze wtedy, gdy mam na powiekach wcześniej nałożone cienie.

2. Eyeliner w żelu Benefit "They're Real! Push-up liner" - Ten eyeliner zawitał do mojej kosmetyczki ok. miesiąc temu. Chociaż na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykły eyeliner w pisaku, to nic bardziej mylnego! Push up liner posiada żelową konsystencję, którą wykręca się za pomocą pokrętła u dołu flamastra. Za co lubię ten produkt? Przede wszystkim jest wodoodporny, a co za tym idzie, niesamowicie trwały. Jeszcze nie spotkałam się z równie wytrzymałym eyelinerem- zero rozmywania się pod wpływem wilgoci czy potu. Krótko mówiąc, doskonały eyeliner na lato!

 3. Eyeliner w pisaku Ace of Face- cieniutka końcówka pozwala na bardzo precyzycjne wykonanie kresek. Jeśli ktoś lubi delikatne i cienkie kreski, to ten produkt spisuje się idealnie. Eyeliner w płynie lubi czasami spłatać figle, nabierając nawet odrobinę za dużo tuszu, można doprowadzić do powstania kreski- grubasa, w przypadku Ace of Face możemy być spokojni :)

4. Płynny eyeliner Lovely - Do tego eyelinera mam szczególny sentyment, gdyż to z nim zaczęłam przygodę z kreskami. Dostępny w Rossmannie za kilka złotych, a naprawdę świetnie daje sobie radę i do tego wcale nie jest wiele gorszy od droższych rywali.
__

1. Inkpot liquid eyeliner from Inglot – I’ve been using it for several years and I often eagerly come back to it. I got used to inkpot eyeliners, so I don’t have any problems with making simple line, even in extreme conditions ;) I use it always when I wear eye shadows.

 2. Gel "Push up liner" eyeliner by Benefit – the eyeliner appeared in my cosmetic bag a month ago. Although at first glimpse it looks as a usual felt-tip eyeliner, you couldn’t be more wrong! Push up liner is gel applied by a knob at the felt-bottom. Why I like it so much? Well, it’s waterproof and extremely long-lasting. The longest-lasting eyeliner I’ve ever met, no smudges due to moisture or sweat. Cutting the long story short, top one for summer!

 3. Felt-tip eyeliner from Ace of Face – its thin tip allows for extremely precise application. If one likes delicate and thin lines, the product will be perfect for them. Liquid eyeliner can play a trick sometimes, applying even a little too much ink one can end up with an ugly thick line. With Ace of Face you can be sure of the effect :)

 4. Liquid eyeliner Lovely – I have special sentiment for it because my adventure with lines started with this eyeliner. Available in Rossmann for couple of PLN it really makes it and its quality is quite comparable to its more expensive counterparts.



(1. Inglot, 2. Lovely, 3. Ace of Face, 4. Benefit "They're Real. Push-up liner")


Mam nadzieję, że taka seria postów będzie przydatnym urozmaiceniem na blogu. Podzielcie się też opinią o swoich ulubieńcach! :)
__

I hope that this series of posts will add colours to the blog :)
← Newer Post Older Post →

66 comments

  1. Ale super lusterko z uszami!
    A jeśli chodzi o eyelinery, to ostatnio moim ulubieńcem jest żelowy z Maybelline. Kiedyś za to ciągle używałam taniego z Wibo w pędzelku :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, z Wibo też używałam :)

      Delete
    2. Lusterko to chyba dzieło Anity Suchockiej, czyli kochanej Aife (http://aifowy.blogspot.com) działającej pod szyldem MerryMeet.Me, prawda Kasiu?:)

      merrymet.me -> https://www.google.pl/search?q=merrymetme&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&channel=fflb&gfe_rd=cr&ei=yyGSU6W1Gayh8wfW6YHwDA?

      Delete
    3. Tak:) Już pokazywałam je kilka razy na blogu:)

      Delete
  2. jakiego aparatu używasz do zdjęć? Bo wychodzą przepiękne :) Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nikon d5100, dziękuję! :)

      Delete
    2. a ja mam pytanie jakiego używasz obiektywu, bo każdy wtajemniczony wie, że to obiektyw rysuje zdjęcie, a nie aparat :)

      Delete
    3. świetny obiektyw, dziękuję za odpowiedź :)

      Delete
  3. Ja mam zawsze problem z eyeliner'ami i kreskami. Ale zgadzam się iż w kałamarzu sa bardzo dobre :)
    wuess.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. ta czarna koszulka jest z h&m????

