22.7.16

summer legs mode: ON | #konkurs


Zadbane, gładkie ciało to podstawa tworzenia udanych letnich stylizacji. O ile zimą i jesienią bladość nie jest wielkim problemem, to latem śniada skóra w większości przypadków wygląda po prostu dużo ładniej. Z natury jestem bladziochem, a do tego nie przepadam za kąpielami słonecznymi, więc aby wyglądać jako tako, muszę wspomagać się ulubionymi specyfikami, o których możecie przeczytać nieco niżej. O letnie, gładkie ciało trzeba dbać niemalże codziennie, bo tradycyjna depilacja zwykle wystarcza raptem na parę dni, gdyż włoski odrastają w błyskawicznym tempie. Codzienna depilacja jest żmudna i czasochłonna, dlatego coraz więcej kobiet decyduje się na trwałe usunięcie włosków. Słyszałyście o metodzie depilacji światłem IPL? Jeśli nie, to koniecznie dotrwajcie do końca wpisu:) Mam dla Was aż dwa świetne konkursy- jeden dla tych, którzy wolą konkursy fotograficzne, zaś drugi spodoba się osobom lubiącym wykazać się w konkursach na najciekawszą odpowiedź :) + english
Impeccably groomed and smooth body is a basis for great summer looks. Being pale in winter and autumn is not a problem, but in summer suntanned skin looks a lot better. I’m fair-skinned and chalky without much love for sunbathing. To catch summer colors, I need some support and use my favorites described below. Summer smooth body requires daily care because traditional hair removal lasts for a few days and hair grow rapidly. Daily hair removal is tedious and time-consuming; therefore, the increasing number of women decide to get rid of them forever. Have you heard about IPL? If not, stay with me because I have some good news :)




Jak już wspomniałam, nie lubię smażyć się na słońcu, więc naturalna opalenizna jest u mnie zwykle jedynie efektem ubocznym przebywania na zewnątrz. Jakimi kosmetykami można zatem doprowadzić skórę "córki młynarza" do porządku?

1. Clarins Radiance-Plus Golden Glow Booster - samoopalające kropelki, o których pisałam już w tym poście. Wystarczy urozmaicić nimi zwykły balsam do ciała, by ten nabrał właściwości samoopalających. Produkt jest bardzo wydajny i jeśli zostanie dobrze zmieszany z balsamem, na pewno nie pozostawi smug.

2. Vita Liberata- samoopalacz w piance do rozprowadzania specjalną rękawicą z gąbki.

3. Bielenda Color Control - żadne rajstopy w sprayu nie sprawdziły się u mnie tak dobrze jak ten produkt. Krem korygujący CC ujednolica kolor nóg, maskuje niedoskonałości, a dzięki delikatnym drobinkom lekko rozświetla skórę (efekt rozświetlenia widać na pierwszej fotce). Produkt szybko się wchłania i nie brudzi ubrań, więc jest idealny na imprezy w okresie letnim. Jak dla mnie same plusy :)

Let the game begin! Wraz z marką Remington mam dla Was aż dwa extra konkursy! Główny konkurs fotograficzny oraz wewnętrzny konkurs blogowy, w którym nagrodzimy dwa najciekawsze komentarze.


Główny konkurs "Przygotuj się na gładkie lato" odbywa się na dedykowanej stronie Remingtona, a zadaniem konkursowym jest przedstawienie na zdjęciu wyjątkowej więzi łączącej przyjaciółki. Nagrodą główną jest voucher o wartości 5 000 zł na wyjazd marzeń z Neckermann Podróże oraz 5 x zestaw dwóch depilatorów IPL dla siebie i przyjaciółki! Jest o co grać, prawda:)?? Konkurs trwa od 1.07 do 31.07 i w tym też czasie trwa jednocześnie super promocja - przy zakupie i-Light każda osoba, która zarejestruje swój zakup na stronie www.gladkielato.pl otrzyma nagrodę gwarantowaną - elektryczną szczoteczkę do twarzy Reveal o wartości 389 zł!



A na czym polega konkurs blogowy? Zanim zdradzę pytanie konkursowe, warto nieco szerzej opisać urządzenie, które jest powodem całego zamieszania :)


Co to jest właściwie depilacja IPL (ang. Intense Pulsed Light)? Jest to klinicznie potwierdzona metoda na bezpieczne i długotrwałe pozbycie się niechcianego owłosienia w zaciszu własnego domu. Polega ona na naświetlaniu skóry intensywnie pulsującym światłem. Energia świetlna pochłaniana jest przez melaninę znajdującą się w mieszku włosowym, co powoduje zahamowanie wzrostu włosa. Większość osób dostrzega efekty fotodepilacji już po kilku tygodniach stosowania. Testy kliniczne dowiodły znaczną redukcję owłosienia już po 3 zabiegach, a najlepsze efekty daje systematyczne stosowanie i-Light. Warto wiedzieć, że depilacja IPL najlepiej sprawdzi się na ciemnych włosach i jasnej skórze. Wg badań osoby depilujące nogi, pachy i okolice bikini dzięki tej metodzie zyskują nawet ponad miesiąc czasu, bo tyle w sumie zabrałoby golenie tradycyjnymi maszynkami.

Jak widać, depilacja IPL pozwala zaoszczędzić tyle czasu, który można by przecież spożytkować na coś, co sprawia nam więcej przyjemności :) W nawiązaniu do tego powstało pytanie konkursowe, które brzmi "Jak ciekawie wykorzystałabyś czas, który zaoszczędzisz dzięki IPL". Może na podróże, może zrobienie czegoś wyjątkowego, na co brakuje czasu w natłoku codziennych spraw? Miesiąc to przecież sporo czasu :) Dajcie się ponieść wyobraźni! Dwa najlepsze komentarze zostaną nagrodzone urządzeniami i-Light Prestige o wartości 1799zł. Jestem pewna, że taki "bonus czasowy" przydałby się niejednej z Was:)! Czekam na Wasze ciekawe komentarze do 31.07.2016. Regulamin


+WYNIKI konkursu 


Moi drodzy, po raz kolejny zaskoczyliście mnie swoją pomysłowością i kreatywnością. Jestem pod wrażeniem wielu zgłoszeń i niezwykle ciężko było mi wybrać tylko dwie prace. Przeciągałam moment ogłoszenia wyników do ostatniej chwili i jeszcze dziś siedziałam nad otwartym plikiem z kilkoma najlepszymi zgłoszeniami, podpytując wszystkich dookoła, które z nich podobają się najbardziej. Gratuluję zwyciężczyniom i dziękuję wszystkim za udział w konkursie. Za kilka dni będę miała dla Was kolejną zabawę (a potem pewnie jeszcze kolejną), więc będzie jeszcze wiele szans na wygraną :)

Małgorzata Korbiel  25/07/2016, 14:11

 Miesiąc czasu. 30 dni, które już nigdy się nie powtórzą. 720 godzin. 43200 minut.

 Żeby porozumiewać się na poziomie native-speakera potrzeba opanować ok 17000 słów. Jestem zdolna, przyznaję, więc przyswajałabym jedno słówko na minutę. 17000 min. Studia etnologiczne zaoczne na Uniwersytecie Wrocławskim: 20620 min. Szkolenie podstawowe, aby uzyskać tytuł douli trwa 3 dni, ale połowę z tego czasu śpię, więc wychodzi: 2160 min. Podróż z Polski na wyspę Malaita, miejscowość: Auki: 2 dni i 9 godzin, co daje: 3420 min.

 Po co to wyszczególnienie? Miesiąc czasu starczy na to, aby opanować nowy język, dowiedzieć się conieco o nowym kraju i zdobyć wymarzony zawód. Wystarczy potem wsiąść w samolot (a nawet do 4 samolotów...) i fru, wysiadam na brzegu Morza Salomona, przy wyspach Salomona, dzierżawię chatkę na plaży i pomagam w radosnym i pięknym przyjściu na świat malutkim malaitczykom. A w wolnym czasie delektuję się morskimi kąpielami, czytam książkę w cieniu palm i żyję poza zgiełkiem prędkiego świata w wielkim mieście.

Tak właśnie wykorzystałabym czas zaoszczędzony dzięki IPL :)
Ania 31/07/2016, 17:06

Miesiąc, mówisz? Większość ludzi nie potrafi zatrzymać się nawet na 5 minut, skąd mieliby więc wiedzieć co zrobić z miesiącem? Ten świat głupieje. Kto jeszcze pamięta co się robi, gdy nic nie trzeba robić? Istnieje jeszcze pojęcie wolnego czasu, jeśli z każdej strony przygniata presja robienia czegoś? Czegoś dobrego, oryginalnego, czegoś nowego - CZEGOŚ. Jacy z nas niewolnicy fajności. Głupcy. Czas jest przecież tak względny… Chwila ciągnie się jak krówka, a tydzień ulatuje jak dym. Nie potrzebuję wciskać w grafik kolejnych pozycji, by wycisnąć z życia więcej. Ani się obejrzę, a ono wycycka ze mnie wszystkie siły i obudzę się kiedyś w bujanym fotelu chełpiąc się tym, ile zrobiłam i tylko nie mogąc sobie przypomnieć, kiedy w tym wszystkim naprawdę żyłam. Wolę podejść do rzeczy z należytym szacunkiem, do ludzi z atencją na którą zasługują i do rozmowy z adekwatną uwagą, bo tego mi brakuje. Ten czas rozproszyłabym na tysiące małych pauz, żeby po prostu zwolnić. Postawić na jakość, bo przecież nie ilość jest miarą. Odświeżenie codzienności i spokój - na to warto go poświęcić.




← Newer Post Older Post →

288 comments

  1. Akurat na mnie ipl działa i się bardzo z tego cieszę, bo to moja ulubiona metoda depilacji. Mam ipl panasonika od 7 miesięcy i jak dla mnie ma same plusy - zabieg robie sama w domu, nie latam po salonach a jednoczesnie nie czuję bólu jak przy zwykłych depilatorach. IPL rządzi! :)

    ReplyDelete
  2. Zawsze zastanawiałam się co by było gdybym nie musiała spędzać wieczności w łazience z golarkami jednorazowymi czy woskiem....na pewno chętniej chodziłabym w krótkich spodenkach i spódnicach-gdyż jestem nadwrażliwcem jeśli chodzi o "tradycyjne" metody golenia. Ale co zrobiłabym z tak zaoszczędzonym czasem. Na pewno bardziej poświęciłabym się moim ukochanym psiakom których mam aż czwórkę-widzę już te długie spacery w lesie. Jako że mieszkam tak naprawdę 20 km od morza, zapewne częściej i chętniej mogłabym odwiedzać to miejsce szczególnie w gorące dni, tak zazwyczaj przygotowanie do wyjścia na plaże zajmuje mi cały dzień przed :D Miesiąc wolnego od golenia...to tak długo że aż nie potrafię sobie tego wyobrazić. Wolny miesiąc od bólu, monotonii, od zapamiętania aby zakupić golarkę czy wosk. Koniec z zaśmiecaniem Ziemi odpadkami po depilacji(dla mnie to ważne by zużywać jak najmniej śmieci).Ten czas również wykorzystałabym jeszcze bardziej w zaczytywaniu się w książkach, przeszukiwaniu nowych cudownych wykonawców czy zespołów. Być może w końcu znalazłabym czas aby pójść na strzelnicę.Gładkie, piękne nogi przez cały miesiąc....marzenie :D

    ReplyDelete
  3. Polecam serdecznie krem z Bielendy, tani i baaardzo dobry:)

    ReplyDelete
  4. "(...) Z pracy wróciła zmęczona. "Mogliby zrobić coś z ta klimatyzacją!" -pomyślała z trudem wchodząc po schodach prowadzących do jej małego lokum na obrzeżach miasta. Po 12 godzinach ciężkiej pracy, obsługując gości w kawiarni, w której pracuje od czasu kiedy to zdecydowała się na samodzielne życie w dużym mieście. Jedyne o czym tymi letnimi, ciepłymi wieczorami marzyła to jak najszybsze dostanie się do łóżka i pogrążeniu się w błogim śnie. Jednak tego wieczoru miała inne plany. "Halo? Kacper? Będę za 20 minut! Przebiorę się i zaraz do Was jadę!" - pełnym entuzjazmu głosem wykrzyczała do telefonu. Wbiegła do pokoju, otworzyła szafę i wyjęła z niej czerwoną, krótką sukienkę, która idealnie podkreślała wypukłości jej sylwetki. "Będzie idealna!" - pomyślała udając się do łazienki, ażeby przygotować swoje ciało na tak kusy ciuch. "Auć!" - krzyknęła kiedy to podczas depilacji maszynką coś poszło nie tak, a na jej nodze pojawił się dość duży czerwony ślad. Ból towarzyszący ranie był dość duży, co więcej wyglądała ona nieestetycznie, natomiast czas uciekał zbyt szybko, powoli znikała również perspektywa idealnego wieczoru. Bohaterka udała się do sypialni, szybko pozbyła się z siebie sukienki, na jej rzecz wkładając zwykłe dżinsy i ulubiony t-shirt. "Przyjdzie na Ciebie jeszcze pora." - rzuciła z rezygnacją w stronę leżącego na ziemi kawałka czerwonego materiału i wychodząc w ciemną noc..

    Powyższą historię można uznać za prosty przykład, tego, że klasyczna depilacja może być trochę problematyczna i utrudnić nam życie.. Jest to z pewnością czasochłonny i kłopotliwy zabieg, który dość często trzeba powtarzać. Sytuacja, w której pojawiłaby się inna, alternatywna metoda, która byłaby szybsza czy skuteczniejsza byłaby świetna! A dokładnie tak brzmi opis depilacji IPL.. Spontaniczne wypady, ulubione, odsłaniające nogi ubrania.. Lato bez zbędnych włosków? Najlepsze lato ever!

    ReplyDelete
  5. Zabawa z dziećmi w domku na drzewie, który budowaliśmy wspólnie przez ostatnie 2 tygodnie �� Poprostu....razem najlepiej❤

    ReplyDelete
  6. Chociaż nie od dziś wiadomo, że wygląd nie jest kwestią najważniejszą- każda z nas lubi czuć się komfortowo we własnym ciele. Dla mnie oznacza to między innymi codzienną walkę z maszynką. Gdybym mogła zaoszczędzić chociażby połowę tego czasu- poświęciłabym go na realizowanie swoich pasji ze zdwojoną siłą. Wyjście na basen bez konieczności okupowania łazienki na godzinę przed wyjściem- z pewnością sprawiłoby, że byłabym tam częstszym gościem.
    Skumulowany cały miesiąc zaoszczędzony na depilacji zagospodarowałabym na wymarzony kurs paralotniarstwa.

    ReplyDelete
  7. Czas, który zaoszczędziłabym dzięki IPL na pewno wykorzystałabym go aktywnie. Wyjechałabym w podróż, nie musiałabym się martwić o depilację. Dużo czasu spędziłabym w wodzie, na spacerach i zwiedzaniu okolicy. Chodziłabym w spódnicach, spodenkach, na pewno w ubraniach odsłaniających nogi i nie martwiłabym się o depilację, a zwłaszcza, że mam ciemnie włosy i szybko i mocno je widać. Dzięki IPL miałabym dużo czasu na spotkania z przyjaciółmi, nie musiałabym wcześniej spędzać 30 min w łazience na depilacji. Wszystko było by szybsze i łatwiejsze.

    ReplyDelete
  8. Zaoszczędzony czas z pewnością poświęciłabym swoim pasjom, a że mam ich kilka, potrzebuję go znacznie więcej. Uważam, że golenie zwykłą maszynką zajmuje sporo czasu, tym bardziej kobietom z wrażliwą skórą - do których ja należę. Może i w ciągu dnia nie robi to większej różnicy, ale zliczając ten czas comiesięcznie robi się sporo zmarnowanego czasu :)

    ReplyDelete
  9. Nie mam problemu z odpowiedzią na to pytanie. Ostatnio zastanawiam się, jak wygospodarować czas, żeby starczyło mi go na choćby miesięczny kurs twerkowania. Coś niesamowitego! Mam w sobie mnóstwo energii, którą chciałabym w ten sposób spożytkować, a nie tracić ją na niemalże codzienną depilację :)

    ReplyDelete
  10. To mógłby być letni czas, w którym zakładamy przewiewne sukienki, i maszerujemy przez miasto do ulubionej kawiarni na cappucino i ploteczki z przyjaciółmi. Możemy też zostać w domu i przycinać lawende w ogrodzie, z której później robimy torebki zapachowe do szafy. Delektujemy się świeżo zaparzonym espresso i wcześniej własnoręcznie upieczonym domowym ciastem z malinami i borówką.
    Małe rzeczy , na które potrzeba nam miejsca w życiu, i czasu, którego tak teraz mało.
    Dodatkowy miesiąc? To brzmi tak niewyobrażalnie, a jednak jest możliwe :)

    ReplyDelete
  11. Każdy co jakiś czas zastanawia się, co by było, gdyby dobę dało się choć trochę, naprawdę troszeczkę rozciągnąć. Fizyka jest w tej materii nieustępliwa, ale okazuje się, że da się wycisnąć dodatkowe wolne chwile każdego dnia na to, co ma dla nas rzeczywiste znaczenie, eliminując zbędne zapychacze - między innymi cenne minuty tracone każdego dnia na depilację. Zwłaszcza dla mnie ma to spore znaczenie - proteza mojej prawej nogi bardziej się wyróżnia, gdy lewa łydka jest owłosiona ;) Gdy pomyślałam, ile czasu zyskałabym używając depilatora IPL, od razu przyszło mi do głowy, że mogłabym go poświęcić na realizację jednego z moich marzeń. Moja Mama jest moją najlepszą przyjaciółką i bardzo mi imponuje, bo ma doskonałe wyczucie stylu. Poza tym, potrafi szyć. Te cudem uzyskane dzięki nowej formie depilacji minuty chciałabym poświęcić na to, żeby Mama nauczyła mnie podstaw krawiectwa. Bardzo trudno jest mi znaleźć wymarzoną sukienkę czy spódnicę z dobrego materiału i w idealnym rozmiarze. Pomyślałam, że może powinnam po prostu sama taką stworzyć i zyskać ponadto doskonałą oprawę dla gładkich nóg. Przy okazji spędziłabym z Mamą więcej czasu, a to dla mnie bezcenne. Tego radosnego, młodzieńczego błysku w jej oczach, gdy opowiada o tym, jak w czasach PRL-u jeździła po materiały do Wrocławia i tworzyła z nich prawdziwe cuda, nie da się kupić za żadne pieniądze.

    ReplyDelete
  12. Kasiu, jak długa powinna być wypowiedź?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie ma znaczenia :) Zarówno długa jak i bardzo krótka może być równie dobra:)

      Delete
  13. Gdybym odzyskała miesiąc życia, wybrałabym się w końcu do biblioteki i księgarni. Wyszłabym z nich z torbami pełnymi książek o zdrowym odżywaniu, książek kucharskich. Dbanie o siebie, o swoje zdrowie i cerę zaczyna się w kuchni, a nie w łazience :)

    ReplyDelete
  14. Mieć odzyskany miesiąc czasu- najwspanialej! Czas ten wykorzystałabym na spędzenie chwil z moją rodziną, a w szczególności z mamą, dla której mam zawsze za mało czasu. Pewnie poszłybyśmy na spacer do lasu tak jak kiedy byłam mniejsza. Może w końcu przeczytałabym wszystkie książki, które leżą na półce i czekają na swój moment. Na pewno przestałabym się stresować tym, że muszę pokazać nogi. Może w końcu zaoszczędziłabym na plastrach po szybkim goleniu (a krew oddała potrzebującym zamiast marnować ją pod prysznicem ),moje nogi nie wyglądałyby jak po bitwie z golarką, która zawsze przegrywam ja.

    ReplyDelete
  15. Myślę, że wybrałabym się pociągiem w podróż po Polsce i zaczelabym cieszyć się z lata w pełni.

    ReplyDelete
  16. Zaoszczędzony przez moją Drugą Połówkę czas wykorzystałbym na rocznicową podróż po naszych ukochanych Bałkanach. Miesiąc to idealny czas na objechanie wzdłuż i wszerz tego pięknego, choć przez wielu nie poznanego zakątka świata, w którym zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia - tak jak w sobie nawzajem!

    ReplyDelete
  17. EWELINA BETHKE
    email: ewecik91@wp.pl


    Ze względu na to, że mam małe dziecko to już i tak czasu dla siebie niewiele :( Z reguły ogolenie samych nóg (dokładne) zajmuje mi około 10 minut. Uczucie tu po zakończonej czynności bezcenne - nóżki gładziutkie:) Jednak ze względu na szybki odrost włosów czynność muszę powtarzać średnio co 3 dni. Średnia dni w miesiącu to 30. Więc na samo golenie nóg tracę co miesiąc tracę 100 minut czyli 1 godz. i 40 minut. W ciągu całego roku to aż 20 godzin :O Jakbym wykorzystała czas zaoszczędzony dzięki temu urządzeniu? aaaaa co tam 12 miesięcy to 12 różnych form spędzenia czasu i zrelaksowania się.Więc tak: 1. szalona zabawa z synkiem,uśmiech na twarzy i radość w oczach małego urwisa bezcenna 2. jazda na rowerze od dawna marzy mi się wsiąść na rower i ruszyć przed siebie w nieznane poczuć wiatr we włosach. Na chwilę oderwać się od rzeczywistości. 3. zawsze chciałam nauczyć się profesjonalnego makijażu, byłaby to idealna okazja do spełnienia tego skrytego marzenia. 4. wycieczka do parku linowego by poczuć troszkę adrenaliny. 5. spotkanie z przyjaciółmi przy dobrej kawie i kawałeczku ciasta z masą owoców na wierzchu o tak to jest to :) 6. skok ze spadochronem 7.jazda konna nigdy jeszcze tego nie próbowałam ale od dawna korci oj korci 8. sesja zdjęciowa bardzo chętnie wybrałabym się na taką typowo kobiecą, żeby mieć świetną pamiątkę na lata 9. wyjście do kina z mężem na ciekawy film już dawno nie byliśmy na żadnej randce :( 10. wypad do parku wodnego z rodzinką, a co niech oni też popluskaja się w wodzie i mają radochę. 11. może jakiś maraton ZUMBY zawsze ciekawiły mnie te zajęcia. 12. i tak już na koniec tylko dla mnie chwilka w fotelu z dobrą książką obok na stoliku kawa i błoga cisza :) Tyle rzeczy może nie jakiś nie wiadomo jak świetnych i ciekawych. Zwyczajnych, na które niestety niekiedy brak czasu mogłabym zrobić w ciągu czasu zaoszczędzonego przez cały roku dzięki IPL. Ahhh cudownie jest tak pomarzyć :)

    ReplyDelete
  18. Licząc, że w Twe myśli zapadnę jako pierwsza,
    Pozwól, że odpowiedź ujmę w formie wiersza.

    Pytasz o me plany na miesiąc cały?
    Mam z odpowiedzią problem niemały...

    Myślę, że cieszyć się życiem to zamysł boski,
    Gdy los daje szansę wygonić zbędne włoski!

    Nie myśleć o bólu, maszynkach i krostkach,
    W ogóle zapomnieć o takich błahostkach!

    Pozbyć się "tarki" między nogami,
    Zacząć flirtować bez obaw z Panami.

    Przymierzać bikini, szukać inspiracji,
    Kiedy już z głowy problem depilacji!

    Czuć wiatr we włosach przy kochanej osobie,
    Ale tylko tych, mój miły, na głowie!

    Zero smutków, zero draki,
    Cieszę się - miesiąc przecież długi taki! :)

    ReplyDelete
  19. Mam nadzieję , że moja odpowiedź będzie ciekawa
    Bo ten foto depilator to dobra sprawa
    Każda z nas ma niego chęci duże
    By testować go na każdej ze swoich nóżek
    Chociaż mamy tylko dwie
    I prawa i lewa gładka być chcę .

    A kiedy żółte maszynki odejdą na zawsze z łazienki
    Wtedy tylko IPL należą się pokłony i dzięki
    A zaoszczędzając czasu odrobinę
    Poświęcę na nowe rzeczy chwilę
    Na kurs pool dance się udam
    I na rurze na uczę się prezentować swoje talenty
    Czuję , że nie tylko mój chłopak byłby wniebowzięty
    No i sukienka króciutką ubiorę
    W końcu na salsę się wybiorę
    Nóżki wygładzone
    będą lepiej wywijały w każdą stronę
    A ja w morzu przyjemności utonę
    Pewna siebie mogę podbijać i Arizonę
    Z tego sprzętu cieszy się już mój pies
    Dłużej będę z nim biegała i AGILITY trenowała
    Uśmiech od ucha do ucha
    Jak przystało na szczęśliwego zucha
    To będzie tylko IPL zasługa
    Z żadnym innym depilatorem to się nie uda !

    ReplyDelete
  20. na co wykorzystałabym ten czas? na myślenie o tym dlaczego takie cudowne urządzenie powstało dopiero teraz! wow

    ReplyDelete
  21. Miesiąc wolnego? Plan już dawno mam gotowy - kurs salsy! Marzą mi się kubańskie rytmy i gorąca, słoneczna energia, której niestety trochę w mojej codzienności brakuje. Gdybym nie musiała się martwić o depilację, pozostałoby mi tylko jeden problem: jakie buty do tańca są najlepsze? ;)

    Adrianna

    ReplyDelete
  22. Kasiu, te zdjęcia to majstersztyk! <3

    ReplyDelete
  23. Miesiąc czasu? Cały miesiąc chodziłabym na zajęcia z pole dance, skoro nie musiałabym się już ograniczać, to cały miesiąc mogłabym szaleć na rurce! :)

    ReplyDelete
  24. Kasiu, a używałaś może samoopalacza St.Tropez?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie, ale czytałam, że ich mus brązujący jest super :)

      Delete
  25. mój narzeczony to zobaczył i stwierdził że chyba na pomysł, a z reszta ocencie same "mając zaoszczędzony czas nauczyłabym się robić takie rzeczy że narzeczony po każdym spotkaniu wychodziłby na miękkich nogach ;)" jestem za!

    ReplyDelete
  26. Moja odpowiedź na to pytanie będzie ciekawa. Otóż jak ja bym mój zaoszczędzony czas wykorzystała. W konkursy internetowe bym grała i nagrody wygrała. Mój email w przypadku wygranej: dominiczka211@autograf.pl

    ReplyDelete
  27. Nie tak dawno, dawno temu, za górami, za lasami mieszkała dziewczyna - studentka. Jak to każdy student, czasu miała mało, bo jak pogodzić natłok nowych obowiązków z nauką, a na imprezę też by się jakąś wyrwała. Jednak często rezygnowała z integracji, gdyż golenie nóg było zbyt czasochłonne.
    Pewnego słonecznego dnia dowiedziała się, że wygrała zestaw do depilacji IPL, jej radości nie było granic gdyż nigdy wcześniej nie udało się jej nic wygrać. Od teraz jej nogi były gładkie i powabne, a czas który zaoszczędziła poświęciła na sport - wymówka, że nie ma czasu na aktywność przestała być już relatywna.
    Odzyskała miesiąc ze swojego życia, dodatkowe dni spędziła na poznawaniu nowych aktywności fizycznych - rolki, wspinaczka oraz wracając do jej pasji z dzieciństwa - piłki nożej.
    IPL nie był tylko szansą dla dziewczyny na pozbycie się niekomfortowego owłosienia, dzięki temu urządzeniu zaczęła pracować nad swoją sylwetką, która z dnia na dzień stawała się coraz lepsza. Rozpoczęcie roku akademickiego przyszło nieubłagalnie, ale dziewczyna już nie była zestresowana. W końcu była pewna siebie i poznała swoją wartość a to wszystko dzięki depilacji IPL.

    ReplyDelete
  28. W listopadzie lecę na 14 dni do pracy na wyjeździe rowerowym w Wietnamie i Kambodży. Czas jaki bym zyskała wykorzystałabym na czerpanie radości z każdej sekundy dodatkowego czasu w tych pięknych, odległych miejscach. Jak dobrze wiadomo 100 km jazdy na rowerze podrażnia skórę więc dzięki IPL również zyskałabym niepodrażnioną, piękna skórę :) Później w grudniu jadąc na Maltę w swoim 8kg bagażu zamiast zwykłej golarki zyskałabym miejsce na piękną zwiewną sukienkę, dzięki której ja i moja miłość zyskalibyśmy czas na wspólne szczęśliwe chwile :D

    ReplyDelete
  29. Miesiąc to tak strasznie dużo czasu! To 43200 minuty! I dokładnie 2592000 sekundy - zobaczcie! Dokładnie tyle razy można się uśmiechnąć! Najbardziej chciałabym uśmiechać się razem z ... moją mamą. Zabrać ją ze sobą do Paryża i już na płycie lotniska wykorzystać z puli jakieś tysiąc uśmiechów. Patrzeć, jak moja najlepsza przyjaciółka i powierniczka wszystkich życiowych zawiłości losu delektuje się francuskimi bagietkami z oliwą z oliwek, jak cieszy się na widok mieszkańców Paryża, którzy zamiast beretów i romantycznych apaszek, noszą na głowach takie same zmartwienia, jak my w naszym Wrocławiu. Chciałabym ją potem zabrać w Alpy i odnotowywać uśmiechy kierowane w stronę szczytów, w stronę słońca, do krów i czerwonych kwiatów, które zwisają z balkonów tyrolskich drewnianych chatek. Tyle czasu na zmienienie go w najlepszy czas życia- chciałabym pokazać jej zachody słońca na Mazurach, udowodnić, że podróż stopem, której się tak boi wcale nie musi być równoznaczna z wilczym biletem do piekła. Pokazać, że tatuaże to fajna sprawa i namówić na wykonanie wspólnej dziary na nadgarstku. Chciałabym, żeby przez ten cały miesiąc poznała życie, jakiego nie znała nigdy!
    Kurczę! Przeczytałam swoją wypowiedź jeszcze raz. Przymknęłam oko, zmarszczyłam czoło i... czy aby na pewno muszę czekać na to urządzenie? Przecież szczęście jest na wyciągnięcie ręki. I to bez znaczenia, czy będzie owłosiona, czy nie! :):):)

    ReplyDelete
  30. Staram się za każdym razem spędzić niezapomniany czas z moją rodziną . Wykorzystać każdą minutę ,godzinę na przygodę którą wspólnie będziemy pamiętać całe życie. Zaoszczędzony czas dzięki IPL wykorzystałabym na spełnienie naszego wspólnego marzenia jakim jest lot balonem. Unieść się wysoko ponad ziemię i być bliżej chmur ,ptaków i ciepła letniego słońca .

    ReplyDelete
  31. Zaoszczędzony czas poświęciłabym leniuchowaniu i uzupełnianiu braków w filmotece. Jestem ogromną fanką filmów koreańskich i seriali z tego kraju, jednak brakuje mi czasu żeby rzeczywiście przysiąść i zabrać się za nadrabianie zaległości - o pisaniu recenzji na moim blogu nie wspomnę.

    ReplyDelete
  32. Liczyłabym przez miesiąc pieniądze zaoszczędzone z maszynek, kremów, pianek itd. :)

    ReplyDelete
  33. Gdybym wygrał to na pewno więcej czasu spędzaliśmy na słonecznej plaży,spacerach czy na basenie, jak tylko pomyślę, że miesiąc czasu nie musiałbym siedzieć i czekać, aż moja dziewczyna się wydepiluje - marzenie! ;D A za zaoszczędzone pieniądze, które wydaje się na maszynki na pewno wpadłoby kino czy romantyczna kolacja ;) calutki miesiąc bez mojego "długo jeszcze" ehh.. ulga dla mnie i dla uszu mojej dziewczyny ;) I pewnie przez calutkie wakacje widywałbym moją dziewczyne w pięknych sukienkach bo ma cudowne nogi! Nie miałaby juź wymówki, źe zabrakło jej czasu i się nie wydepilowała ;) Sam pewnie też bym skorzystał z tego urządzenia nie raz ;) gdyby wszystko szło tak gładko jak depilacja IPS to byłoby coś :)

    ReplyDelete
  34. Zyskując miesiąc czasu z całą pewnością nie wykorzystałabym go jakoś niezwykle egoistycznie, tylko dla siebie. Zdobyte dni spożytkowałabym na stworzenie jedynej na świecie (!), niepowtarzalnej (!!) organizacji, która zjednoczy wszystkie kobiety, da im coś o czym od wieków marzyły, to co udało się uzyskać właśnie mnie - nieskazitelnie gładkie, uwodzicielsko jedwabiste, zmysłowo lśniące, obezwładniająco magnetyczne, nieziemsko seksowne nogi.

    Remington IPL Society (Remington International Polished Legs Society*) swoje główne biuro będzie miało w Krakowie, ale i tak nikogo tam nie będzie, bo przecież depilować można się w domu.

    Jako ambasadorka gładkich nóg IPL, udam się w miesięczną podróż dookoła świata, a moją główną misją będzie krzewienie oświetlonej filozofii i-Light, poprzez wykrzewienie wszystkich kobiecych, włochatych łydek.

    Ja i miliony nowych wyznawczyń, zjednoczonych pod sztandarem IPL ruszymy siłą naszych gładkich nóg na bój w celu ostatecznego wyeliminowania wszystkich prehistorycznych, bolesnych i krótkotrwałych metod usuwania włosków.

    Zacofane fabryki maszynek i golarek legną w gruzach. Gdy kurz już opadnie, stanie się jasność i nadejdą lepsze dni, siłą milionów wydepilowanych rąk zapoczątkujemy nowy ład i porządek.

    Od tego czasu datować się będzie nowe millenium, millenium IPLannum, bo ludziom będzie żyło się gładko...

    ... I nagle słyszę jakby dzwonek, czy to w mojej głowie (?), o co chodzi, znowu dzwoni i ktoś chyba puka? Otwieram oczy, czyżby to był sen? I dlaczego leżę na podłodze w łazience? Chociaż nie, to akurat normalne, często tam zasypiam znużona niekończącą się walką z wiecznie odrastającymi włoskami. Podchodzę do drzwi. Otwieram. Widzę jakąś postać:
    - Pani tu podpisze.
    - Co to? – pytam.
    - Pani otworzy się Pani dowie, skąd ja mam wiedzieć?!

    No to otwieram... I zalewa mnie snop jasnego światła i-Light. Więc to nie był sen!


    * uwaga nazwa zawiera lokowanie produktu

    ReplyDelete
  35. Mam kilka pomysłów:

    1. Najbanalniejszy, ale najbardziej upragniony - chciałabym ten czas w całości spędzić z mężem i synem. Na co dzień jesteśmy rodziną transgraniczną - mąż pracuje w Austrii, ja jestem z synem w Polsce. Jak bardzo tęsknimy za wspólnymi chwilami, chyba nie muszę pisać.
    2. Jak z miesiąca wolnego czasu zrobić kilka miesięcy? To proste! Swój miesiąc i wygrane urządzenie poświęcę na wykonanie depilacji kumpelom. W ten sposób czas, tak jak szczęście, można pomnożyć, gdy się nim dzieli :) Będzie to również moje "dziękuję" za ich nieustające wsparcie. Podarować komuś czas - czy to nie wspaniałe?
    3. Jako, że od kilku miesięcy mam świra na punkcie pomagania innym mamom w tematyce porodu i laktacji, a literaturę branżową już pochłonęłam, ten miesiąc czasu wykorzystałabym na szkolenie praktyczne - kursu na doulę i promotorkę karmienia piersią. Mam również pomysł na nietypowe poduszki do karmienia, więc korzystając z wolnego chętnie uszyłabym kilka prototypów, żeby zobaczyć czy mam szansę na rozkręcenie własnego biznesu.

    I już :)

    ReplyDelete
  36. Jak wykorzystałabym czas zaoszczędzony na depilacji?Nie jest go zbyt dużo,bo przecież nie depiluję się godzinę codziennie,ale jednak muszę to robić co drugi dzień,a w lecie codziennie bo włoski szybko mi odrastają.Ponieważ najczęściej depiluję się wieczorem,kiedy ktoś już wróci do domu i popilnuje mojej schorowanej córeczki,bo niestety ni może zostawać sama.Dzięki Waszemu urządzeniu mogłabym to robić w pokoju nie czekając na to aż ktoś wróci i mi pomoże.Dzięki temu moglabym czytać jej dlużej bajkę na dobranoc nie myśląc o tym że jeszcze muszę się wydepilować choć oczy same mi się zamykają po ciężkim dniu.

    ReplyDelete
  37. Czas zaoszczędzony dzięki IPL wykorzystałabym na atrakcje na świeżym powietrzu, by móc cieszyć się latem i w pełni korzystać z promieni słonecznych, a także pochwalić się gładkim ciałem, które tak ważne jest podczas wakacyjnych wypadów. Ciągła depilacja może popsuć nie tylko humor, ale także wakacje. Prostym sposobem można uniknąć wiele trudności.

    ReplyDelete
  38. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
    Replies
    1. This comment has been removed by the author.

      Delete
    2. This comment has been removed by the author.

      Delete
  39. Czas zaoszczędzony dzieki IPL.. Życie jest zbyt krótkie, by móc marnować czas. Dlatego non-stop staram się korzystać z niego w pełni. Żyję bardzo aktywnie cały rok. Uprawiam różne sporty, również zimą. Głównie oddaję się przyjemności białego szaleństwa jeżdżąc na nartach zjazdowych. Niemniej jednak, od czasu do czasu wybieram się z mężem na wyprawy na nartach śladowych, lub też na bardziej ekstremalne - górskie skitourowe. Chętnie chodzimy również razem na klimatyczne wieczorne łyżwowanie na pobliskim lodowisku =) Generalnie rzecz biorąc, jeśli tylko mam zimą wolny czas, to spędzam go przeważnie właśnie aktywnie. Oczywiście, większość opisanych wyżej aktywności mogę realizować jedynie w ciągu dnia. Co zatem robię w wolnych chwilach podczas zimowych WIECZORÓW? Najchętniej spędzam ten wolny czas w ciepłym domu, przy kominku, w którym przyjemnie pali się ogień i iskry wesoło strzelają z rozżarzonych kawałków drewna. Do tego wygodna kanapa, najpyszniejsze na świecie, aromatyczne wino grzane z miodem i pomarańczą (przepełnione bogatym aromatem cynamonu i goździków) przygotowane przez mojego męża, kojąca zmysły muzyka i ON - mój ukochany. TO PRZEPIS NA ZIMOWĄ WIECZORNĄ MIESZANKĘ DOSKONAŁĄ =) To mój ulubiony wieczorny scenariusz, jednak czasem chętnie oddaję się również kąpieli relaksującej, masażowi rozgrzewającemu, czy też jakiemuś drobnemu zabiegowi kosmetycznemu przy użyciu moich ulubionych kosmetyków. Rzadziej, sięgam po książkę, lub oglądam film. W każdym razie wszystko co potrzebne do szczęścia mogę znaleźć w swoim domu i nie muszę wcale wybierać się do salonu kosmetycznego, restauracji, itp. żeby przeżyć ze swoim ukochanym piękny, budujący, odprężający wieczór. =) =) =) Latem też mamy wiele przygód. Wieczorne długie spacery, jazda na rowerze i pływanie. Niemniej jednak muszę powiedzieć, że zima jest moją ulubioną porą dlatego chętnie wypowiadam się na ten temat;)

    ReplyDelete
  40. Miesiąc zaoszczędzony a może i dwa, bo przysięgam, że ja się użeram z depilacją dwa razy dłużej niż przeciętna kobieta :P Wiem doskonale na co bym przeznaczyła nadwyżkę czasową! Chodzi mi po głowie od dawna blog z poradami podróżniczymi. Często słyszę, że podróżowanie takie drogie, wszyscy pytają skąd biorę pieniądze na moje wojaże i jak organizuję sobie takie ciekawe aktywności za granicą. Chcę podzielić się moją wiedzą i trikami żeby inni też tak mogli :) Blogów podróżniczych jest wiele, ale takich , które zdradzają tajniki niedrogich i pełnych przygód podróży już zdecydowanie mniej. Podróżnicy chętniej się chwalą zdjęciami i opowieściami niż dzielą radami. Jak polecieć do Maroka za 500 zł w obie strony, a w Tokio mieć przez tydzień DARMOWY nocleg, w fajnych warunkach.Gdzie w Berlinie załapać się na bezpłatną degustację craftowych piw i tuż obok zobaczyć największe cylindryczne akwarium na świecie.Dlaczego warto podlizywać się rybakom w porcie na Santorini, kiedy i w którym miejscu w Central Parku można nauczyć się tańca 'new style hustle' od jego twórcy i gdzie jest najpiękniejsza jaskinia w Europie , do której można się dostać łódką za 5 euro. Dodatkowo wskazówki jak się zachować, kiedy natykamy się na różnice kulturowe, jak zaplanować budżet na wycieczkę , co jest przereklamowane, a co niedocenione iiiitp. itd. Tylko właśnie jak na razie troszkę czasu brak...:( pozdrawiam!

    ReplyDelete
  41. Kocham Włochy! Ale taki kraj.Odwiedzę go, gdy włochom na mych nogach powiem „baj baj”.

    ReplyDelete
  42. To ciekawe, że wydaje mi się, że brak mi czasu na wszystko, a kiedy mam powiedzieć co bym robiła gdybym miała go więcej nie potrafię odpowiedzieć. Nie siląc się na wymyślenie "dobrego zużycia" czasu odpowiadam, że pewnie bym odpoczywała i leniuchowała. To też jest nam potrzebne, a ja to uwielbiam! Pozdrawiam :) mariajoannazapolska@gmail.com

    ReplyDelete
  43. Zaoszczędzony czas z pewnością wykorzystałabym na spontaniczne wycieczki z mężem po okolicy. Teraz to wszystko muszę planować dzień przed, no i trzeba się przygotować na każdą pogodę - jak to bywa nad naszym morzem. Z pewnością słowo spontaniczne nabrało by nowego znaczenia.