    ReplyDelete
  5. koszulka śliczna.
    skąd masz takie boskie lusterko? jest idealne!


    te eyelinery z rossmana (lovely/miss sporty i jakies inne jeszcze takie są) z tańszych półek są zdecydowanie lepsze od tych droższych. miałam już różne, jednak te sprawdzają się najlepiej.

    ReplyDelete
  6. O yay! Skąd jest to lusterko?? :)

    ReplyDelete
  7. Cudowny kolor na ustach! Zdradzisz markę i numer?

    ReplyDelete
  8. love a good cat eye


    http://hashtagliz.com

    ReplyDelete
  9. kolor na paznokciach super :D czy to golden rose ? :>

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, ostatnio kupiłam dość sporo kolorów:)

      Delete
    2. a pamiętasz jego numer :D ?

      Delete
  10. Kocie lusterko! Cudo!
    Ja na tyle się przyzwyczaiłam do mojego z miss sporty, że nie ciągnie mnie zupełnie do eksperymentowania z innymi eyelinerami. Zupełnie inaczej jest z tuszem do rzęs... Czekam na wpis o tuszach (;

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na pewno będzie też o tuszach! :)

      Delete
  11. Ja jestem dosyć specyficznym przypadkiem, gdyż praktycznie nie używam czarnego eyelinera :) Przy czerni wychodzą u mnie wszystkie przebarwienia na twarzy, więc poszukałam innych rozwiązań. W swojej kolekcji mam i uwielbiam:
    1. Manhattan- szary, zielony, fioletowy; są wodoodporne i kolory wychodzą super. Nie rozmazują się, szybko wysychają na powiece.
    2. Złoty z Wibo. Nie widziałam jeszcze nikogo, kto nosiłby taki kolor na powiece, a ja śmigam tak na co dzień :)
    3. Ostatnio próbuję okiełznać fiolet z miss sporty, ale strasznie długo schnie co wydłuża proces malowania.
    Dodam tylko, że zawsze przed eyelinerem nakładam na cała powiekę cień beżowy z miss sporty. Bardzo ładnie się trzyma, rozświetla spojrzenie.
    Pozdrawiam serdecznie! Karolina

    ReplyDelete
    Replies
    1. O, no to Twój komentarz będzie w sam raz dla osób, które lubią poeksperymentować z kolorami! :)

      Delete
  12. Ciekawy post :)
    Ja niestety jestem "lewa" jeśli chodzi o umiejętność używania eyelinerów, chociaż bardzo bym chciała... ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No to koniecznie musisz spróbować "Push-up liner"! Jest dziecinnie prosty w aplikacji. Poleciłam go koleżance, która wcześniej miała duże problemy ze zrobieniem ładnej kreski, a odkąd używa Benefitu jest bardzo zadowolona z efektów :)

      Delete
  13. jakbys jeszcze podala ceny to byloby super:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Inglot- 20zł, Benefit- 119zł, Ace of Face 69zł (chyba, ale teraz nie dam głowy), Lovely 6zł :)

      Delete
  14. Kasiu, uwielbiam Cię za to, że rozpoczniesz tę serię postów!! :)

    ReplyDelete
  15. Zawsze mam problem z wyborem eyeliner'a, większość których używałam zawsze odciskały mi się na górnej powiece. Ostatnio stosuję ten w żelu od Maybelline i jestem z niego bardzo zadowolona, w końcu coś co nie zrujnuje portfela i wyśmienicie będzie się prezentować na oku. Pozdrawiam Cię serdecznie Kasiu, uwielbiam Twojego bloga i Twoje stylizacje, będę czekać na następne posty z tej serii :*

    ReplyDelete
  16. Ten z Benefitu wygląda kusząco:)).

    ReplyDelete
  17. o wow, nie miałam porównania, bo od zawsze wybieram Lovely ze względu na cenę, ale jesli mówisz, ze nie jest gorszy od tych droższych to superancko:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jest mniej trwały, ale robi się nim fajną krechę:)

      Delete
  18. Uwielbiam eyelinery

    www.kataszyyna.blogspot.com

    ReplyDelete
  19. Eyeliner z Wibo jest też bardzo dobry:)
    http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=9185666

    ReplyDelete
  20. Polecam spróbować Catrice - Liquid Liner Waterproof, najlepszy eyeliner jaki miałam :)

    ReplyDelete
  21. Uwielbiam mieć ładnie i równo pomalowane oczy eyelinerem ale niestety rzadko kiedy mi to wychodzi. Jeszcze nie znalazłam takiego stworzonego dla mnie ;)