    ReplyDelete
  44. CZAS TO CIEKAWE SŁOWO BO KAŻDY Z NAS MA GO TYLE SAMO .JEDNI UMIEJĄ GO WYKORZYSTAĆ INNI UMIEJĄ GO TRACIĆ.JA DZIĘKI IPL MAM GO DUŻO WIĘCEJ NIŻ KIEDYŚ .PRZEDEWSZYSTKIM TRZEBA MIEĆ ZPRECYZOWANE CELE.JA Z MĘŻEM UWIELBIAM AKTYWNY TRYB ŻYCIA A NAJBARDZIEJ JAZDĘ NA ROWERZ KTÓRA DAJE NAM OGROMNĄ SATYSWAKCJĘ ORAZ SPĘDZANIE CZASU RAZEM .MOŻEMY DECYDOWAĆ RAZEM GDZIE JEDZIEMY JAK SZYBKO JEDZIEMY CZY MAM OCHOTĘ JECHAĆ W KRÓTKICH SPODENKACH CZY W DŁUGICH ALE DZIĘKI IPL JEŻDŻĘ BARDZO CZĘSTO W KRÓDKICH SPODENKACH .CZAS TO BARDZ CENNE SŁOWO Z IPL MAMA GO DUŻO WIĘCEJ DZIĘKUJĘ ŻE IPL UMIE ZADBAĆ O MÓJ NIEUBŁAGANIE UMYKAJĄCY CZAS

    ReplyDelete
  45. Łojej! Nagroda marzenie! Oh i ah gdybym GO miała i dostała w prezencie miesiąc czasu! Oj wiedziałabym jak go spożytkować ;) jestem nadwrażliwcem jeżeli chodzi o owłosienie tam gdzie nie potrzeba i baaardzo, ale to bardzo mnie to irytuje. Ciągłe golenie, chrosty, wrastające włosy. Co za tym idzie bardzo dużo czasu marnuję na pielęgnację..., ale gdybym nie musiała. Zadbałabym o siebie i rodzinkę inaczej! Od kiedy schudłam 35kg duża uwagę poświęcam zdrowemu odżywianiu, gdybym miała jeszcze więcej czasu to na pewno rozpieszczałabym mojego męża i córcię zdrowymi posiłkami. Pozbawionymi białej mąki i cukru! Zrobiłabym ciasto marchewkowe i daktylowe kulki, a do tego ciasto z ciecierzycy mniam i świętowalibyśmy wolny czas razem! Bo piękna i zadowolona mama i żona to szczęśliwa Pani domu!

    ReplyDelete
  46. Moje wrażliwe ciało wymaga depilacji pod prysznicem, na mokro, co latem pochłania niemałą ilość wieczornego czasu. A letnie wieczory to przecież doskonała okazja do pogłębiania relacji z partnerem! Wygrana IPL pozwoli mi zamienić długie, pielęgnacyjne i samotne prysznice na krótkie, choć treściwe - wspólne. Zaoszczędzone chwile staną się tak długo wyczekiwanym masażem, przy którym tym razem nie zasnę, pozwolą na rozmowy o życiu, przyszłości i planach, a radosny śmiech wypełni nasze mieszkanie i serca. To taka prosta rzecz - czas, a tak niewiele więcej go trzeba do szczęścia :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wpisałam jako anonim i nie wiem czy adres e-mail się zaczytał, więc poniżej ponawiam, już poprawnie. Pozdrawiam :)

      Delete
  47. Moje wrażliwe ciało wymaga depilacji pod prysznicem, na mokro, co latem pochłania niemałą ilość wieczornego czasu. A letnie wieczory to przecież doskonała okazja do pogłębiania relacji z partnerem! Wygrana IPL pozwoli mi zamienić długie, pielęgnacyjne i samotne prysznice na krótkie, choć treściwe - wspólne. Zaoszczędzone chwile staną się tak długo wyczekiwanym masażem, przy którym tym razem nie zasnę, pozwolą na rozmowy o życiu, przyszłości i planach, a radosny śmiech wypełni nasze mieszkanie i serca. To taka prosta rzecz - czas, a tak niewiele więcej go trzeba do szczęścia :)

    ReplyDelete
  48. włochatebobsko24/07/2016, 23:00

    Jeśli wygram, to codziennie wieczorem, zamiast siedzieć i męczyć się z włoskami, będę uczyć się hiszpańskiego. A co! Przynajmniej będę miała motywację ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. włochatebobsko24/07/2016, 23:03

      zapomniałam o adresie e-mail: suikerbonen@onet.pl
      pozdrawiam serdecznie!

      Delete
  49. Co zrobiłabym z zaoszczędzonym czasem w miesiącu?

    Ruszyła na podbój świata
    Ekwador zwiedziła wzdłuż i wszerz
    Marzyła o księciu z bajki
    Igrała z ogniem
    Nauczyła szydełkować
    Goniła po centrum handlowym
    Tańczyła każdego wieczora bez opamiętania
    Odetchnęła od golenia nóg
    Namówiła koleżanki na IPL

    :) też Kasia

    ReplyDelete
  50. Mając dodatkowy czas, poprostu zwyczajnie bym odpoczęła! Położyłabym się jak naleśnik na łóżku i nie ruszyłabym ani ręką , ani nogą!!!!;)
    Pozdrawiam, Kasia

    ReplyDelete
  51. Borykając się od lat z czasochłonną i mało skuteczną depilacją, ponieważ należę niestety do grona posiadaczek ciemnych, grubych włosków, mogę śmiało stwierdzić, że jest to chyba jedna z najgorszych rzeczy jakie uprzykrzają mi życie. Mając możliwość pozbycia się tego problemu, zaoszczędzony czas wykorzystałabym na częstsze wizyty na basenie, a podczas wakacji na plaży, ponieważ uwielbiam pływanie jak żaden inny sport. Prócz tego od zawsze marzyłam, aby ukończyć kurs baristy, dlatego, że jestem kawoszem od najmłodszych lat :)
    Myślę, że oprócz tego, stosowanie IPL pozwoliłoby mi poczuć się wreszcie w pełni swobodnie i pewnie w codziennym życiu, bez przejmowania się tym, czy aby na pewno usunęłam każdy włosek i czy moja skóra nie wygląda jak po ciężkiej walce z maszynką do golenia bądź depilatorem :)

    ReplyDelete
  52. ****
    ******
    ****************
    ****************
    ****************
    *****iLIGT******
    ****************
    ****************
    ****************
    Z racji bycia brunetką, moje włosy nie są ciemne tylko na głowie, ale również na całym ciele. Lata golenia nóg golarką sprawiły, że moje włoski szczególnie na nogach stały się ciemniejsze, grubsze i mocniejsze. Jak zapewne większość kobiet marzę o pięknych gładkich nogach i długich włosach. Niestety jest odwrotnie. Włosy na głowie rosną bardzo wolno, a na nogach bardzo szybko. Jak pech to pech.
    Od jakiegoś czasu nie pomaga mi już jednak nawet codzienne golenie nóg golarką, ponieważ zostają po niej okropne czarne kropki, które na pewno nie sprawiają, że czuję się komfortowo biegając po mieście, w krótkich sukienkach.
    Z tego powodu czas jaki poświęcam na golenie nóg jest baaaaaardzo długi. Oprócz ich ogolenia, wykonaniu peelingu, nakładam jeszcze podkład w celu ukrycia okropnych kropek.
    Z racji tego, że nogi golę zazwyczaj przed wyjściem z domu, czas, który bym zaoszczędziła poświeciłabym głownie, może banalnie, ale na spanie. W końcu sen to najlepszy kosmetyk dla kobiety. W dzisiejszych zabieganych czasach, gdzie co drugi człowiek żyje w ciągłym pośpiechu i stresie, brakuje nam czasu na sen, a w końcu każdy musi kiedyś doładować akumulatory. W końcu która z nas przesypia zalecane przez lekarzy 8h? I nie, nie chodzi o weekendy, ale o każdy dzień dzień w tygodniu. Z doświadczenia wiem, ze ciężko tego przestrzegać. Szczególnie nam, kobietom, które zawsze mają coś do zrobienia w domu, czy do nauki.
    Czytałam kiedyś, że idealna drzemka trwa od 10-20 minut. Przez ten czas zdążymy osiągnąć tzw. faze NREM (Non-Rapid Eye Movement), czyli sen wolnofalowy, podczas którego w mózgu pojawiają się fale theta, a później delta. Pozwala nam to wypocząć, ale również sprawia, że potem nie mamy problemu ze wstaniem i kontynuowaniem dziennych aktywności. Nawet jeśli zdarzyłoby się, ze muszę ogolić nogi w środku dnia, to dzięki i-Light Prestige będę mogła zamiast tego uciąć sobie taką właśnie krótką drzemkę, która na pewno mi nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie doda sił na resztę dnia.
    Dzięki urządzeniu i-Light Prestige zaoszczędziłabym mnóstwo czasu każdego dnia, które owszem mogę wykorzystać na domowe porządki, nadgonieniu zaległości w pracy, podróżowaniu, zakupach, spędzaniu czasu z rodziną, ćwiczeniu, rzeczach, które są bardzo ważne i przyjemne, ale w końcu bez spania nie da się żyć. A każdy wie, że sen to samo zdrowie, a je w końcu mamy jedno. Na nic zdadzą się plany na wielkie Greckie wakacje jak zdrowie nam nie dopisze.
    Dlatego właśnie wybrałam sen, jako to na co poświęcę swój czas zaoszczędzony dzięki urządzeniu i-Light Prestige.

    monika.wojdynska@gmail.com

    ReplyDelete
  53. Po 60-ce czas wydaje się być na wagę złota… Z domu wyszły dzieci, a na świat przyszło nowe pokolenie. Znowu dom rozbrzmiewa słodkimi głosikami, radosnym gaworzeniem moich wnucząt. Wszystko się zmienia wokół mnie, a czas … no cóż … zawsze miałam go za mało. Potrzebuję więcej czasu na to by móc czytać bajki wnukom na dobranoc, by zadbać o zdrowie swoich oczu. Móc na powrót aktywnie uczestniczyć w zajęciach na basenie (uwielbiałam je). W planach mam także zorganizowanie wielkiego zjazdu rodzinnego, to duże przedsięwzięcie które wymaga dużych nakładów czasu. A tak na marginesie - to tak Babcia też goli nogi i czasami z tego powodu frustracja osiąga apogeum…

    henia.jastrzebska@interia.pl

    ReplyDelete
  54. A ja mam pytanie innego typu :P Co to za biały lakier do paznokci? Widzę, że jest kryjący, a równocześnie nie wygląda jak typowy korektor do manicuru francuskiego ;) Będę wdzięczna za odpowiedź :)

    ReplyDelete
  55. Mam dwie córeczki, jedna 8 lat; druga 2...są cudowne. Gdy młodsza idzie w południe na drzemkę, ja zamiast odpocząć, pobyć ze starszą córką idę do łazienki-informując ją, że chwile mi to zajmie :( Gdy mam swój czas kiedy dziecko śpi, niestety wykorzystuję na depilację..a bardzo czasem bym chciała odpocząć.. tak więc po ciężkim dniu z dziećmi,dla których bym miala więcej czasu-i po obowiązkach domowych - najzwyczajniej w świecie przy moim zaoszczędzonym czasie...odpoczywałabym!

    zloty102@o2.pl

    ReplyDelete
  56. Gdy byłam nastolatką nadużywałam stwierdzenia „spokojnie, mam czas”. Bo wtedy faktycznie jakoś na wszystko potrafiłam znaleźć wolną chwilę. Doba była przecież taaaka długa. Teraz niestety zaczęłam coraz częściej wplatać w zdanie te okropne „nie mam czasu”. Nie mam czasu na kino. Nie mam czasu na książkę. Nie mam czasu na spotkanie przy kawie. Nie mam czasu na głupią maseczkę. Nie mam czasu nawet nóg ogolić! Alę golę, bo kobieta lubi być zadbana ;) Niestety metoda ze zwykłą golarką w moim przypadku kończy się skaleczeniami i podrażnioną skórą, kiedy na szybko jedną ręką golę nogę, a drugą myję zęby :D
    Nie wiem czy inni uznają to za ciekawy sposób wykorzystania zaoszczędzonego czasu, ale dla mnie możliwość wprowadzenia na nowo stwierdzenia „mam czas” do mojego słownika i wyrzucenia „nie mam czasu” byłaby fantastyczna :)

    ale.gliwi@gmail.com

    ReplyDelete
  57. Moim marzeniem jest mieć gladkie nogi w każdej sytuacji i IPL jest w stanie je spelnic. Nogi sa gladkie przez dość dlugo czas dzięki czemu moglabym zwiedzać cieple kraje bez obaw o to czy moje nogi nie zamieniają sie w tarkę :D ! Wyjście na plaze w każdym momencie nie byloby dla mnie przeszkodą,nie musialabym przez każdym wyjściem zaciekle dopatrywać sie każdego wloska! Trzymam kciuki za to ze spelnie swoje marzenie choćby w taki sposób! Pozdrawiam cieplo imienniczkę :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. kackacabaj@gmail.com

      Delete
  58. odpowiedź prosta! ten miesiąc wykorzystałabym na spędzenia czasu z chłopakiem, który już nie musiałby samotnie czekać na mnie na kanapie przed każdym wyjściem na randki i imprezy! :)

    justynaa1804@wp.pl

    ReplyDelete
  59. Ja ten czas zdecydowanie wykorzystałabym na podróże z rodziną! Codziennie zaoszczędzone kilkanaście minut to naprawdę sporo , zwłaszcza jeśli jesteśmy na wakacjach! Każdy chyba woli odwiedzać cuda natury,zabytki, leżeć na plaży 15 minut dłużej niż by mógł. Jest to prosty sposób na "wydłużenie" chwil oraz wspomnień. Czas jest ulotny i szybko tracimy go na takich błahostkach jak depilacja codzienna zwykłą maszynką. Wspomnienia pozostaną na zawsze, dlatego warto się na nich skupić. To urządzenie umożliwia to każdej z nas! Chyba lepiej mieć w pamięci piękne krajobrazy, miło spędzone chwile z najbliższymi niż obraz samej siebie męczącej się codziennie z maszynką! Kiedyś nie zwracałam uwagi na te minuty, wiadomo, nastolatka, czas na wszystko zawsze się znajdzie, ale teraz ciągle w mojej głowie jest pytanie " czy mam na to czas?" - co nas zdecydowanie ogranicza. Myślę, że w pewnym stopniu IPL mógłby powiedzieć wielkie STOP ograniczeniom i umożliwić nam spełnianie marzeń ( w moim przypadku podróże)!

    aga.pi@vp.pl

    ReplyDelete
  60. Swój czas marnuję nie tylko na golenie ciała maszynkami jednorazowymi (które używam milion razy ,gdyż nie mogę sobie pozwolić na ciągłe kupowanie nowych), ale także na pobyty na chirurgii. Moje ciało po ciąży oszalało, stało się bardzo wrażliwe. Po każdej depilacji mam mnóstwo czyraków, które niestety sprawiają, iż jestem częstym gościem na pogotowiu. Lekarz zabronił mi używania maszynek - Serio? A jest, szanowny pan doktor, w stanie zafundować mi zabiegi laserowe w salonie? I takim oto sposobem całe lato (tak, nawet w dni kiedy mamy ponad 30 stopni) chodzę w spodniach. Nie wychodzę na dwór, nie spotykam się w takie upały z ludźmi. Każda nawet najkrótsza chwila jest bardzo dla mnie ważna. Z pewnością te wszystkie stracone godziny poświęciłabym córce (15 miesięcy). Na jej rozwój, na czytanie książek. Chciałabym aby miała pewność, że o każdej porze ma mnie przy sobie, że może na mnie liczyć. Ten czas spędzałabym z moim małym Światem na podwórku, na zabawach w basenie, na bieganiu, na potknięciach, na opatrywaniu ran. Nie chcę przegapić momentu kiedy pierwszy raz powie mama, nie chce aby ominęło mnie wiele chwil spędzonych z małym urwisem. Nie potrzebuję czasu na imprezy skrapiane alkoholem, na godziny spędzone w galeriach, na ploteczki. Tak, jestem młoda, mam 21 lat, ale jedyne czego pragnę to czuwanie przy moim dziecku w każdej minucie jego życia. Przestańmy pędzić za pokusą materialną, zatrzymajmy się dla siebie i dla najbliższych, których czas, może w każdej chwili zabrać.

    ReplyDelete
  61. Częściej i mocniej przytulałabym się do swojego mężczyzny - if you know what I mean ;)

    ReplyDelete
  62. Miesiąc zaoszczędzonego czasu wykorzystałabym na spełnienie swojego największego marzenia- ucieczki na koniec świata, a mianowicie Nowej Zelandii. Jaskinie, lasy deszczowe, alpejski tussock i wspaniałe plaże- wszystko to może sprawić, że człowiek zapomni o codzienności- pracy, studiach i problemach. Odkryć miejsca na co dzień niedostępne i każdy kilometr pokonać rowerem. Tak to sobie wyobrażam, dzięki technologii IPL.

    ReplyDelete
  63. Miesiąc, to idealny czas by wyruszyć w podróż od Alaski po Chile, i spełnić swoje marzenia. Marzenia te o podróży na inny kontynent, i te by poznać tak wielu różnych ludzi, i poznać tak wiele różnych kultur. Poznać smaki, zapachy, obyczaje być z ludźmi, pomiędzy nimi, nie w najlepszych hotelach, a w domach, na ulicach w przydrożnych knajpkach, lub w samochodzie z kubkiem peruwiańskiej kawy i jedynym wymarzonym widokiem .

    ReplyDelete
  64. Dzięki zaoszczędzeniu cennego dla czasu, mogłabym podczas codziennych obowiązków, pracy, remontu mieszkania, znaleźć czas dla siebie. Zregenerować siły podczas kąpieli w wannie, do tego maseczka regenerująca na twarz i lampka wina i nic więcej do szczęścia mi nie trzeba.

    ReplyDelete
  65. Codzienna depilacja, która zajmuje 15-20 minut z czasem robi się po prostu męcząca do tego dodajmy jeszcze peeling przed depilacją, który trwa ok. 20 minut. Czyli codziennie tracę jakieś 30-40 minut. Kto nie chciałby spotykać się w tym czasie ze znajomymi, wyjść spontanicznie na miejską plaże czy iść z chłopakiem do kina? Błogosławiony ten kto wymyślił depilator laserowy wykorzystujący światło IPL. :)Zaoszczędzony czas dzięki depilacji światłem IPL z pewnością przeznaczyłabym na eurotrip, o którym marzę już od kilku ładnych lat. Zamiast spędzając tygodniowo kilkanaście godzin dziennie na walce z wiecznie odrastającymi włoskami, zwiedzałabym najpiękniejsze zakątki Europy, poznawałabym kulturę różnych narodów i poznałabym wiele nowych osób.


    izus754@interia.pl

    ReplyDelete
  66. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  67. Zaoszczędzony czas spędziłabym na wycieczce w górskie przestworza, dzięki którym umocniłabym swoje ( gładkie) ciało i umysł, czytając ciekawe książki. Dodałbym do tego przepyszne zdrowe jedzenie, które byłoby wisienką na torcie całego wypoczynku. Podobno jesteś tym co jesz ;).

    ReplyDelete
  68. A więc... Jestem brunetką. Moje włosy rosną bardzo szybko, szczególnie nogi, pachy i okolice bikini. Ale nie tylko tam... Rosną na całym ciele. Dlatego bardzo często mam problem z założeniem chociażby stroju kąpielowego. Dlatego zanim gdzieś wyjdę muszę ogolić niemalże całe ciało. Dlatego zajmuje mi to bardzo dużo czasu. Nogi i pachy muszę golić codziennie. Urządzenie i-Light Prestige byłoby dla mnie zbawieniem. Zaoszczędzony czas poświęciłabym na pewno na sen... ale nie tylko. Myślę,że na spotkanie z przyjaciółmi. Nie miałabym żadnych oporów aby wyjść na imprezę. Myślę, że zajrzałabym również nad wodę. W końcu nie miałabym żadnych kompleksów spowodowanych włoskami. Urządzenie IPL to nie tylko oszczędność czasu ale i brak zmartwień.

    ReplyDelete
  69. Świetny post Kasiu. ;)

    ReplyDelete
  70. 1. Zrobić liste ,,mój pierwszy raz,,
    2. Codziennie zrobić coś z tej listy
    3. Udokumentować to na zdjęciach i pokazać światu że CHCIEĆ TO MÓC! ������

    ReplyDelete
  71. Zaoszczędzony czas spędziłabym na dwa sposoby:
    1. czytając książki (ostatnio kupiłam ich aż 5, a doba jest za krótka, żeby je przeczytać!),
    2. bawiąc się z figlarnym wulkanem energii - kotem! (to przy okazji niezła gimnastyka:)).
    IPL wydłużyłby moje wieczory i sprawił, że oddawałabym się tym przyjemnościom bez wyrzutów sumienia wobec męża, który lubi mieć zadbaną żonę :D

    ReplyDelete
  72. Niestety dla mnie moja skóra jest bardzo wrażliwa i o ile lubię różne domowe zabiegi kosmetyczne to depilacji już nie. Jestem osobą aktywna fizycznie i bliskie mi osoby często mówią, że mam zgrabne nogi. Mimo to codzienne golenie maszynka sprawia, że skóra jest podrażniona i zaczerwieniona i muszę rezygnować z szortów i sukienek na rzecz długich spodni.Przyznam się, że często bywa to frustrujące. Dlatego też odpowiadając na pytanie "Jak ciekawie wykorzystałabyś czas, który zaoszczędzisz dzięki IPL"? Z pewnością mogę powiedzieć, że aktywnie. Spotkania ze znajomymi, wspólne wyjazdy nad jezioro, w góry i spacery. Nie przejmując się szybko odrastającymi włoskami, podrażnieniami ani koniecznością zakrywania nóg ubraniami w upalne letnie dni.
    asiula121@onet.eu

    ReplyDelete
  73. Żyjemy w erze uciekającego czasu. Wciąż za czymś gonimy, często w tej gonitwie brakuje sił aby nie tylko gonić pociąg a marzenia, które na pewnym etapie życia są jak drewniane pudełko z marzeniami, zakopane kiedyś w ogrodzie z obietnicą, że za kilka lat wrócisz tu po nie. Wiele osób nie wraca. Jestem osobą, której zarzuca się bujanie w obłokach i jednocześnie mocne stąpnie po ziemi. Uznaję to za komplement, ponieważ potwierdza tylko fakt, że mam bardzo długie nogi...które wymagają wiele czasu na kompletną depilację. Niestety poza długimi nogami, zostałam obdarzona również suchą skórą, przez co czas który muszę jej poświęcić podczas codziennej pielęgnacji wydłuża się podwójnie. Pomimo to nie zamierzam im odpuszczać! W wieku 20 lat zdecydowałam się na życie typowe dla pani domu, zajmując się jednocześnie domem, psem, gotując oraz pracując. W tym wszystkim zapomniałam, że jeszcze chwilę temu ta rola nie miała sprowadzić mnie na ziemię do szarej codzienności a być wyzwaniem. Miałam plan aby pozostać sobą, adoptować psa, kochać i marzyć. Wszystkie poza jednym funkcjonują dość dobrze, ale nie rewelacyjnie gdyż marzenia to duża część mnie, to one dodają skrzydeł i w dużej mierze definiują szczęście. Na pytanie jak wykorzystałabym czas, który muszę poświęcać na depilację odpowiedź z mojej strony jest jednoznaczna- MARZĄC. Już nie tylko ukradkiem pomiędzy pracą, spacerem z psem czy gotowaniem obiadu. Za kilka lat pragnę mieć dobrze prosperujące studio pole dance. Wolny czas poświęciłabym na naukę tańca, planowanie wnętrza, rzucanie sobie nowych wyzwań w tej dziedzinie. Być może zapisałabym się również na kurs trenera personalnego. Depilator służyłby mi nie tylko latem, kiedy odsłaniamy nogi, ponieważ moja pasja wiąże się z ciągłym noszeniem krótkiej odzieży. Pomyślałam, że po treningu siniaki lepiej wyglądałyby na gładkich nogach i byłyby wdzięczne za gorącą kąpiel z olejkami zamiast szybkiego prysznica, podczas którego znaczącą ilość czasu zajmuje depilacja. Weronika Chlebowska
    weronikachlebowska1@gmail.com

    ReplyDelete
  74. Ok, jako mama dwójki super córek powinnam napisać, ze zaoszczędzony czas spędzę na zabawie z dziećmi..otóż nie..zaoszczędzony czas oraz pieniądze za maszynki(a niestety wydaje ich dość sporo na maszynki, gdyż niestety natura mnie obdarzyła wcale nie nędznym owłosieniem) przeznacZylabym na zakupy w lumpeksach. Oprócz tego ze jestem mamą, jestem rownież uzależnioną "szmaciarą", uwielbiam chodzić na ciuchy i wyszukiwać przeróżne perełki;-D

    ReplyDelete
  75. Zaoszczędzony czas na pewno przeznaczyłabym w głównej mierze na podróżowanie! Uwielbiam podroze i te małe, i te dużo. Nigdy nie byłam we Włoszech, więc z pewnoscia wybralabym sie właśnie tam. Marzy mi się wypożyczenie autka i objechanie Włoch od Wenecji po sam Rzym, oczywiscie po drodze zbaczając w Toskani, by poznac ten jakze uroczy region! U mojego boku zasiadłaby moja przyjaciółka, z która planujemy juz taki wypad od bardzo dawna, tylko właśnie brak czasu stanowi najwiekszą barierę ����
    Olgabieganek@gmail.com

    ReplyDelete
  76. Zaoszczędzony czas bym poświęciła na podróże. Wcale nie muszą być do ciepłych krajów. Wystarczą mi małe, spontaniczne wypady z najbliższymi mi ludźmi w cudowne miejsca w Polsce (a jest ich wiele!). Dzięki IPL bym zaoszczędziła nie tylko dużo czasu, ale również pieniądze. Zamiast wydawać na jednorazowe maszynki do golenia bym poświęciła zebrane pieniądze na realizowanie tych cudownych podróży.
    Marta

    ReplyDelete
  77. Miesiąc czasu. 30 dni, które już nigdy się nie powtórzą. 720 godzin. 43200 minut.

    Żeby porozumiewać się na poziomie native-speakera potrzeba opanować ok 17000 słów. Jestem zdolna, przyznaję, więc przyswajałabym jedno słówko na minutę. 17000 min.
    Studia etnologiczne zaoczne na Uniwersytecie Wrocławskim: 20620 min.
    Szkolenie podstawowe, aby uzyskać tytuł douli trwa 3 dni, ale połowę z tego czasu śpię, więc wychodzi: 2160 min.
    Podróż z Polski na wyspę Malaita, miejscowość: Auki: 2 dni i 9 godzin, co daje: 3420 min.

    Po co to wyszczególnienie? Miesiąc czasu starczy na to, aby opanować nowy język, dowiedzieć się conieco o nowym kraju i zdobyć wymarzony zawód. Wystarczy potem wsiąść w samolot (a nawet do 4 samolotów...) i fru, wysiadam na brzegu Morza Salomona, przy wyspach Salomona, dzierżawię chatkę na plaży i pomagam w radosnym i pięknym przyjściu na świat malutkim malaitczykom. A w wolnym czasie delektuję się morskimi kąpielami, czytam książkę w cieniu palm i żyję poza zgiełkiem prędkiego świata w wielkim mieście.

    Tak właśnie wykorzystałabym czas zaoszczędzony dzięki IPL :)

    ReplyDelete
  78. Dzięki IPL można zaoszczędzić ponad miesiąc, który wykorzystuję na spełnienie swoich marzeń, pragnień, tego o czym śniłam i myślałam, że nigdy się nie spełni. Będę robić tylko to co lubię, tylko to co sprawi mi przyjemność! Plan jest już gotowy: 1 dzień-EKSTREMALNE SZALEŃSTWO-zacznę od największych emocji, skoczę ma bungee z najwyższej wieży w Polsce! 2 dzień -JAK W BAJCE- polecę balonem! 3 dzień-NA SZYBKIM GAZIE-zapiszę się na kurs prawa jazdy, kat. A - pożyczę motocykl od narzeczonego i poczuję wiatr we włosach! 4 dzień - WODNE SZARADY - zapiszę się na kurs pływacki i wreszcie będę mogła pływać z delfinami! 5 dzień - NUTKA ADRENALINY - nurkowanie z rekinami? Czemu nie! Klatki i instruktora w Norwegii można wynająć od ręki ;) 6 dzień - CHWILA RELAKSU - dobra książka, las i ja na hamaku. Po tylu emocjach przyda się odrobina odpoczynku. 7 dzień - SZEKSPIROWSKA PRÓBA - pójdę na casting i może wreszcie uda się wystąpić na scenie! Może być musical Hair albo i Skrzypek na dachu. Chętnie zagram w czymkolwiek, co wiąże się z dobrym smakiem i kulturą. 8 dzień - BON APPETIT! Dzisiaj jemy, rozkoszujemy się kwintesencją smaków! Nie zabraknie włoskich makaronów, francuskich tart, arabskich falafeli czy nawet greckiej baklavy! W tym dniu nie liczą się kalorie ;) 9 dzień - JADĘ PRZED SIEBIE - wsiadam do samochodu i jadę przed siebie. Nie oglądam się do tyłu, tylko jadę i jadę. Ciekawe gdzie mnie koła zaniosą? ;) 10-15 dzień - POMAGAM - organizuję zbiórkę i spełniam swoje marzenie. Działam na rzecz dziewczynek w Indiach! Praca idzie pełną parą! Otwieram ośrodek, w którym znajdzie się bezpieczny kąt dla nastolatek skrzywdzonych przez los! Jako nauczycielka będę je uczyć, kochać i dam choć odrobinę poczucia pewności siebie! 16, 17 i 18 dzień - PODRÓŻUJĘ - jadę tam, gdzie mnie jeszcze nie było! 19 dzień - RODZINNA AURA - spędzam czas z moją rodziną. Błogo, spokojnie, najmilej... 20 dzień - W OBJĘCIACH MORFEUSZA - zawsze chciałam leżeć w łóżku do oporu, nie przejmując się tym, że czas ucieka. 21 dzień - ŚNIEŻNE WOJAŻE - zabieram ukochanego na najwyższe stoki i szusujemy bez ograniczeń! 22 dzień - ODKRYWAM TAJEMNICE - bawię się w archeologa i spełniam marzenia z dzieciństwa. Odkrywam niewyjaśnione wcześniej zagadki i zastanawiam się, kto używał wykopanego z ziemi glinianego naczynia ;) 23 dzień - WYCISKAM - jest czas dla ducha, jest i dla ciała! Wyciskam z siebie siódme poty, w ruch idzie bieżnia, orbitek, a nawet najcięższe sztangi ;) 24 dzień - LECĘ TAM GDZIE CHCĘ! Czas na kurs pilota! 25 dzień - KOCIE KIZI MIZI - cały dzień bawię się z moim sierściuchem ;) 26 dzień - CZAS KINOMANA - oglądam wszystkie filmy, których jeszcze nie widziałam, a widzieć powinnam :) 27 dzień - DOMEK NA DRZEWIE - buduję piękny, drewniany domek na drzewie i spędzam tam cały dzień i noc. Zawsze chciałam taki mieć! 28 dzień-SZCZYTNY CEL-zbieram kredki dla dzieci z Kamerunu!Im więcej, tym lepiej! 29 dzień-DOBRY UCZYNEK-kupuję piękne kwiaty i obsadzam ogródek. Nic tak nie cieszy oczu mojego taty,jak kolorowe pąki róż! 30 dzień-KIPI KASZA! - gotujemy ogromną ucztę. Niczego nie zabraknie, kto przyjdzie znajdzie dla siebie coś dobrego! 31 dzień-CHILLOUT-przyjemnie nic nie robienie ;) 32 dzień- ODHAMIANIE-czytanie,czytanie i czytanie bez końca. 33 dzień - ROWEROWE LOVE-przejażdżki leśne, górskie,plażowe i miejskie.Wszędzie na dwóch kółkach!34 dzień -FARMERSKIE ZAPASY-jeden dzień na farmie, krowy, konie, kaczki i kury. Zawsze chciałam się sprawdzić w tej dziedzinie. 35 dzień-SUSHI DAY-wreszcie zrobię je sama! Pyszne, wyjątkowe,z krewetką w tempurze i tuńczykiem! Mniam! 36 dzień-URODA TEŻ JEST WAŻNA! Czas na dzień u kosmetyczki i fryzjera. Przydałby się też masaż i inne zabiegi upiększające :)37 i 38 dzień-WE DWOJE-związki trzeba pielęgnować, więc chwilka dla nas na pewno przyniesie korzyści ;)39 dzień-ZAKUPOWY SZAŁ-ciuszki, ciuszki, torebki, buty i jeszcze raz ciuszki ;)40 dzień-BUJAM W OBŁOKACH-wszystkie pragnienia spełnione, zatem trzeba zanurzyć się w obłokach i znowu marzyć,szukać nowych celów, pragnień, mrzonek..annakrosny@gmail.com

    ReplyDelete
  79. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  80. Niedługo zostanę po raz pierwszy mamą, więc zaoszczędzone czas poświęciłabym na inne zabiegi SPA, na które z pewnością nie będę miała zbyt wiele czasu.

    ReplyDelete
  81. Nogi zazwyczaj depiluję raz w tygodniu, w niedzielne poranki. Zajmuje mi to mniej więcej pół godziny, stąd dokładnie wiem, co w tym czasie bym robiła. Może nie jest to specjalnie wyszukany sposób, ale zdecydowanie najprzyjemniejszy i taki, który przyda się każdej z nas. Niespiesznie usiadłabym sobie na balkonie (tak jak to zresztą robię) i depilator zamieniła na filiżankę pysznej kawy. Do tego rozmowa z przyjaciółką lub dobra książka? Czemu nie! Pół godziny to idealny czas na relaks i tę chwilę w tygodniu dla siebie, którą wolałabym spędzić jakkolwiek, nawet wylegując się do południa, zamiast walcząc z wyrastającymi (nigdy nie wiem, kiedy) włoskami. :)

    ReplyDelete
  82. Mnie ciągle brakuje czasu.Nogi golić muszę praktycznie codziennie bo tak szybko włoski odrastają. To moja zmora od lat.To urządzenie byłoby moim wybawieniem.A wolny czas podzieliłabym między rodziną a sobą żeby w samotności podziwiać i napawać się działaniem IPL.

    ReplyDelete
  83. Podobno w miesiąc można się nauczyć podstaw nowego języka, więc gdybym dostała 30 dni extra to nauczyłabym się podstaw włoskiego

    ReplyDelete
  84. Miesiąc wolnego czasu? Dla osoby, która studiuje, pracuje na pełen etat, a do tego stara się znaleźć czas na pisanie bloga, brzmi to co najmniej tak surrealistycznie, jak zaproszenie od księżnej Kate na herbatkę. ;) Gdyby jednak coś takiego miało miejsce w moim życiu (miesiąc wolnego, nie spotkanie z Kate ;)), to nie widzę innej możliwości spędzenia tego czasu, niż podróże w miejsca, które chcę zobaczyć, a na co niestety przez wzgląd na stałą "zajętość", nie mogę sobie pozwolić.
    Które miejsca na pewno bym odwiedziła? Na pewno polskie góry, które po raz pierwszy zobaczyłam kilka miesięcy temu (dopiero!), a które totalnie skradły moje serce. Kolejnym miejscem byłyby kraje norweskie, gdyż już od jakiegoś czasu tamtejszy klimat jest dla mnie nieco intrygujący. Na koniec zostawiłabym sobie moją wyspę marzeń – Nową Zelandię. Gdzie prawdopodobnie chciałabym zostać na wieki, ale warto jednak podczas wakacji pozwolić sobie na odrobinę "leżakowania", więc Malediwy byłyby miejscem idealnym na tego typu relaks, który w pięknym stylu zakończyłby ten cudowny miesiąc. :)

    ReplyDelete
  85. W liceum usłyszałam, że potrafię "zakrzywiać czasoprzestrzeń". Wymagająca szkoła z mundurkami, po zajęciach biegiem do drugiej szkoły - muzycznej, codziennie ćwiczenie na gitarze i fortepianie, a na kolacje nauka dwóch języków. Potem zaczęły się studia, doszedł trzeci język, praca, kontynuowanie pasji do projektowania ubrań... Każde półgodziny jest dla mnie na wagę złota. Co prawda z codziennymi obowiązkami wyrabiam się w dobie, ale jednak wciąż brakuje mi w życiu "tego czegoś". Podarowany czas przeznaczyłabym (w końcu!) na sen.

    Angela
    angelamarchewka@gmail.com

    ReplyDelete
  86. Mogłabym bez wahania założyć szorty, top i buty do biegania i po prostu... pójść pobiegać. Z racji, że jestem zabiegana i leniwa IPL byłby idealnym rozwiązaniem dla mnie. Nie musiałabym zmuszać się do jeansów czy maxi sukienek. Mogłabym częściej ubierać to co kocham, czyli spódniczki, zwiewne sukienki czy strój kąpielowy. Dzięki temu nie wyglądam jak szara myszka i czuję się pewniej. All eyes on me.

    ReplyDelete
  87. Takie urządzenie pozwoliłoby mi na zaoszczędzenie blisko 1000 godzin(!) Co zrobić z taką ilością czasu? Na pewno dużo by mi zajęło podziwianie nieskazitelnie ogolonej skóry i chwalenie się nią. Ale oprócz tego nauczyłabym się hiszpańskiego. Mogłabym dzięki temu podróżować po ciepłych krajach, poznawać nowych ludzi, podziwiać piękno krajobrazów i opalać moje pięknie ogolone ciało :)

    ReplyDelete
  88. Małgorzata R.25/07/2016, 16:25

    O jejku, zaoszczędzony czas na depilacji to marzenie nie jednej z nas! :) Super Kasiu, że dajesz taką szansę swoim czytelniczką. Depilacja światłem IPL marzy mi się już od jakiegoś czasu, bo to po prostu zbawienie dla kobiety, niestety nie każda z nas może sobie pozwolić na zakup takiego "cacka". Co ja bym zrobiła z tym zaoszczędzonym czasem? Z pewnością poświęciłabym go dla siebie, wolałabym poczytać książkę niż siedzieć w łazience z maszynką w ręku ;P Wstając z rana nie musiałabym martwić się, czy moje nogi nadają się na założenie sukienki, haha( o jeden problem mniej! ;P) Kasia nie sposób wymienić wszystkich rzeczy jakie mogłabym zrobić z zaoszczędzonym czasem, ale na pewno nie byłby to zmarnowany czas :) Pozdrawiam mocno

    ReplyDelete
  89. Moje zycie ostatnio jest pelne niespodzianek: najpierw prezent w postaci wycieczki do Tanzanii (mialam dwa dni na spakowanie walizki i przygotowanie sie do wyjazdu, coz, gladkie nogi na taka niespodzianke bylyby mile widziane), oswiadczyny na Zanzibarze-raju na ziemi! Nastepnie po powrocie czekala na mnie najwieksza zyciowa niespodzianka - okazalo sie ze jestem w ciazy!
    Na co poswiecilabym zaoszczedzony czas? Na urzadzenie pokoiku dla nowego wspollokatora! Jestem architektem, ale jak to zawsze bywa - szewc bez butow chodzi :D Za duzo pomyslow, za malo czasu!
    Gdyby kazda z nas mogla dostac taki miesiac wolnego w prezencie... ah na pewno kazdej z nas sie nalezy!!!

    Pozdrawiam
    Marcela

    ReplyDelete
  90. Chyba nie ma takiej kobietki, która nie uwielbia chwili relaksu dla samej siebie! ;) a jak kobietkom brakuje czasu to i motywacji brak! Każdy dodatkowy czas na spędzenie aktywnie dnia to czas bezcenny! Fitness, basen, rolki, rower - już doczekać się nie mogę! <3 z IPeeLem łatwiej żyć, bez zbędnych kilo szczęśliwą być! <3 Buziaki Kasiaa :*

    ReplyDelete
  91. Miesiąc więcej dla mnie.. kusząca propozycja ;)
    Studiuję budownictwo i mieszkam w Krakowie. Ostatnio będąc w odwiedzinach u siostry w Warszawie poznałam naszą stolicę trochę bardziej. Ale zarówno w Krakowie jak i w Warszawie zabrakło mi czegoś. W dzień ulic pełnych radosnych ludzi, wymieniających uśmiechy, spojrzenia, idących do pracy, do szkoły, do swoich obowiązków. A nocą. Szczególnie nocą zabrakło mi uliczek oświetlonych kolorowymi światełkami, z muzyką jazzową porywającą do tańca. Tutaj zakochany chłopak i dziewczyna spacerujący do muzyki, tam grupa znajomych siedząca w małym przytulnym pubie również przesiąknięta jazzem, a jeszcze gdzie indziej starsze małżeństwo siedzące na zewnątrz restauracji pod gołym niebem pełnym gwiazd. Kolorowe świecące bilbordy, orkiestry, potańcówki. Wszystko tworzące pełną spójną całość. Marzy mi się taki mały Nowy Orlean w Polsce. Takie miasto pełne życia. Dosłownie przez chwilkę miałam taką wizję. Parę sekund. Nawiązując do tego co studiuję przez chwile pomyślałam, że kiedyś w przyszłości mogłabym stworzyć takie małe miasteczko. Dzięki konstrukcji i stylowi nadać mu takie życie. Każdy ma czasem chwile uniesienia ;) Trochę wytwór mojej wyobraźni, ale może gdybym miała ten miesiąc więcej dla siebie rozwinęłabym i zastanowiłabym się bardziej nad tym pomysłem ;)

    karolina24b@gmail.com

    ReplyDelete
  92. Zaoszczędzony dzięki depilacji IPL czas poświęciłabym na bardzo ważny, postawiony sobie ostatnio przeze mnie cel - założenie własnej firmy. Uważam, że kobiety w dzisiejszych czasach zapominają o samorealizacji, własne plany i marzenia odsuwają na dalszy plan - niepotrzebnie! Każda z nas powinna mieć możliwość robić w życiu to, co chce, co kocha i co sprawia jej przyjemność zamiast myśleć o tym, by godziny nielubianej przez nas pracy nareszcie dobiegły końca. Tak bardzo marzę o swojej działalności i na początku będę musiała ją pogodzić z pracą na etacie, więc każda dodatkowa, wolna chwila byłaby dla mnie na wagę złota :) Urządzenie do depilacji IPL z pewnością by się przydało, ponieważ z racji mocnego owłosienia depilacja zajmuje mi dłuższą chwilę każdego dnia.