    ReplyDelete
  22. świetny też jest eyeliner w pisaku z H&M, nie jest wodoodporny, ale jest wyjątkowo trwały i cena też przystępna, łatwo się nim maluje co lubię :-)

    ReplyDelete
  23. Też zaczynałam z tym eyelinerem z Lovely :)


    U mnie na blogu BUBLE KOSMETYCZNE zapraszam !

    http://jestemanett.blogspot.com/

    ReplyDelete
  24. Z ciekawością czekam na posty z tej serii ;)

    ReplyDelete
  25. Kasiu jakbyś jeszcze szukała dobrych i niedrogich eyelinerów, to Ci polecam Catrice "Liquid Liner" w kolorze Dating Joe Black - mega czerń, trwały i fajny pędzelek. Ja go pokochałam ♥

    ReplyDelete
  26. Kasiu, napisałam do Ciebie na facebooku z prośbą o odpowiedź na kilka pytań dotyczących Berlina. Będę bardzo wdzięczna, jeśli na nie odpowiesz!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję za odpowiedź, jesteś kochana! ;)

      Delete
  27. Świetny post!
    Sama się zastanawiam czy nie zacząć takich dodawać :)

    ReplyDelete
  28. Warto pamiętać, żeby przed narysowaniem kreski nałożyć na powiekę bazę pod cienie, co zapobiega odbijaniu się eyelinera na powiece. Szczególnie jeśli nasz skóra ma skłonność do przetłuszczania się. Sam dobór rodzaju eyelinera to kwestia bardzo indywidualna. Ja zawsze używam tego w pędzelku od Inglota, pozwala od na narysowania kresek o różnej grubości, przy czym się nie kruszy.
    http://stylishtherapy.blogspot.com/

    ReplyDelete
  29. uwielbiam kreski, ale nie potrafię zrobić dwóch równych ;(

    ReplyDelete
  30. ja nie potrafię zrobić kresek by oko wyglądało ładnie :) a szkoda
    noemisoul.blogspot.com

    ReplyDelete
  31. ja używam tego i jestem zachwycona :)

    Rimmel Glam Eyes Gel Eyeliner

    ReplyDelete
  32. Perfekcyjna kreska:)
    http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=9185666

    ReplyDelete
  33. Jestem bardzo ciekawa tego nowego eyelinera z Benefit:)

    ReplyDelete
  34. Koniecznie muszę wypróbować ten z Benefitu!

    ReplyDelete
  35. ja byłam od lat byłam wierna jednemu bardzo taniemu i bardzo wytrzymałemu eyelinerowi a teraz mam równie tani i równie wytrzymały z golden rose za 9,50. cudo

    ReplyDelete
  36. Kasiu, gdzie dostanę eyeliner Benefit? :) najlepiej online, bo stacjonarnie może nie być w danym mieście :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Benefit ma swoje stanowisko w Sephorach, więc nie powinnaś mieć problemu z zakupem :) Przypuszczam, że każda Sephora powinna być wyposażona w ten eyeliner :)

      Delete
  37. Strasznie mi się podoba pierwsze zdjęcie <3 Eyelinerów nie używam, ale czas zacząć :D

    ReplyDelete
  38. Ja kiedyś wgl nie używałam eyelinerów, a potem zrobiłam sobie kreski permanentnie u pani Aleksandry Góreckiej i mam je na stałe. Wyglądają naturalnie, ale twój wpis jest bardzo fajny i na pewno przydatny ;)

    ReplyDelete
  39. Moim pierwszym był eyeliner z Miss Sporty, ale obecnie przerzuciłam się na Wibo. Jako, że nie jestem mistrzem w robieniu kresek, a wręcz ostatnio w ogóle się nie maluję, cieszę się, że nie kupiłam nic droższego ;) Jeśli już cokolwiek wybieram, to jedynie czarną kredkę, również z Wibo - wtedy nie muszę używać tuszu do rzęs (relacje znajomych potwierdzają hipotezę, że nie widać, czy mam pomalowane rzęsy czy nie, a to parę cennych minut rano :)). Jedynym jej minusem jest konieczność schłodzenia jej przed użyciem, inaczej strasznie się rozmazuje.
    Bardzo chętnie poznałabym Twoje ulubione szminki i lakiery do paznokci. Mam nadzieję, że w polecanych produktach znajdę coś dla siebie ;)

    ReplyDelete
  40. Lubie takie posty o kosmetykach do make make up-u. Sama na moim blogu poswiecam troche miejsca na ten temat. To naprawde interesujace, jakie jestesmy inne i co innego mamy w kosmetyczce, a jeszcze dochodzi do tego pielegnacja, ubior...

    ReplyDelete