    ReplyDelete
  93. Ja ten czas poświęciłabym na naukę czegoś nowego. Na pewno poszłabym na profesjonalny kurs wizażu o czym marzę już od dawna i do tego w ekspresowym tempie zrobiłabym prawo jazdy, które w obecnych czasach i w mniejszym mieście, gdzie komunikacja miejska leży po prostu się przydaje :) Do tego, myślę, że popracowałabym mocniej nad swoim ciałem i oczywiście spędziła więcej czasu na przyjemnościach, bo golenie maszynką to moja największa zmora. Nie dość, że później często moja skóra jest podrażniona, to baaaaardzo nie lubię tego robić, najchętniej całkowicie bym z tego zrezygnowała, no ale czego się nie robi, żeby ładnie wyglądać :) Pozdrawiam Cię Kasiu :)

    ReplyDelete
  94. Powiem krótko mam dorastającą córkę, która ma już kłopot z nadmiarem włosków.Wstydzi się zakładać bluzki na ramiączkach ze względu na swoje pachy i krótkie spodenki wiadomo dlaczego. Odradzam jej stanowczo golenie. Chciałabym jej wręczyć IPL a zaoszczędzony czas poświęć na wzmacnianie jej pewności siebie i mojej także;)W końcu jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami i dzielimy się wszystkim zwłaszcza nowinkami.
    Angelika Grobelna

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zapomniałam adresu: angelikagrobelna@poczta.onet.pl

      Delete
  95. Dostać dodatkowy miesiąc od IPL w prezencie?
    Z radości aż zakręciłabym się na pięcie!
    W głowie kłębi się pomysłów tysiąc
    co zrobić z tym miesiącem, ale mogę przysiąc,
    że choć wiele ważniejszych spraw się przepycha w kolejce,
    zrobię dżemy truskawkowe – to mi podpowiada serce
    Gdy zimą będę dżemem się delektowała,
    za każdym razem będę IPL wspominała
    Tak wykorzystałabym pierwszą godzinę, ale IPL podaruje mi godzin wiele,
    Więc kolejną poproszę w niedzielę.
    Tę niedzielną godzinę poświęciłabym dla córeczki,
    żebyśmy razem mogły upiec smaczne babeczki,
    albo wyjść na podwórko i pograć trochę w piłkę,
    a może na wspólną bajkę byśmy miały jeszcze chwilkę,
    poszłybyśmy na spacer i na duże lody
    albo w jedzeniu pizzy zrobiłybyśmy sobie zawody.
    Gdyby ten miesiąc wolny się dla mnie zrobił,
    codziennie rano jakiś smakołyk bym upichciła...
    albo dodatkowa godzina przed wyjściem z domu.
    Wezmę dla siebie, nie oddam nikomu!
    Potrzebna od zaraz w każdym dniu tygodnia,
    Będzie mnie radować co dnia.
    Dłużej spać będę w poniedziałek,
    Odpocznę po weekendzie kawałek.
    We wtorek zrobię ulubioną kawę
    Miksując, mieszając, będę mieć zabawę!
    W środę paznokcie pomaluję,
    nowy image im daruje.
    Czwartek będzie dniem dla twarzy,
    Cud maseczka mi się marzy.
    W piątek czas na gotowanie,
    chyba wreszcie zjem śniadanie!
    Przed wielkim wyjściem w sobotę,
    Na mych włosach kłos zaplotę.
    A w niedziele jak przystało na dobrą córusię,
    z babeczkami odwiedzę mamusię.
    Taka godzina to dla mnie wiele możliwości,
    po co spać skoro można mieć tyle radości?

    anias88@o2.pl

    ReplyDelete
  96. Nigdy nie sądziłam że można ukraść czas a jednak jest coś co sprawia że niemożliwe stało się możliwe. To właśnie IPL może dać to czego nie da nam nikt inny. Czas jest najcenniejszym co mamy bo to jego dobre zagospodarowanie pozwala na przeżycie życia w jak najlepszy sposób. Miesiąc to tak wiele czasu. Ale przejdę do setna. Moją pasją jest pływanie, bo to właśnie w wodzie możemy się poczuć jakbyśmy byli tylko my, odcięci od kłopotów, niesamowici i jedyni. W każdym miejscu można poczuć się inaczej czy to w basenie który jest spokojny i potrafi ukoić nasze nerwy czy w morzu z falami, które unoszą nas i popychają by płynąć dalej. Jestem kobietą a więc uwielbiam czuć się w wodzie komfortowo, dlatego wiem że depilacja z IPL mogłaby pomóc mi chodzić pływać częściej, pogłębiać pasję i stawać się lepszą. Miesiąc to szmat czasu na pójście tam gdzie będę mogła pływać, na podróże w miejsca, których jeszcze nie miałam okazji zobaczyć, na wejście do wód, których nie miałam jeszcze okazji przepłynąć, dlatego byłabym bardzo szczęśliwa wykorzystując ten czas na tym co lubię i zarażaniu innych moim hobby :D

    ReplyDelete
  97. Golenie nóg zajmuje mi sporo czasu ponieważ jestem po operacji kregoslupa i schylac sie nie mogę a czas który uzyskalabym korzystajackorzystajac z IPL wykorzystalabym na rehabilitacje i odzyskanie formy by moc podbić świat z gladkimi nogami :) majlena5@wp.pl

    ReplyDelete
  98. Na ćwiczenia, cwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia, której uwielbiam.
    I na sen (bo z reguły gole nogi z rana :D). Dzisiaj moja moja koleżanka rozwaliła lydke i założyli jej 12 szwów i moja pierwsza myśl była taka - jak w razie wypadku pojechałabym na izbę przyjęć z tak owłosionymi nogami. Wiem, jestem okropna. Zamiast myślec o bólu koleżanki,
    myślałam o swoich owłosionych nogach ale one naprawdę wymagają czegoś specjalnego!!!!

    ReplyDelete
  99. Czas zaoszczędzony na depilacji przeznaczyłabym na spotkania z przyjaciółkami, może nawet w końcu znalazłabym czas żeby wyjechać z nimi w jakąś szaloną podróż. Zawsze marzyłam o podróży autostopem po całej Europie, a z nimi byłoby to jeszcze lepsze! Już widzę te szalone pomysły, wspaniałych ludzi poznanych w drodze i przystojnych obcokrajowców. Ahh i te noce pod gołym niebem, ogniska przy piwie, wspomnienia i straszne historie. Depilacja IPL sprawiłaby też to, że nie musiałabym się w trakcie podróży martwić o zbędne owłosienie, dzięki czemu mogłabym zakładać moje ukochane sukienki i nie tracić czasu na golenie, tylko wykorzystać ten okres maksymalnie.
    e-mail: mguminsk@gmail.com

    ReplyDelete
  100. Gdybym miała IPL to rzeczywiście zaoszczędziłabym czas, który często zabiera mi depilacja. Jak każda dziewczyna, o swoje ciało bardzo dbam i przynajmniej 3 razy w tygodniu poświęcam czas na doprowadzenie swojego ciała do jedwabistej gładkości. Ale jeśli miałabym więcej czasu dzięki IPL, to zdecydowanie poświęciłabym go na pielęgnowanie relacji z moją rodziną. Gdyż uważam, że to oni są najważniejszymi osobami w moim życiu i nieczęsto są okazje do spotkań, rozmawianiu o życiu, wspominaniu o pięknych momentach z ich dzieciństwa, a także planowaniu rodzinnych zjazdów. Takie wspólne momenty z moją mamą i tatą zawsze nas do siebie zbliżają i doceniam każdą spędzoną minutę z nimi, bo oni na to zasługują jak nikt inny.
    margheritawalecka@wp.pl

    ReplyDelete
  101. Mój "bonus czasowy" wykorzystałabym zdecydowanie na spędzenie większej ilości chwil z rodziną i narzeczonym! Ku uciesze narzeczonego zdecydowanie częściej zakładałabym sukienki na spotkania z nim ;) W tym momencie będąc brunetką o jasnej karnacji z mocnymi i grubymi włosami najzwyczajniej w świecie nie jestem w stanie (z racji czasu, lenistwa, a czasem podrażnienia) zawsze być gotowa na założenie sukienki ;) Tak oto tak samo jak moja mama borykam się z owłosieniem całe moje jak dotąd krótkie życie, więc depilacja sposobem IPL byłaby dla mnie wybawieniem (mam nadzieję) i dodała +10 do pewności siebie i mojej kobiecości.
    Pozdrawiam,
    olakrupa93@wp.pl

    ReplyDelete
  102. Czas zaoszczędzony dzięki IBL pozwoliłby mi na wznowienie przygody z projektowaniem, konstruowaniem form i szyciem ubrań, którą musiałam porzucić w ostatnim bardzo zajętym (przez golenie nóg) i pracowitym (częste golenie nóg) roku. 2 lata temu poświęciłam się kursom, zajęciom, w tym roku nie udało mi się tego pogodzić z moimi przewodnimi pasjami: malarstwem, rysunkiem i nauką języków, które całkiem pochłonęły mój wolny czas. Maszyna do szycia, szkicownik, bristole leżą zakurzone, przypominając jedynie, jak bardzo chciałabym to wznowić. Jedyne przedmioty, na których nigdy nie osiada kurz to maszynki i pianka do golenia.

    Beata
    beata.kwasnica@gmail.com

    ReplyDelete
  103. Ma dziewczyna, ukochana,
    Bardzo ona jest zadbana.
    Kosmetyki i perfumy,
    Od nich w głowie aż mam szumy.

    Jeśli chodzi o golenie,
    Przyprawia mnie o omdlenie.
    Nie ma siły, nie ma czasu,
    Chwilami, jakbym wchodził do lasu. (naprawdę)

    Gdy jest pora na ścinanie,
    Wtedy często leży w wannie.
    Kłaków pełno, leżą wszędzie,
    No, z kilogram ich ubędzie.

    Po godzinie jest już pięknie,
    Już mi przy niej nic nie zmięknie.
    Coś pięknego, wszystko gładkie,
    Ależ dla mnie jest to rzadkie!

    Lecz dlaczego to chwilowe?
    Och, dlaczego kilkudniowe?
    ‘Brak mi czasu’ – mówi wtedy.
    ‘Już nie walczysz o me względy’.

    W takim razie, czas coś zrobić,
    Muszę czas jej czymś nadrobić.
    Nagle patrzę, jest maszynka,
    Żeby znikła jej czuprynka.

    Z nagła czasu mamy mnóstwo,
    Nasze życie, istne bóstwo.
    Na wakacje wyjeżdżamy,
    Nigdzie się już nie spóźniamy.

    Nic nie drapie, nic nie swędzi,
    I w spódniczkach nagle pędzi!
    Znowu pysznie mi gotuje,
    Z niczym włos nie koliduje!

    I ma czas na przytulasy,
    Boże, ależ przyszły czasy!
    Do teatru, i do kina,
    To naprawdę ma dziewczyna!

    Mówi, ‘zaproś dzisiaj swych kolegów’,
    ‘Niech nie szukają dziś noclegów’.
    Wtedy patrzę, nie dowierzam,
    W oczach łzami nie nadążam.

    Także, Kasiu, dzięki Tobie,
    Nie wiem, jak ja z nią wyrobię!
    Czasu mamy teraz wiele,
    Muszę kończyć, lecimy na wesele!

    ░░░▄▄▀▀▀▀▀▄▄░░░
    ░▄▀░░░░░░░░░▀▄░
    ▄▀░░░█░░░█░░░▀▄
    █░░░░░░░░░░░░░█
    █░█▄▄▄▄▄▄▄▄▄█░█
    ░█░░░░░░░░░░░█░
    ░░▀▄▄░░░░░▄▄▀░░
    ░░░░░▀▀▀▀▀░░░░
    Alan Gursz
    alangursz@interia.pl

    ReplyDelete
  104. Zamiast nóżki golić stale,
    zamiast znęcać się maszynką,
    czas chcę spędzić doskonale,
    z przyjaciółmi i rodzinką.
    IBL to cud metoda,
    żadna znowu nowa moda
    Czas spędzony na depilacji?
    Teraz spędzę na medytacji!

    ReplyDelete
  105. Mając takie urządzenie byłabym najszczęśliwszą kobietą na świecie.Golenie nóg,okolic bikini itd.jest dla mnie udręką i zajmuje masę czasu.Gdybym miała to cudo...oj to bym zrobiła tyle rzeczy,których nie mogłam zrobić wcześniej.Po pierwsze w końcu nauczyłabym się pływać i odwiedzałabym basen częściej.Już nie musiałabym się wstydzić niechcianymi włosami.Zaczęłabym treningi na siłowni bo ubrana na sportowo nie wstydziłabym się swojego ciała.Mogłabym skończyć kurs tańca który zawiesiłam ze względu na ciążę i dziecko.

    ReplyDelete
  106. Jak każda z nas wie jest to czasochłonne zajęcie jednak niezbędne by czuć się dobrze i wyglądać jeszcze lepiej, no właśnie czasochłonne.....czas....co bym z nim zrobiła?......PODAROWAŁA... najbliższym...moim dwóm małym potworkom z którymi każda chwila jest chwilą bezcenna i nieocenioną, to właśnie te dwa małe szkraby sprawiają, że chcąc maksymalnie skrócić czas golenia chodzę z pochlastanymi, niedogolonymi nogami bądź po prostu ich nie gole ;) Tak na prawdę poza niesamowitym sprzętem na który nie każdą z nas stać otrzymuje się właśnie coś bardzo cennego....właśnie ten czas, którego nam wszystkim ciągle brakuje i nie ważne czy będzie to pieczenie ciasta, treningi czy nawet wylegiwanie się na słońcu z gładkimi nogami ;)

    ReplyDelete
  107. Myślę, że ten czas nie byłby zmarnowany, bo wreszcie miałabym go na wszystkie te czynności, na które nie zawsze mogę sobie pozwolić
    -wybrałabym się na wycieczkę, bo moją pasją są podróże. Nie ważne czy to podróż daleka czy bliska bo każda podróż to nowe wyzwanie, nowe zdobycze i nowe pomysły. Bardzo lubię podróżować, zwiedzać nowe miejsca, delektować się innym klimatem, czerpać inspiracje i smakować regionalnych kuchni.
    -zapisałabym się na jakiś kurs...może taniec? bo to lubię ale tak po prostu, po swojemu a chciałabym umieć tańczyć np salsę czy rumbę
    -miałabym czas by się rozglądnąć za jakimś ciachem, bo lubię "słodkości". Grunt by było apetyczne, dobrze wyrośnięte, smakowite a nie jakiś zakalec :)

    ReplyDelete
  108. Depilacja ciała jest niezwykle czasochłonną i jakże bolesną czynnością, aczkolwiek niezbędną by kobieta mogła czuć się w stu procentach kobietą.
    Gładkie ciało, to coś co sprawia , że czuję się lepiej, bardziej atrakcyjnie? A jednak pracuję, studiuję i brakuje mi czasu aby raz w tygodniu poświęcić dwóch godzin na depilację.
    Gdybym tylko była posiadaczką takiego urządzenia... Lubię aktywnie spędzać czas, dużo czasu poświęcam swojej miłości, przyjaciołom, rodzinie.
    Rodzina to dla mnie zdecydowanie najważniejszy aspekt życia. Jej nie można szczędzić czasu.
    Może czas zaoszczędzony na cotygodniowej depilacji poświęciłabym na długi spacer z mamą? Może zabrałabym ją do kina? Mogłabym spędzić z nią dłuższą chwilę sam na sam, porozmawiać o ważnych sprawach i tych zupełnie błahych. Brakuje mi zdecydowanie czasu żeby zatrzymać się na chwilę wyrwać z codzienności i poświęcić czas tym którzy tego potrzebują.

    ReplyDelete
  109. Używając zwykłej maszynki w obawie przed bólem, zwłaszcza latem marnuję naprawdę wiele czasu. Niedługo czeka mnie najprzyjemniejsza część moich wakacji. Zlot militarny. Najukochańsze miejsce na świecie, wyjazd z gatunku tych, na który czeka się cały rok. Ale pewnie jak nietrudo się domyslić ciężko tam o jakąkolwiek higienę. A przecież nawet wsród brudu i w warunkach polowych, kobieta chce się czuć kobietą, a nie siedzieć w długich spodniach. IBL w tym momencie byłby niewąpliwym zbawieniem. A co zrobić z wolnym czasem? Nie będzie zmarnowany! Najlepszą rzeczą jaką można sobie wyobrazić to wyjść z namiotu i od razu popędzić na czołg :D teraz czasu na jazdę po czołgowisku może byc jeszcze więcej! a wieczorem? Wieczorem dłuższe siedzneie przy ognisku :)

    ReplyDelete
  110. Gdybym tak mogła czas, który do tej pory zmarnowałam na niemalże codzienną depilację przeznaczyć na coś innego, to byłaby podróż do miasta moich marzeń - Stambułu. Eksplorowanie tego magicznego miasta wzdłuż i wszerz, poznawanie jego bardziej i mniej strzeżonych tajemnic, odkrywanie piękna zabytków architektury, odwiedzanie miejsc, o których historia pamięta do dziś…to scenariusz najbardziej wymarzonej podróży mojego
    życia, scenariusz pisany marzeniami. Niestety od wielu lat nie mam czasu na urzeczywistnienie tej fantazji. Marzę o tym, aby wybrać się tam i aby nie patrzeć na zegarek, aby mieć tak duży zapas czasu, by móc całą sobą delektować się tym wyjazdem i nie czuć żadnej presji ani pośpiechu. Ilość niezwykłych miejsc w tym mieście jest taka duża, że niezależnie od obranego kierunku zwiedzania, zawsze zobaczy się coś fascynującego. Niepowtarzalne miasto, w którym Europa spotyka się z Azją, w którym dwie cywilizacje przenikają się nawzajem tworząc pełną magii mieszankę. Ujrzeć wschód słońca nad Bosforem, „zgubić się” w barwnym tłumie na Wielkim Bazarze, dać się wciągnąć w wir barw i zapachów orientu, oddać się chwilom zadumy w Świątyni Mądrości Bożej, a z punktu Złotego Rogu napawać się widokiem stambulskich zabudowań. Poczuć puls tego miasta, otworzyć wszystkie zmysły na magię przesiąkniętych bogatą historią pałaców, meczetów, placów spotkań i ogrodów. Zobaczyć najpiękniejszą w Stambule fontannę Achmeda III, zachwycić się detalami jej wykonania, przyjrzeć się z bliska jej ornamentom i złoconym inskrypcjom. Ujrzeć imponujący Meczet Sulejmana Wspaniałego. W przerwie między zwiedzaniem kolejnych zabytków pozwolić sobie na niecodzienny relaks w jednej z zabytkowych tureckich łaźni. Na własnej skórze poczuć oczyszczające działanie osławionych kąpieli. Marzy mi się obserwowanie blasku minaretów Błękitnego Meczetu, wsłuchanie się w nawoływanie muzeina, rejs statkiem po rzece i spoglądanie na brzegi dwóch kontynentów...
    Dlaczego właśnie Stambuł? Otóż w chwili, w której miałam szczęście przeczytać jedną z książek tureckiego noblisty Orhana Pamuka, moim największym marzeniem stało się poznanie tych wszystkich zakamarków, którymi chodził on. Wyobrażam sobie, że jestem tam, mogę usiąść w cieniu drzew najstarszego stambulskiego parku – Gülhane, i pozwolić myślom swobodnie krążyć po bezkresach zadziwiającej, doniosłej, chwilami pełnej euforii, a nieraz głębokiego żalu- historii stambulskich miejsc. Pragnę podążyć szlakiem jego spacerów i dać się zaczarować widokom rozciągającym się z nabrzeży Bosforu. Marzę o wędrówce po tym fascynującym mieście i delektowaniu się najbardziej niezwykłą podróżą mojego życia. Oczywiście na to wszystko potrzeba dużo wolnego czasu, a gdybym tak podliczyła cały czas spędzony na depilacji zwykłą maszynką, wynik na pewno byłby zatrważający, szczególnie, że włoski odrastają w tempie błyskawicznym i aby mieć naprawdę gładkie nogi, muszę je golić codziennie. Myślę, że IPL mógłby w tym zakresie wiele zmienić i czas, który dzięki niemu bym zaoszczędziła, pozwoliłby mi na odbycie podróży mojego życia:) malgorzata.marczak@gazeta.pl

    ReplyDelete
  111. Czasu niestety nie da się zatrzymać,
    A tu się dowiaduję, że od IPL mogę go otrzymać.
    Więc gdybym to cudo wygrała,
    ze szczęścia pod chmury bym skakała.
    Oczywiście w sukience króciutkiej,
    by pokazać me nóżki gładziutkie.
    Mając cały miesiąc dla siebie,
    poczułabym się jak w niebie...
    Na plażę bym się wybrała,
    z przyjaciółką plotkowała,
    z mężem w góry wyjechała.
    Z dziećmi więcej się bawiła,
    a jak mi zostanie chwila...
    To zakupy bym zrobiła,
    ale nie jedzenia pełne siatki,
    tylko suknie, buty i pomadki.
    Fajnie jest trochę pomarzyć,
    ale w sumie... wszystko się może zdarzyć.

    ReplyDelete
  112. Czas zaoszczędzony na codziennej depilacji wykorzystałabym na rozwoj siebie. Ostatnio zaczęłam rozwijać się w nowej dziedzinie dla mnie-programowaniu, więc każdą wolną chwilę próbuję rozgospodarować pomiędzy naukę, rodzinę i podróże. Doba jest krótka, więc nie ma co jej tracić na ciągłą depilację:)

    ReplyDelete
  113. Ech, marzenia. Wygrać taki depilator i mieć czas dla siebie... ewa@wp.pl

    ReplyDelete
  114. - Wakacje, ech – Maciek ciężko westchnął – pewnie znowu będzie jak co roku. Znowu wyślesz mnie na wieś do babci…
    - Myślałam, że lubisz tam jeździć – odpowiedziałam z przekąsem. Wiedziałam o co Maciek ma żal. Przez cały rok nie miałam dla niego czasu. Wiadomo - praca.
    - Ale mamo! – Maciek nie dawał za wygraną – dlaczego nie możemy spędzić chociaż jednych wakacji razem? Przecież wiesz jak bardzo bym chciał…
    - W porządku – przerwałam mu.
    - Co? – Maciek aż się zachłysnął – co to znaczy w porządku?
    Zaśmiałam się szczerze.
    - W porządku to znaczy w porządku. Ten miesiąc wakacji mam tylko dla Ciebie! Gdzie chcesz jechać? Zakopane? Gdańsk? Zaraz zarezerwuję jakiś hotel.
    Maciek spojrzał na mnie podejrzliwie.
    - Mamo, a może pojechalibyśmy w Bieszczady? Wiesz, takie obcowanie z naturą.
    Westchnęłam. Chętnie bym pojechała na takie survivalowe wakacje pod namiot, ale ja przecież nie mogę, muszę o siebie dbać. O twarz jeszcze jakoś zadbam, ale nogi? Przecież nie będę cały czas chodziła w spodniach. A nie będę się goliła nad jeziorem czy w lesie. O nie.
    - Maciek – zaczęłam – to chyba nie jest najlepszy pomysł. Miesiąc pod namiotem? Jak ja się ludziom na oczy będę pokazywała?
    - Mamo, Ty tak na serio? – Maciek nie wierzył w to co usłyszał – przecież masz te swoje kremy, to je weź, ja je będę niósł. Będzie fajnie, zobaczysz. To co jedziemy?
    Już miałam zaprotestować, ale mnie olśniło. Przecież ostatnio jeden z moich klientów przekazał nam na testy depilator i-Light Prestige! No jasne! Wreszcie będę miała okazję sprawdzić, czy rzeczywiście będzie miesiąc depilacji z głowy! Jestem gotowa zaryzykować! Tak dawno nie byłam pod namiotem!


    To był najpiękniejszy miesiąc od bardzo dawna. Wypoczęłam. Odżyłam. Naładowałam baterie. Udało mi się również ponownie nawiązać nić porozumienia z moim nastoletnim synem. Miesiąc bez ostrych golarek to także niezwykły odpoczynek dla moich nóg. Dzięki depilacji depilatorem i-Light Prestige wreszcie miałam czas dla siebie. Kąpałam się, chodziłam po lesie, w gorące popołudnia chodziliśmy z synem na lody. Przez tyle lat, odmawiałam sobie wypoczynku na łonie natury. Zawsze martwiłam się o to, jak zadbam o swój wygląd. Dzięki nowemu depilatorowi wreszcie znalazłam czas i odwagę na to, żeby spełniać swoje marzenia. A w przyszłym roku – biwak na Mazurach! Obowiązkowo!
    mój adres: m@marzyciel.pl

    ReplyDelete
  115. Zaoszczędzoną chwilę zarezerwuję na szeroko pojętą realizację marzeń. Zarówno większych jak i tych całkiem malutkich.

    Zawsze marzyłam o tym by zachować formę, utrzymać kondycję. Czas zatem na rolki, jogging, ukochany rower.

    Będzie to również czas dla mnie i dla Niego. Na łososia w restauracji czy banalną pizzę w domu. Ot, takie chwilowe marzenie - zachcianka. Na pisanie bloga, tego przecież pragnęłam od bardzo dawna. Na typowe błahostki jak puszczanie latawca na przydomowej łące. Spacer w świetle księżyca. Kino.

    Momenty całkowitego odprężenia bez patrzenia na zegarek. Momenty, które niejednokrotnie bywają cenniejsze niż złoto. Momenty, których potrzebują wszyscy. Ja, Ty.


    To trochę tak, jakbyś trzymała w dłoni te pół godziny czy godzinę, i chciała ją komuś ofiarować. Jak dobra wróżka. A czytelnicy wyciągają po nią ręce. Ja również wyciągnę.

    Kasia
    czakaisak@wp.pl

    ReplyDelete
  116. Jest tak dużo wspaniałych wypowiedzi więc wątpię, żeby mi się udało. To magiczne urządzonko jest cudowne, a zaoszczędzony dzięki niemu czas poświęciłabym chyba przede wszystkim swojemu mężowi. Odkąd urodził nam się syn, który wczoraj skończył dwa miesiące mamy dla siebie co raz mniej czasu. Nie ukrywam, że brak mi tej bliskości gdyż po co całym dniu człowiek pada padnięty. Miesiąc to kupa czasu :) i wykorzystałabym go w całości na rozpieszczanie mężczyzn mojego życia, są całym moim światem. Właśnie dla nich staram się być najlepsza we wszystkim co robię. Być dobrą żoną, matką, kucharką, panią domu a przy okazji być zadbaną i piękna kobietą. Mój synek pochłania dużą część mojego czasu więc jakiekolwiek zaoszczędzenie go byłoby bardzo mile widziane :)

    ReplyDelete
  117. Aj, nie dopisałam maila, co niniejszym czynię: breastfeedingzoneblog@gmail.com

    ReplyDelete
  118. p.niulka@wp.pl26/07/2016, 14:13

    Na chwilę z najbliższymi ❤��������.Bo Nigdy nie wiadomo kiedy tych chwil może zabraknąć.

    ReplyDelete
  119. I-Light Prestige to moja wróżka spełniająca marzenia!
    Która da mi aż miesiąc błogiego leżenia,
    Jednak mnie leżenie nie kręci wcale,
    Aktywnie spędzając czas bawię się doskonale!
    Marzę by jeździć po górach rowerem,
    Lub pływać po morzach i oceanach kierując sterem.
    Chcę siedzieć nocami na szczytów skraju,
    Oglądać gwieździste niebo i czuć się jak w raju.
    Na Safari chcę pojechać i pogłaskać lwa,
    policzyć wszystkie łatki, które żyrafa ma.
    Niagarą kajakiem spłynąć, kąpać się w Nilu,
    selfie sobie zrobić też przy krokodylu.
    Chciałabym polecieć balonem, skoczyć ze spadochronu,
    Odjechać z kamykiem zielonym w ręce z któregoś peronu.
    Gdybym I-Light Prestige miała część marzeń bym spełniła,
    nie wszystkie(zgadnij które?), a resztę bym wyśniła.
    Bo w końcu czasu miałabym co nie miara,
    Wierzę, że wygram bo cuda czyni wiara!

    ReplyDelete
  120. Gdybym miała urządzenie ILP pojechałabym sobie na miesięczną wyprawę po naszym pięknym kraju. Prułabym motorem dookoła Polski, zabrałabym namiot, nocą oglądałabym gwiazdy śpiąc pod gołym niebem i zupełnie, ale to zupełnie nie musiałabym się martwić o to, że mi nogi zarosły. Ale bym sobie odpoczęła od pracy, domu i zarośniętego ciała. Ach te marzenia …

    ReplyDelete
  121. Doba... Czy każda trwa 24 godziny? Czasami w to wątpię. Przydałoby się więcej czasu na odpoczynek, na sen, na spotkanie z bohaterami ukochanych książek i... ulubionymi blogerkami. Jednak czas zaoszczędzony dzięki IPL wykorzystałabym na coś zupełnie innego. Na skupienie się na sobie. Czy ja w ogóle kiedykolwiek miałam profesjonalnie wykonany makijaż? Zwykle brakowało na to czasu. Czy kiedykolwiek poszłam do fryzjera bez wyrzutów sumienia, że mogłabym w tym czasie sprzątać/gotować/prać (niepotrzebne skreślić)? Raczej do głowy mi to nie przyszło. A czy moje paznokcie zawsze były wypielęgnowane, pomalowane i zadbane? Czas na to nie pozwolił. Jestem pewna, że dzięki zaoszczędzonym dzięki IPL tygodniom wreszcie stałabym się stuprocentową kobietą. Szczęśliwą, uśmiechnięta, troszczącą się o siebie.
    mój email: sara.watrak@wp.pl

    ReplyDelete
  122. Każdą wolną chwilę poświęcam swojemu trzymiesięcznemu maleństwu. Czasami zwykłe umycie zębów jest dla mnie wyzwaniem, a pomalowanie paznokci graniczy z cudem - brakuje czasu na zrobienie czegoś ze sobą. Poród nie należał do najłatwiejszych, a burza hormonów, która we mnie przeszła pozostawiła po sobie szereg zmian - m.in. włoski pojawiły się w miejscach, w których wcześniej nie występowały. Dzięki zaoszczędzonemu czasowi mogłabym zrobić rzeczy, które dla większości osób są codziennością - długa, relaksująca kąpiel, pomalowanie paznokci u stóp, zrobienie peelingu ciała czy nałożenie ulubionej maseczki na twarz. Dzięki temu znowu poczułabym się pięknie, a mąż patrzyłby na mnie jak przed ciążą.
    Mój e-mail to: katarzynakowalik9@gmail.com

    ReplyDelete
  123. Golenie maszynką jest dość kłopotliwe i zajmuje niestety sporo czasu. Tak więc doliczając czas na wystąpienie ewentualnych problemów (mowa np. o zacięciach) dzięki IPL zyskamy dodatkowo ok. 1 godz. czasu. 3600 sekund do wykorzystania. To bardzo dużo.Tak naprawdę każdego dnia przez te zaoszczędzone 60 minut zrobiłabym co innego. I właśnie ta różnorodność jest najpiękniejsza.
    Jednego dnia można poczytać dziecku ulubionego "Czerwonego Kapturka", na którego z reguły brakowało czasu. Widzieć tym razem szczęśliwą, a nie jak dotychczas zawiedzioną minę. W inny dzień zrobiłabym ciągle odkładany na bliżej nieokreślone "potem" porządek w szafie z ubraniami. Tym razem swojej ;) Stawiając na szczerość, choć przyznam, że wstyd mi teraz okrutnie, najczęściej ubieram to, co po prostu jest pod ręką, a nie wymaga poprawek (czyt. prasowania). Tym razem zastanowię się dłużej co włożyć następnego dnia by poczuć się nie tylko wygodnie ale i kobieco. Może będzie to jedna z dawniej ulubionych sukienek, którym trzeba poświęcić trochę więcej czasu?
    Godzina dla NAS. Mam teraz w głowie wizję pikniku na polanie; bliskość z mężem jak za dawnych czasów. Śmiejąc się, patrzeć w chmury, popijać kakao w plastikowych kubkach, zagryzając kanapkami z serem. ;) Ale jeśli po prostu obejrzymy razem serial na wysłużonej kanapie, to wystarczy. Liczy się sama obecność.
    W codziennej bieganinie zapomina się niestety przede wszystkim o sobie. Dlatego tę godzinę nazwę egoistyczną. Chwila w której tylko JA jestem ważna. Relaksująca kąpiel, maseczka, interesująca książka przed snem. Albo wyjście z przyjaciółką na popołudniową kawę.

    Być może na to wszystko jest czas.
    Być może można zmieścić się w jednej dobie.
    Być może jestem słabo zorganizowana.
    Ale te zaoszczędzone minuty są mi potrzebne.Pozwoliłyby wyciszyć się, zwolnić tempo. Zrobić coś praktycznego na co w końcu jest czas, albo oddychać pełną piersią, słuchając śpiewu ptaków. I żyć. Tak po prostu. Ale wolniej.

    Kasia
    rati.omen@wp.pl

    ReplyDelete
  124. Natalia ( kruczek_natalia@02.pl)
    Gdybym miała urządzenie IPL które wykonałoby za mnie monotonna prace golenia nóg to chyba siedziałabym w wannie przez kolejny tydzień patrząc ze zdumieniem na moje wiecznie gładkie nogi! o szczęście niepojęte !

    ReplyDelete
  125. Gdybym wygrała w konkursie dostałabym nie miesiąc dodatkowego czasu a co najmniej dwa. Jeden zaoszczędzony na goleniu, a drugi na myśleniu o goleniu. Włosy to moja zmora od kiedy tylko zaczęłam dojrzewać. Nienawidzę tych czarnych kropeczek, które zwiastują kolejną szczecinę w parę godzin po goleniu. Nienawidzę maszynek - bo na krótko, nienawidzę wosków - bo boli, nie chodzę do kosmetyczek - bo mi głupio. Nienawidzę myśleć o wszystkich życiowych przyjemnościach w kategoriach mam włosy czy nie. Nie robię nic spontanicznie, wszystko muszę przewidzieć i na wszystko się przygotować. Nie pojadę rano nad jezioro bez 10 minut w łazience. Nie dam się porwać namiętnościom męża bez 10 minut w łazience. Nie pojeżdżę na rowerze w krótkich spodenkach bez 10 minut w łazience. Codziennie 10 minut. Podarowany miesiąc rozdałabym innym: mamie na wspólne zakupy, dziecku na zabawę na kolorowym dywanie, mężowi na przytulanie. A drugi miesiąc wzięłabym dla siebie - na pisanie bloga, na kąpiel bez maszynki, na staranniejszy makijaż, na gazetę w toalecie, na sen. Na rzeczy, na które wciąż szkoda mi czasu. I będę się tym wszystkim rozkoszować. I nie myśleć . Gdybym wygrała, dostałabym nie tylko fajny sprzęt, nawet nie tylko dodatkowe 2 miesiące czasu, ale całe lata spokoju. Ludzie marzą o podróżach, domach, przedmiotach – ja marzę o gładkiej skórze. IPL to mój symbol spełniających się marzeń.
    Mój mail agatabzdurska@op.pl

    ReplyDelete
  126. Gdybym mogła zaoszczędzić czas dzięki IPL, to miałabym go bardzo dużo. A gdybym miała dużo wolnego czasu, to wsiadłabym na hulajnogę i pojechałabym na niej w siną dal..... Ubrana w wygodne ciuchy, z plackiem na plecach i uśmiechem na twarzy wybrałabym się w podróż po moim ukochanym krakowskim Kazimierzu. Gdzie knajpki i restauracje wołają o wejście, do środka kusząc smakołykami. Gdzie turystów jest bez liku, bo przyciąga ich magiczna moc tego miejsca. Gdzie w każdej bramie kamienicy czeka na Ciebie niespodzianka w postaci starych kutych żelazem drzwi, za którymi czeka podróżnika inna historia. Gdzie skwerki, zakamarki i małe placyki mają bardzo wygodne ławki, umiejscowione w cieniu drzew. Gdzie ludzie są najbardziej życzliwi w Polsce i sami z siebie mówią Ci „ dzień dobry”. Gdzie są najlepsze lody w całym mieście, a Okrąglak, na Placu Nowym przyciąga tłumy głodomorów na najlepsze zapiekanki życia. Gdzie możesz chodzić w nocy o północy i nic Ci się nie stanie. I co najważniejsze, gdzie zawsze masz ochotę wrócić, mimo tego, że już wszystko zwiedziłeś, a urok tego miejsca Cię dalej zachwyca i przyciąga do siebie.... (ola.nowacka6@wp.pl)

    ReplyDelete
  127. W pisaniu wierszy nie jestem dobra, w świat marzeń przestałam uciekać dawno temu, uśmiechu Mony Lisy nie posiadam i nie przypominam żadnej z pór roku Alfonsa Muchy. Jestem typową Matką Polką. Sprzątam, gotuję, prasuję, robię zakupy, soki i przetwory na zimę, troszczę się o dzieci, sadzę kwiaty w ogródku, piekę chleb i ciasta, wyprowadzam psa na spacer. Między poszczególnymi obowiązkami doglądam teściów, karmię ich rybki i ceruję skarpetki męża. Żyję na pełnych obrotach, ale nie, nie skarżę się bo kocham moją rodzinę i nie zamieniłabym jej na żadną inną, tylko czasem chciałabym przełączyć z trybu ON na OFF i mieć chwilę dla siebie. Gdyby depilacja zajmowała mi mniej czasu, mogłabym zyskać chwilę na swoją pasję - DECOUPAGE. Dzięki temu relaksuję się, odkrywam swój szósty zmysł, który zmienia mnie w szaloną kreatorkę-dekoratorkę i pozwala mi się oderwać od codzienności. Jeśli jest szansa na to, że mogłabym się czuć tak częściej niż raz na miesiąc, to uczepię się jej jak przysłowiowy rzep psiego ogona!

    Monika W.

    ReplyDelete
  128. Świat jest taki zabiegany ,że nie mamy czasu na odpoczynek .Zaoszczędzony czas dzięki IPL poświęciłabym właśnie na to . Chwila dla siebie z dobrą książką i kawą na pewno każdemu się przyda,a rano zregenerowana na pewno będę gotowa do działania i z pewnością ,że dobrze wyglądam .

    ReplyDelete
  129. Zaoszczędzony czas wykorzystałabym na proste przyjemności: letnie drzemki na świeżym powietrzu, czytanie książek, jedzenie malin i wpatrywanie się w bladofioletowe niebo. Piłabym zieloną herbatę przy piosenkach The Beatles, dotykała mokry nos mojego kota i zachwycała się każdą minutą życia, które jest zdecydowanie za krótkie.

    Paulina Ł.

    ReplyDelete
  130. Witam, co zrobiłabym z czasem, który zaoszczędziłabym dzięki depilacji metodą IPL? :)🙂 Poświęciłabym go na pielęgnację rzeczy, na które nigdy nie mam czasu. Każda z nich jest dla mnie bardzo ważna, dlatego zaprezentowałam je w filmie: https://www.youtube.com/watch?v=CYBlwhNWTqw&feature=youtu.be

    Pozdrawiam :)

    Mój mail: dominika-marzec@wp.pl

    ReplyDelete
  131. Jako studentka kierunku technicznego wolny czas przeznaczyłabym na pilną naukę do egzaminów (ostatecznie na sen, którego także często brakuje). W dni letnie, prawdopodobnie wykorzystałabym go aktywnie np. biegając i próbując złapać mojego kotka, który uwielbia wspinać się na drzewa a ja razem z nim, choć z mniejszym upodobaniem :-)

    Pozdrawiam,
    K.F. (katarzynarat20@gmail.com)

    ReplyDelete
  132. Droga Kasiu, po pierwsze dzzieki za podrzucenie pomyslu jak sobie nieco czasu,,kupic":) Teraz kiedy juz wiem, co bym chciala. A chcialabym wlasnie urzadzenie Remingtona, to pomarze sobie o nim chwilke...przeciez czas nas nie goni, mamy go w zapasie;)
    No, ale do sedna! Latem gole nogi...codziennie. Nie wiem jak to jest, ze budze sie rano z mysla o tym ze zaloze swoja ulubiona, przewiewna sukienke, a na kolonach znajduje czarny mieszek!To tez biore golarke i rachu ciachu ( latwiej powiedziec, trudniej zrobic) usuwam zbedne, niechciane(!) owlosienie. Tylko sa tez takie dni, ze poduszka nie chce mnie puscic i jakos tak na wyjscie z domu mam 20 min, wtedy o goleniu moge zapomniec, a zamiast sukienki chwytam za spodnie. Rano, gdybym nie musiala poswiecac tyle czasu na ten ,,rytual", wrocilabym do uprawiania jogi, ktora tak pozytywnie nastrajala mnie na caly dzien. Lub jesli nie joga to cwiczenia/jogging bo nie narzekam na idealna figure. Albo zwyzajnie, po ludzku, pospala bym dluzej, bom zapracowana strasznie. Po pracy spotykam sie ze znajomymi, wieczorami pracuje nad wlasnymi projektami. Nie zapominajmy, ze jest tez moja ,,misia"ktora domaga sie codziennych pieszczot:) To taka starenka, gluch psia krowka, ktora nie rozumie ze rano nie mam czasu, a jej spojrzeenie pelne wyrzutu lamie mi serce. Dzieki zaoszczedzonemu czasowi wiec, mogla bym spedzic kazdy poranek wtulajac sie w ukochane stworzenie. Jest tylko jeden problem...potem jestem cala w siersci. Tyle ze nbie swojej, bo ta zwalczylabym moim depilatorem IPL Remington:)

    olga.filipinska@gmail.com

    ReplyDelete
  133. Pojechałabym w bieszczady.
    Mam za sobą naprawdę stresujący rok. Jakiś czas temu postawiłam sobie cel, do którego uparcie dążę, więc nic dziwnego,że bardzo ciężka praca odbiła się na moim zdrowiu, także psychicznym.
    Przez ostatnie kilka miesięcy nie miałam nawet czasu na spotkanie się ze znajommi. W końcu powiedziałam stop i dałam się namówić narzeczonemu na wyjazd w bieszczady. To był strzał w dziesiątkę.
    Nie pamiętam kiedy ostatnio byłam tak szczęśliwa. Zapomniałam o całym stresie, wyścigu szczurów, perfekcji w powierzanych mi zleceniach, i spojrzałam na życie z innej perspektywy - z góry ;)
    Każdej z Was polecam to miejsce. Przypomina co jest ważne, pokazuje inną perspektywę, uczy pokory wobec życia.
    Wypoczynek w Polsce to nie tylko duże kurorty z ulicami zapełnionymi przez turystów, ale również majestatyczne widoki, gościnni do granic możliwości ludzie i niesamowity spokój.
    Za drugie, tym razem miesięczne wakacje w tym miejscu, oddałabym najciekawszy kontrakt. :)



    ReplyDelete
  134. No nareszcie dobry powód, by przypomnieć sobie jak działa klawiatura :) Powiem krótko i zwięźle - nie znoszę depilacji woskiem. Jest to długie, nudne i na koniec całe ręce kleją się jakby były oblepione, no... woskiem. Ale co zrobić, żona w potrzebie to się pomaga. Marzy mi się IPL, dzięki któremu będę mógł zająć się znacznie ciekawszymi rzeczami niż paćkanie się w wosku. Mógłbym na przykład masować żonie ramiona, albo stopy. Albo mógłbym nauczyć się gotować coś innego niż tylko jajecznicę. No i przynajmniej raz zrobię żonie MEGA przyjemność i odkurzę mieszkanie - w fartuszku gosposi. W samym fartuszku. Ale będzie miała ubaw! W każdym razie moje życie z pewnością nabierze barw - i bez wosku!
    Pozdrawiam serdecznie!

    ReplyDelete
  135. Gdybym miała trochę zaoszczędzonego czasu...w końcu zrobiłabym porządny remont mieszkania babci. Obiecałam jej jakiś czas temu, że pomalujemy z mężem ściany. Ale gdybyśmy mieli dajmy na to 3 tygodnie mogłabym obić jej stare fotele, pomalować meble, pozmieniać wszystko! Uwielbiam nadawać drugie życie przedmiotom. A do tego ta radość babci. Bezcenne :) Ostatni tydzień przeznaczyłabym na przejechanie z mężem rowerami wybrzeża. O tak! Od dwóch lat o tym rozmawiamy. Bez komórek, laptopów, tylko my. Byłoby cudownie:) Póki co, pracujemy a w weekendy się szkolimy, ale pierwszy wolny termin zabiorę się chociaż za te ściany :)
    Oli

    ReplyDelete
  136. MNÓSTWO wolnego czasu dzięki IPL, spełniłoby część moich małych, wielkich marzeń. A zaczęłabym od wyprawienia ogromnego przyjęcia dla przyjaciół. W codziennej gonitwie tak trudno jest nam się spotkać!
    ANTIDOTUM na wszystkie moje smutki to masaż relaksacyjny, na który zawsze brakuje mi czasu. Każdego miesiąca obiecuję sobie, że się na niego wybiorę i tym razem mi się to uda!
    RADOŚĆ przeogromną sprawia mi pokonywanie moich lęków, dlatego wybiorę się na lot motolotnią. Będzie to dla mnie wielkie przeżycie i na pewno niezapomniane!
    ZAWSZE chciałam spróbować, jak smakują oscypki, ale z powodu braku czasu, dawno nie byłam na wakacjach. Dzięki IPL wybiorę się na weekend do Zakopanego i zasmakuję we wszystkich możliwych oscypkach!
    ENERGII dodają mi nowe możliwości, dlatego już niebawem, zapiszę się na pierwszą lekcję jazdy konnej. To było moje marzenie już od czasów dzieciństwa i teraz je spełnię!
    NOWOŚCIĄ jest dla mnie Flyboard. To jak latanie nad taflą wody. Wygląda to niesamowicie. Kiedy zobaczyłam to pierwszy raz, wiedziałam, że muszę tego spróbować!
    INTERNET jest kopalnią wiedzy. Ostatnio znalazłam wspaniałego bloga o pielęgnacji włosów. A od dawna chciałam naprawić kondycję moich. Teraz znajdę na to czas i zabłysnę piękną czupryną!
    AKTUALNIE nie posiadam żadnego zwierzątka, ale zawsze o tym marzyłam. Wybiorę się więc do schroniska i przygarnę pieska, który oczaruje mnie swoim pyszczkiem!
    IPL może odmienić życie każdej z nas, sprawić, że każdy dzień będzie dłuższy i piękniejszy :).

    ReplyDelete
  137. MNÓSTWO wolnego czasu dzięki IPL, spełniłoby część moich małych, wielkich marzeń. A zaczęłabym od wyprawienia ogromnego przyjęcia dla przyjaciół. W codziennej gonitwie tak trudno jest nam się spotkać!
    ANTIDOTUM na wszystkie moje smutki to masaż relaksacyjny, na który zawsze brakuje mi czasu. Każdego miesiąca obiecuję sobie, że się na niego wybiorę i tym razem mi się to uda!
    RADOŚĆ przeogromną sprawia mi pokonywanie moich lęków, dlatego wybiorę się na lot motolotnią. Będzie to dla mnie wielkie przeżycie i na pewno niezapomniane!
    ZAWSZE chciałam spróbować, jak smakują oscypki, ale z powodu braku czasu, dawno nie byłam na wakacjach. Dzięki IPL wybiorę się na weekend do Zakopanego i zasmakuję we wszystkich możliwych oscypkach!
    ENERGII dodają mi nowe możliwości, dlatego już niebawem, zapiszę się na pierwszą lekcję jazdy konnej. To było moje marzenie już od czasów dzieciństwa i teraz je spełnię!
    NOWOŚCIĄ jest dla mnie Flyboard. To jak latanie nad taflą wody. Wygląda to niesamowicie. Kiedy zobaczyłam to pierwszy raz, wiedziałam, że muszę tego spróbować!
    INTERNET jest kopalnią wiedzy. Ostatnio znalazłam wspaniałego bloga o pielęgnacji włosów. A od dawna chciałam naprawić kondycję moich. Teraz znajdę na to czas i zabłysnę piękną czupryną!
    AKTUALNIE nie posiadam żadnego zwierzątka, ale zawsze o tym marzyłam. Wybiorę się więc do schroniska i przygarnę pieska, który oczaruje mnie swoim pyszczkiem!
    IPL może odmienić życie każdej z nas, sprawić, że każdy dzień będzie dłuższy i piękniejszy :).
    Anula
    aniula791993@wp.pl

    ReplyDelete
  138. effkakoneffka27/07/2016, 11:36

    Przez większość część swojego trzydziestoletniego życia wierzyłam, że nie jestem specjalnie ładna, specjalnie mądra, specjalnie fajna. Ot taka zwykła Ewelina, szara mysz, niczym nie wyróżniająca się w tłumie miła, ale nijaka dziewczynka. Dobra, ale nie jakość specjalnie zasługująca na dobro. W związku z tym, że nie uważałam siebie za kogoś, kto może podbić lub zaciekawić świat. Mimo dobrego wykształcenia, pracowałam w firmie koleżanki mojej mamy, która głównie polegała na tym, że skanowałam dokumenty, wysyłałam korespondencję i parzyłam kawę. Bezpieczna, stabilna praca, ale mało ciekawa, w której w ogóle się nie rozwijałam. Miałam też narzeczonego. Nie szanowała mnie, chyba nawet nie kochał, bo stale utwierdzał mnie w przekonaniu, że powinnam być wdzięczna za to, że jest ze mną. Uważałam jednak, że to i tak dużo. Dużo jak na mnie. Wszystko zmieniło się, gdy pewnego dnia, wracając z pracy samochodem, uderzyłam w drzewo. Ułamek sekundy i mój świat się zatrzymał.Z wypadku wyszłam cało, choć przejść musiałam długą rehabilitację i równie długo dochodziłam do siebie psychicznie. Wtedy zrozumiałam, że wcale nie jestem taka zwykła, niemądra, nieładna i nieciekawa. I że mam coś, co jest po prostu bezcenne - czas. Mój czas. Od tamtej pory wszystko się zmieniło. Rzuciłam narzeczonego, rzuciłam pracę i rzuciłam swoje przekonanie o tym, że nie jestem kimś wyjątkowym. Zaczęłam wykorzystywać czas, jaki został mi dany, na to, by stać się kimś, kim zawsze chciałam, a nie miałam odwagi, by moje marzenia wcielić w życie. Znalazłam pracę, w której ktoś mnie docenia i w której czuję się bardzo potrzebna, przygarnęłam dwa koty, wynajęłam mieszkanie i zaczęłam żyć. Dziś każda sekunda życia jest dla mnie bezcenna. I każdą chcę jakoś wykorzystać. Gdybym zatem zyskała dodatkowy miesiąc czasu - byłabym szczęśliwa. Zapisałabym się na kurs szycia na maszynie (marzę o tym od jakiegoś czasu), kurs języka hiszpańskiego lub kurs tańca. Część dodatkowego miesiąca z mojego życia przeznaczyłabym też na wyjazd do jakiegoś fajnego SPA. Już nawet nie po to, by stać się piękniejszą, bo teraz jak nigdy kocham swoje lustrzane odbicie, a po to, by pozwolić sobie rozpieścić samą siebie. Nie robiłam tego przez prawie 30 lat. Teraz wreszcie jest na to czas.

    Pozdrawiam! :)

    effkakoneffka@gazeta.pl

    ReplyDelete
  139. Bogusia Kowalczyk27/07/2016, 11:56

    Leżę na plaży, na jednej z hiszpańskich wysp. Żar leje się z nieba, szum morza przyjemnie odbija się w uszach. Moje ciało, odziane w seksowne bikini, nabiera złocistej opalenizny. Dzieci (no już nie takie dzieci, nastolatkowie - tak mam o nich mówić, inaczej jest foch) grają w piłkę plażową z tatą. Ja oddaję się błogiemu lenistwu i przeglądaniu czasopism oraz ulotek...
    (dryn, dryn, dryn...rozdzwania się nagle telefon). Słyszę po drugiej stronie słuchawki koleżankę Renatę:
    - Cześć Boguś! Co u Ciebie słychać? Pomyślałam, że może spotkamy się dzisiaj. Jakaś kawa, lody, ploty...
    - Witaj Renatko! - odpowiadam - Niestety ale nie ma mnie obecnie w Polsce. - dodaję.
    - Ale jak to? Jeszcze wczoraj rano, gdy się widziałyśmy w sklepie, byłaś. - odpowiedziała lekko zdziwiona.
    - No tak, ale postanowiliśmy z mężem skorzystać z last minute. Spontaniczny wyjazd, szybkie pakowanie i oto wygrzewam się dziś na plazy.
    - Cooo? Tak po prostu? Bez zbędnych przygotowań? Dlugiego pakowania? Odpowiedniego przygotowania ciała...depilacja..ii.. - tutaj jej przerywam.
    - Depilacja? Kochana, mam to z głowy od dawna. A dokładniej odkąd w progi mego domu zagościł I-Light Prestige.
    - I-Light..co? - pyta. lekko kalecząc język.
    - I-Light Prestige. Depilator IPL. Wystarczyło kilka zabiegów w domowym zaciszu i od razu mogę cieszyć się gładką skórą. Nie muszę martwić się o to, czy wychodząc gdzieś nagle moje nogi lub pachy nadają się do odsłonięcia. No i mogłam sobie pozwolić na ten spontaniczny wypad, bo ciałko piękne, bez włosków. Naprawdę, uwierz kochana, warto w to zainwestować! - opowiadam jej podekscytowana. - Na dodatek mam teraz tak mnóstwo czasu, że jak tylko wrócę z Hiszpani, wybieram się na kurs języka hiszpańskiego. Namówiłam nawet Franka na lekcje tańca towarzyskiego. W listopadzie na weselu będziemy szaleć i pokazywać swoje umiejętności! - dodaję.
    - No to mnie niesamowicie zaskoczyłaś! Naprawdę można tyle czasu zyskać dzięki temu? - pyta, ciągle zszokowana.
    - Naprawdę Renatko! I to całkiem bezboleśnie, no jedynie lekko budżet domowy ucierpi. Ale warto, warto! - mówię.
    - Wiesz co...kończę. Idę przeszukać internet w poszukiwaniu informacji na temat tego IPL. Też chcę mieć więcej wolnego czasu dla siebie, tym bardziej że moje nogi wyglądają koszmarnie po zwykłej depilacji, włoski wrastają i tracę na to mnóstwo czasu, co 2-3 dni - odpowiada zasmucona.
    - Rozumiem Cię kochana. Znam ten ból. Ruszaj na zakupy, a ja już Cię nie naciągam na większe koszta rozmowy. Powodzenia!:) - rozłączam się.

    I wracam do przeglądania ulotek kursów. Język hiszpański...moje marzenie. Odhaczone. Po powrocie się zapisuję. Kurs tańca towarzyskiego...nooo dobra opcja na poprawę figury i obudzenie namiętności w mężu. Zapisuję nas! Co jeszcze...może jakiś babski wieczór? Oj na pewno nie jeden.. CZasu mam teraz dużo. A i koleżanki go będą mieć - namówię je na IPL!
    ( bogko@op.pl )

    ReplyDelete
  140. Gdybym zaoszczędziła aż miesiąc czasu, na pewno poświeciłabym go na rozwijanie moich pasji...
    Wraz z chłopakiem jesteśmy rajdową parą, więc dodatkowy miesiąc czasu spędziłabym na udoskonalaniu naszego auta i rozwijaniu umiejętności bycia pilotką ;) Jedyny mankament takiej nagrody byłby taki, że pod kostiumem nie byłoby widać moich super gładkich nóg.. ale nadrobiłabym ubierając sukienki na afterparty! ;)

    ReplyDelete
  141. Miesiąc? To aż za dużo! Gdybym naprawdę nie musiała w łazience spędzać tego czasu, który zwykle poświęcam na golenie nóg, pach, bikini, wcieranie preparatów po goleniu, przyklejanie plastrów na zacięcia... och wtedy... wtedy poleżałabym sobie na kanapie z gazetą, najlepiej z jakimś kobiecym pismem, na stoliku obok postawiłabym miseczki z bakaliami i owocami, zaparzyłabym sobie pysznej kawy - i to byłby właśnie czas dla mnie! A gdybym jeszcze zaoszczędziła na maszynkach i kremach do golenia trochę pieniędzy... to wykupiłabym dla siebie i przyjaciółki podróż do ciepłych krajów, gdzie leżałybyśmy pod palmą, na leżaczkach, popijając wodę kokosową i opalając nasze gładziutkie ciała :)

    ReplyDelete
  142. Jeżeli przyjmiemy, że średnia długość pocałunku to 30s, a zaoszczędzony miesiąc ma równo 30 dni, to oznacza, że mogę pocałować mojego męża aż 86 400 razy więcej niż zazwyczaj. Dodatkowo pocałunek trwający minutę pozwala spalić aż 20 kalorii, więc w ciągu zaoszczędzonego czasu spalę ich aż 43 200! I to bez diety! Jeśli przyjmiemy, że biegnąc maraton spala się średnio 3000 kalorii, okaże się, że przez rok "przebiegłam" ten dystans ponad 14 razy i to bez wychodzenia z domu! Nie ma nic lepszego niż praca nad swoim ciałem :)

    ReplyDelete
  143. A ja zdecydowanie nie jestem uczestniczką i odważnie zostanę uczestnikiem :D
    I jako, że jestem pływakiem i przygotowuję się do pewnych mistrzostw to taka depilacja zrobi mnie turbo opływowym ;)
    A zaoszczędzony czas mogę przeznaczyć na więcej regeneracji, ulubiony film i spędzenie czasu z ukochaną dziewczyną! A jeszcze jak będzie nam dane używać tego sprzętu razem to zaoszczędzimy czas podwójnie, a wtedy to już tylko pozostaje podbić świat! :D
    Bo oprócz pływania czeka nas za 2 lata wyprawa konno do Mongolii, a to wymaga trochę poświęcenia czasu :D A skoro można zaoszczędzić go na depilacji to ja się na to piszę, o! :D Konie może nie nadają się do depilacji, ale jak przetestujemy to na 100% zdamy relację z tego procederu!!!

    ReplyDelete
  144. Każda wolna minuta jest warta pójścia na piwo. :)

    ReplyDelete
  145. Anna Olkuska27/07/2016, 15:36

    Porwałabym przyjaciółkę z dala od miejskiego zgiełku i czasu, który płynie w zawrotnym tempie. Po przespanych nocach, poranek zaczynałby się od podwójnego espresso pitego spokojnie na tarasie z widokiem na morze, albo na góry, po czym odwiedziłybyśmy wszystkie parki linowe w okolicy i zaliczyły wszystkie biegi z przeszkodami. Wieczorami w końcu miałabym chwilę żeby poczytać książki, których tytuły spisuję przez cały rok, czekając na chwilę wytchnienia.

    ReplyDelete
  146. Miesiąc zaoszczędzonego czasu spędziłabym w ogrodzie :) moje chaszczowisko zamieniłabym w piękny ogród marzeń. Myślę, że miesiąc zdecydowanie by wystarczył na posadzenie kolorowych odurzająco pachnących kwiatów, krzewów iglaków, które zasłoniłyby mnie przed wścibskimi oczami sąsiadów:), ulubionego ciemnofioletowego bzu i drzew czereśniowych. Zrobiłabym też altankę z miejscem na grill i z hamakiem na odpoczywanie z dobrą książką. Pozdrawiam :) justcreative1989@gmail.com

    ReplyDelete
  147. aniadymala@wp.pl
    Cały wolny miesiąc wykorzystałabym na swoje hobby i zainteresowania.
    Głównie na szycie oraz florystykę. Kocham kwiaty dlatego mam ich mnóstwo w swoim ogrodzie. Uwielbiam je dostawać oraz dawać. Zwłaszcza to drugie, a wiązanki zawsze przygotowuje sama z kwiatów z mojego ogrodu. Od dawna myślę o zrobieniu kursu florystycznego, chciałabym dokładniej poznać różne gatunki roślin oraz jak samemu wykonać różne dekoracje kwiatowe w łatwy sposób. Dlatego swój wolny czas poświęciłabym między innymi na taki kurs.
    A szycie? do maszyny do szycia siadam zawsze wieczorami, ale niestety nie zawsze mam do tego jeszcze chęci po całym dniu obowiązków. Super byłoby mieć troszke więcej czasu na to. Dodatkowo ostatnio bardzo spodobała mi się pewna akcja w której kobiety potrafiące szyć, tworzą różne cuda dla biednych rodzin z małymi dziećmi, oraz szpitali gdzie dzieci przychodzące na świat miałyby ładne koce, poduszki itp a nie stare ręczniki jak teraz. Pierwsze rzeczy już oddałam potrzebującym, a ich uśmiechy i miłe słowa w podzięce są mega motywujące do dalszej pracy w tym kierunku! :)
    Mam nadzieję że będę mogła swój wolny czas bardziej poświęcic przyjemnym hobby niz walką z włoskami :)

    ReplyDelete
  148. Zdecydowanie świeże powietrze daje mi mnóstwo energii! Zabieram koc, przyjaciół pod pachę i w otoczeniu pięknych widoków cieszę się każdą chwilą. Uwielbiam wracać do domu po dniu pełnym wrażeń i z uśmiechem zasypiać myśląc "świetne masz życie Klaudia, doceniaj je!"
    tadaam!

    klaudia66@wp.pl

    ReplyDelete
  149. Jestem wiecznie spóźniona, jestem gdzieś umówiona, jestem zawsze zapracowana, jestem permanentnie zestresowana, jestem wciąż zabiegana, jestem komuś zobowiązana, jestem ciągle zmęczona, bo jestem na dziś, na wczoraj, na jutro, na już, na zaraz, na później, na nie wiem kiedy. A przecież nie od dziś wiadomo, że życie nie jest jak plan taryfowy i żadna ze 1440 minut jakie daje mi dzień, nie przechodzi na następny, więc co zrobiłabym z ekstra czasem, którego dosłownie nie muszę wyszarpywać z tej przeładowanej wszystkim doby? Marzą mi się poranki, gdy ubrana jeszcze w koszulę nocną i jedwabistą skórę, wychodzę o świcie do ogrodu, by zatrzymać w kadrze kropelki rosy na płatkach tulipanów, poczuć przyjemną miękkość wilgotnej jeszcze trawy, otulić się szumem liści czereśni, ogrzać w promieniach wschodzącego słońca… tak zwyczajnie i bez wyrzutów sumienia, że w tym czasie świat beze mnie może się zawalić.
    Pozdrawiam!
    marjories@wp.pl

    ReplyDelete
  150. Zjadłabym w końcu rano śniadanie :)
    monika-ar@wp.pl

    ReplyDelete
  151. Miesiąc? Kasiu, myślisz, że wystarczyłby na naukę szycia? Uwielbiam modę i Twojego bloga bo znajduje na nim wiele inspiracji. Mam mnóstwo pomysłów na ubrania dla siebie, jednak nigdy wystarczająco czasu. Do mojej skarbonki wciąż wrzucam drobne, a znalazłby się ich jeszcze więcej jeżeli zaoszczedzilabym na tradycyjnych maszynkach do golenia. Kiedy rozbije już 'świnkę'kupie porządna maszynę do szycia i nauczę się szycia kreacji na miarę czerwonego dywanu (albo uczelnianego korytarza). Da radę? ;)

    olatrel@interia.pl

    ReplyDelete
  152. "Niedoczas" to moje drugie imię - żongluję cennymi skrawkami czasu, próbując skleić je w coś większego, trwalszego, coś ważniejszego...Praca, dzieci, dom, dbanie o siebie - wszystko to pożera kolejne minuty niczym Pacman:) A tu jeszcze depilacja w planie! "Tik-tak, tik-tak" szepcze zegar, podczas gdy ja najpierw robię peeling, a potem spędzam kolejne kwadranse przy wtórze mechanicznego "bzzzz"...A gdyby tak rzucić tradycyjny depilator w kąt i zaoszczędzony dzięki IPL czas przeznaczyć na coś innego? Co bym zrobiła? Cóż, z postury bardziej przypominam dziewczynkę z zapałkami niż Pudziana, lecz zamiast nowej szminki bardziej kręci mnie nowa szlifierka:) Moją pasją są targi staroci, na których wypatruję największych bidot, takich sierot drewnianych..Wszyscy je mijają w milczeniu, a ja widzę brzydkie kaczątka, które mogą stać się łabędziami. Wystarczy odrobina pracy i cierpliwości! Wieczorem, gdy dziatwa zaśnie – ja wyciągam pędzle, farby, lakiery, wałki, papier ścierny – i oddaję się przyjemności szlifowania, malowania, poprawiania, naprawiania… Robię masę rzeczy w domu, do domu, dla domu – lecz głównie dla siebie. Dla swojej ogromnej satysfakcji i tego „wow” padającego z ust przyjaciół, którzy przychodzą do nas po pewnym czasie i dziwią się, że przeciez ten stolik był brązowy, a teraz jest biało-czarny i gdzie kupiłam ten nowy:) I straaaasznie mnie relaksują te moje robótki ręczne – to one wyparłyby tradycyjną depilację!

    Marta Zytka
    zytkamarta@gmail.com

    ReplyDelete
  153. Mam grube i ciemne włoski,które rosną w niesamowitym tempie (szkoda że tak samo szybko nie rosną mi moje włosy na głowie :-P) więc wiąże sie to z codziennym goleniem, a nawet 2 razy dziennie, gdyż włoski obcięte rano wieczorem już kłują. Tracę przez to mnóstwo czasu jak i pewność siebie oraz prowadzi to do dyskomfortu, ponieważ czasami wolę już założyć w upał długie spodnie niż podrażniać sobie nogi goleniem po wczorajszym goleniu. To okropna udręka, której chciałabym się pozbyć, a dodatkowy wolny czas przeznaczyłabym na domowe wypieki dla mojego ukochanego, który w podzięce będzie mógł mnie posmyrać po moich już gładkich udach, domowe zabiegi na twarz i włosy aby moja twarz była jeszcze bardziej promienna, może nawet sprawi to, iż znajdę czas na swoje hobby i np. zacznę sama szyć i przerabiać swoje stare ubrania (pomogę w akcji charytatywnej, w której szyję się kocyki dla hospicjum dla niemowląt), a nawet kto wie, może zachęci mnie to jeszcze bardziej do podróżowania po świecie, które tak bardzo uwielbiam. Mogłabym się zapisać na kursy doszkalające oraz udział w eventach charytatywnych (bieg na cztery łapy, wolontariat).
    Dlatego podsumowując to urządzenie sprawi, iż będę mieć dla siebie więcej czasu, który przeznaczę na rozwój hoby, pomoc innym oraz dalszą pielęgnację swojego ciała, a poza tym pozwoli pozbyć się problemu i sprawić,że pojawi sie uśmiech na twarzy mojej jak i mojego narzeczonego.

    nataliastraus@wp.pl

    ReplyDelete
  154. Witaj !
    Tak naprawdę zaoszczędziłabym czas podwójnie, ponieważ mam bardzo wrażliwą skórę i po zwykłej depilacji, bez tony kremów do golenia, muszę kilka dni spędzić na regeneracji skóry i usunięciu niechcianych czerwonych towarzyszek. Gdybym mogła to sobie odpuścić, co bym zrobiła z tym czasem? Paradowała po plaży w bikini, po domu w bieliźnie i na ulicy w krótkich spodenkach, bez strachu, że ktoś może zobaczyć moją bardzo nieidealną skórę.
    Pozdrawiam Cię serdecznie !

    agnieszka.bojar@gmail.com

    ReplyDelete
  155. Miesiąc to około 30 dni, dlatego ja mam 30 pomysłów na ciekawe spędzenie wolnego czasu.
    -Spotkać się z kimś, kogo nie widziało się od lat.
    -Oglądać spadające gwiazdy w sierpniu.
    -Zrobić coś szalonego.
    -Urządzić piknik z rodziną bądź przyjaciółmi.
    -Zrobić kino na dworze.
    -Rozwinąć swoje umiejętność kucharskie.
    -Przeczytać przynajmniej jedną książkę
    -Pozbyć się zbędnych rzeczy, może ktoś inny będzie miał z nich pożytek
    -Obejrzeć przynajmniej jeden film z listy 100 filmów, które trzeba obejrzeć przed śmiercią
    -Wybrać się do wesołego miasteczka i poczuć się jak dziecko.
    -Zrobić ognisko i zaprosić przyjaciół.
    -Wyjechać – nieważne czy blisko czy daleko, po prostu zmienić otoczenie.
    -Wstać wraz ze wschodem słońca i cieszyć się wczesnym porankiem.
    -Nie bać się pomagać innym.
    -Wycieczka rowerowa
    -Wyjść na rolki
    -Zobaczyć malowniczy zachód słońca.
    -Przetańczyć całą noc.
    -Wspinać się na ściance wspinaczkowej
    -Puszczać latawce.
    -Wyprawa kajakami
    -Spacer po starym miescie
    -Gra w karty lub jakies gry planszowe
    -Wybrać sie na koncert
    -Opalić się.
    -Wciągnąć się w nowy serial.
    -Poleniuchować
    -Oglądać stare filmy, klasyki.
    -Uzupełnić garderobę.
    -Romantyczna randka

    ReplyDelete
  156. Daria Białas28/07/2016, 07:13

    Chciałabym móc się spełniać.
    Przed kobietą w dzisiejszych czasach stawia się wiele wymagań. Powinna być między innymi idealną żoną, matką, panią domu, powinna robić karierę zawodową, rozwijać swoje pasje i być zadbaną wizytówką swojego mężczyzny. Jak na to wszystko znaleźć czas, kiedy doba trwa tylko 24 godziny? No właśnie. Dodatkowy miesiąc życia dla każdej z nas byłby zbawieniem! Osobiście, gdybym dostała taki bonusowy miesiąc, od razu wzięłabym się za pisanie książki. Napisanie dobrego, trzymającego w napięciu kryminału to moje marzenie. Coś, o czym myślę od lat. Mam głowę pełną pomysłów, które przychodzą w najbardziej nieodpowiednich momentach. Jedyny problem tkwi w tym, że nie mam ich kiedy zapisywać. W przeciwnym razie książka byłaby już wydana. I nieważne, czy przeczytałoby ją 5, 50 czy 500 osób. To byłby mój osobisty, wielki sukces.


    daria.bialas3@gmail.com

    ReplyDelete
  157. Jeśli miałabym kilka dodatkowych minut dziennie wykorzystałabym je na dospianie:-) jednak taką skumulowaną ilość czasu jaką jest miesiąc wykorzystałabym w zupełnie inny sposób: spakowałabym walizkę, wzięła faceta, pojechalibyśmy na lotnisko i w 2h bylibyśmy we Florencji- mieście w którym zostawiłam kiedyś pół swojego serca. Tam wynajęłabym mieszkanie na calutki miesiąc, zatrudniła się jako kelnerka wieczorami w znajomej knajpie i całymi dniami jeździłabym z mężczyzną mojego życia po toskańskich wzgórzach w poszukiwaniu smaków i zapachów Italii. Po 30 dniach wrócilibyśmy do Polski... A może nie? W końcu IPL mogę zabrać wszędzie xD

    ReplyDelete
  158. Alicja Mańka28/07/2016, 08:23

    Światem rządzi rytm! Każdego dnia jest obecny w naszym otoczeniu. Pogoda nadaje rytm naturze, czas nadaje rytm życiu, a IPL nadaje rytm beztroskiej codzienności w życiu kobiety - urzeczywistnia to co z pozoru jest arealne i sprawia, że długotrwałe piękno staje się namacalne!
    Poczuć ten rytm to moje marzenie! Koniec wstydu i wyborów "gładkie ciało albo..." to jego spełnienie!
    Może pokonam siebie i pływać się nauczę, może z synkiem nad morze wyruszę, może mama nauczy mnie robić pierogi, a może po prostu będę bumelować bezwstydnie pokazując piękne, gładkie nogi!
    Z czasem z pomocą IPL wszystko to, a nawet i więcej zrealizuję! Już nowe punkty do mojej listy dopisuję! ;)

    ReplyDelete
  159. Gdy z IPL-em czasu oszczędzę,
    w końcu porządne wakacje spędzę!
    Choćby pojadę w dżungli krainę
    z mym ukochanym -  z nim tam nie zginę!
    Kiedy już będę mieć gładkie nogi,
    mogę przemierzać w nich długie drogi. ;)

    Może Hiszpania, Sródziemne Morze?
    Kostium bikini wreszcie założę!
    Niech wszyscy widzą me gładkie ciało,
    którym się pewnie pochwalę śmiało!
    Może upalny środek Afryki?
    Jazda na słoniu, straszne lwa ryki…
    Adrenalina mi nie zaszkodzi...
    zawsze to lepsze niż weekend w Łodzi :p

    A może będę wielką patriotką
    wakacje spędzę w Polsce wraz z ciotką,
    przy fortepianie, w samej Warszawie,
    opowiadając dowcip przy kawie?
    A może z babcią na wsi daleko,
    będę pijała tam świeże mleko?

    Ale gdziekolwiek na świecie będę,
    to milion przygód pewnie zdobędę!
    Bo tak aktywnej jak ja dziewczynie,
    to nigdy w nudzie życie nie płynie. 

    Gdy z IPL-em czasu oszczędzę,
    w końcu porządne wakacje spędzę!
    Dlatego wygrać go bardzo pragnę,
    co z robię z czasem – mam plany dokładne...
    A kiedy żaden z nich się nie uda,
    to IPL i tak zdziała cuda,
    na zawsze niszcząc na ciele włoski,
    wywoła u mnie humor wręcz boski!
    Z takim humorem to proszę Państwa
    wszystko wręcz mogę – bez oszukaństwa!
    Gdy z IPL-em oszczędzę czasu
    nie będę robić dużo hałasu,
    tylko usiądę sobie na trawie,
    myśląc, że chyba śnię już na jawie:
    że nie mam włosków, choć ich nie golę...
    żyć z IPL-em na pewno wolę!!! :)

    ReplyDelete
  160. Zaoszczędzić miesiąc w tych zabieganych czasach? Prawie niemożliwe! :D A może możliwe właśnie z IPL? Trzeba by się przekonać o tym organoleptycznie ;)

    Jak wykorzystałabym ten czas? Na realizowanie swojej ukochanej pasji - fotografii. Gdy tylko mam czas (a jest go mało..) jedziemy z mężem za miasto i "polujemy" (tak nazywamy nasze foto-łowy :) ).
    Teraz, gdy jest tak pięknie i ciepło wspaniale jest wskoczyć w krótkie spodenki albo spódnicę i uwieczniać piękno naszego kraju. Piękne nogi, piękne zdjęcia - to chyba już raj! :D

    ReplyDelete
  161. Na co przeznaczyłabym czas? Na samokształcenie. Chciałabym móc zwiedzać świat, odkrywać cudowne miejsca, pić kawę w ciekawych kawiarniach. Poza tym skupiłabym się również na sobie, o czym w codziennym, zabieganym życiu zapominamy. Może domowe spa? Nowy manicure, pedicure, fryzura? Oczywiście nie mogę zapomnieć o aktywności fizycznej. Od ponad 2 lat zmieniam swoje życie na lepsze - w nowym ciele, aktualnie - 21kg. Tylko na trening faktycznie brakuje czasu. Aktywność fizyczna jest dla mnie odskocznią, to dzięki niej potrafię pozbyć się złych emocji, a mój dzień staje się cudowny. Chemia to moja miłość. Wiem, jestem dziwna! Ale kocham rozwiązywać zadania, pogłębiać wiedzę! Nie ma nic lepszego niż rozwój.
    Poza tym przez te niemiłosierne włoski za dużo czasu spędzam w szpitalu i tracę chęć na wszystko (czytaj: problemy hormonalne). IPL byłoby idealnym wyjściem, dzięki któremu zyskałabym czas i samoakceptację.

    ReplyDelete
  162. Jestem kobietą i jak każda prawdziwa dama chcę się nią czuć. Niestety od jakiegoś czau mam z tym wielki problem. Mam zaledwie 18 lat, a na moim ciele widnieje masa czarnych, grubych włosków(i nie są one tylko na nogach). Czas wakacji jest dla mnie najgorszy, niektórzy sobie myślą, że wygaduję głupoty, ale tak naprawdę jest. Moi znajomi jeżdżą sobie na plażę, opalają się i spędzają ten czas aktywnie. Niestety ja zawsze zostaję w domu? A dlaczego? Ponieważ się wstydzę swojego ciała, a konkretniej, tych włosów, które się na nim znajdują. Jak ja bym wyglądała stojąc swoich koleżanek w strojach kąpielowych? No jak? Jak jakieś wynaturzenie...Dlatego wolę się nikomu nie pokazywać. Jest to dla mnie trudne i bardzo przykre, bo chciałabym się choć na chwilę poczuć, jak moje rówieśniczki. Wiadomo jest, że przecież czasami wychodzę do znajomych, bo chciałabym mieć jakiś kontakt z rówieśnikami. Wtedy sięgam po maszynkę...Mam bardzo wrażliwą skórę. Po każdej depilacji maszynką na nogach pojawia się ogrom małych czerwonych kropeczek( nie będę wspominać o tym, że zawsze się pozacinam, które pieką i szczypią. No ale co ja mam na to poradzić? Zamknąć się w domu i już z nikim się nie spotykać? Czy w upał zakładać dlugie spodnie i wyglądać, jakbym miała nie po kolei w głowie? Próbowałam już wiele sposobów depilacji, ale żaden nie okazał się skuteczny. Moim marzeniem jest depilacja laserowa, bo wiem, że wtedy mój koszmar by się skończył...tylko niestety nie stać mnie na nią. Gdybym, miała gładkie ciało,a zarazem miesiąc zaoszczędzonego czasu przeznaczyłabym go na czas spędzony z przyjaciółmi. Mogłabym wtedy spotykać się z nimi bez żadnych obaw, chodzić na basen czy też opalać się na plaży. Ponadto uwielbiam aktywność fizyczną. Kiedy mam tylko wolną chwilę, ćwiczę. Wtedy zapominam o moich włoskach na ciele i czuję się choć przez chwilę szczęśliwa.

    ReplyDelete
  163. Zaoszczędzony miesiąc pozwoliłabym sobie podzielić na raty, dodając trochę cennych minut do każdego poranka, co w końcu wybawiłoby mnie od życia w wiecznym porannym niedoczasie (cierpienia młodego śpiocha :)). Mogłabym sobie wtedy pozwolić na małe, codzienne rytuały, które pomogłyby mi wejść w każdy nowy dzień Intensywniej, Pewniej, po prostu... Lepiej :) Chociażby dobra, porządnie zaparzona kawa czy szklanka świeżo wyciśniętego soku, krótka seria ćwiczeń, możliwość wyskoczenia po jeszcze ciepłe rogaliki na śniadanie do pobliskiej piekarni, przegląd porannej prasy... albo po prostu bezkarne poleżenie pod kołderką kilka minut dłużej - wszystko to, co teraz, chcąc nie chcąc, przegrywa z koniecznością tej jakże irytującej walki z niechcianymi gośćmi na skórze. Gdybym tylko została od niej wybawiona, miałabym w końcu możliwość zapewniać sobie takimi drobnostkami (ale jakże ważnymi i potrzebnymi!) dobry humor od samego rana, nawet w najbardziej deszczowe i szare poniedziałki :)

    Pozdrawiam Cię Kasiu serdecznie,
    Asia
    (jmeifler@gmail.com)

    ReplyDelete
  164. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  165. Jestem Kasia. :-)
    Dzięki i-Light Prestige mogłabym wreszcie porozmawiać z fikusem. Dawno tego nie robiłam, czuje się samotny i z tęsknoty więdnie. Odnalazłabym także zakładkę w książce, która leży zakurzona na półce. Utknęłam gdzieś około 100 strony. Dokończyłabym lekturę. Posłuchałabym piosenek, które wgrała mi na telefon Przyjaciółka z pół roku temu i nawet kupiła mi porządne słuchawki, żebym mogła się delektować każdym dźwiękiem, a ja do teraz nie przesłuchałam ani jednej... Wypiłabym herbatę owocową na tarasie, obserwując wolne, bo uskrzydlone ptaki. Pokolorowałabym antystresową kolorowankę dla dorosłych. Zrobiłabym domowe lody w sześciu smakach. Pobiegłabym, podskakując dziewczęcym krokiem za pierwszym napotkanym motylkiem w parku. Wybrałabym się na miejską fontannę, bo tam można chodzić boso po wodzie. Znalazłabym czas na medytację i wyruszyła w duchową podróż wgłąb siebie. Odświeżyłabym znajomość francuskiego, bo powoli go zapominam. Mogłabym pojechać rowerem na łąkę i pląsać na niej w słomianym kapeluszu i zwiewnej białej sukience, śmiejąc się do łez. Odpisałabym na 123 wiadomości od znajomych. Najstarsza ma 2 lata. Poszłabym nad rzekę i siedziałabym na bulwarowym murku, słuchając muzyki, bo to mnie uspokaja i tam najlepiej wypoczywam. Odwiedziłabym piramidę na krańcu miasta, w której kumuluje się energia kosmosu, bo to świetne miejsce, żeby się zatrzymać i pomyśleć. Mogłabym także pograć z synem na konsoli czy nauczyć się wreszcie kroków serbskiego tańca. Może nawet wybrałabym się do filharmonii, bo mam ją pod domem, a nigdy nie byłam... Dopiero teraz uświadomiłam sobie, jak wiele rzeczy chciałabym zrobić, a wiecznie nie mam na nie czasu.
    Jednak przede wszystkim przestałabym myśleć o owłosieniu i zapomniałabym o codziennej walce z nim!
    Ale mam jednorazówkę, więc nie znajduję czasu na te wszystkie rzeczy, choć je kocham!
    Pozdrówka.

    ilovekino@wp.pl

    ReplyDelete
  166. Ekstra miesiąc na co tylko zechcę? Chcę! :) To byłby czas poświęcony tylko i wyłącznie mojej książce (i czynnościom pozwalającym przeżyć, nie czarujmy się, na samej wenie długo się nie pociągnie). Wreszcie mogłabym usiąść w spokoju na dłużej niż pół godziny, przejrzeć te setki pomysłów, zanotowanych anegdotek czy zabawnych zwrotów i powołać do życia bohaterów, którzy od tylu lat się tego domagają. Wiem, że jeśli uda mi się zacząć, to opowieść popłynie wartko, smoki będą złote i okrutne, mężczyźni silni lecz podatni na manipulacje, kobiety piękne i niebezpieczne, trupy ciężko będzie zliczyć, a i tak wszystko zgarnie przypadkowa oferma, bo życie bywa przewrotne. A może jednak wszystko skończy się dobrze?
    Dajcie mi miesiąc, to wam powiem :)

    Pozdrawiam, ealirene@live.com

    ReplyDelete
  167. Na miłość. Na picie mleka. Na sztukę. Na chłodne poranki i gorące wieczory. Na spotkania z przyjaciółmi. Na plecenie wianków. Na zrywanie malin. Na śmiech. Na życie.



    dominika909@poczta.fm

    ReplyDelete
  168. W tym wolnym czasie, dzwoniłabym do starych znajomych, z którymi zaniedbuje kontakty z powodu -> braku czasu. :)

    ReplyDelete
  169. Myślę, że w końcu udałoby mi się zagospodarować czas na jakiś wyjazd, chociażby nad polskie morze które uwielbiam, gdzie mogłabym w końcu odpocząć, usiąść na plaży, znaleźć kilka chwil i pomyśleć nad swoim życiem, co tak naprawdę jest dla mnie ważne, jak zacząć cieszyć się życiem, każdym dniem, jak chwytać od życia jak najwięcej,jak wyjść z poza strefy komfortu, jak otworzyć się na świat, myślę że właśnie ten czas bym wykorzystała w taki sposób, ponieważ jest to dla mnie bardzo ważne, aby w końcu zacząć żyć pełnią życia ! ;)

    biedronka23444@onet.pl

    ReplyDelete
  170. jestem jak kot - wolny czas spożytkowałabym na spanie/jedzenie/no czasami jeszcze trochę panowanie nad światem i takie tam. ale skoro #bezfutra to może #jutroniebedziefutro i ostatni punkt potraktowałabym nieco poważniej niż zwykle!

    ew.wiszniewska@gmail.com

    ReplyDelete
  171. Natalia Chmiel29/07/2016, 01:04

    Miesiąc ten spędziłabym na... wspinaniu się po lianach! A dokładniej: spędziłabym najbardziej niesamowite wakacje życia przedzierając się po lasach tropikalnych puszczy amazońskiej. Pływałabym czółnem indiańskim, spała pod gołym niebem w ręcznie zbudowanej 'bazie', wdrapywałabym się na najwyższe drzewa, kumplowała z kolorowymi papugami dziwnie patrzącymi na tego obcego przybysza, kąpała przy wodopadzie i delektowała się świeżo zerwanymi bananami.
    Dodatkowo na pewno nie martwiłabym się tym, że 'zarosnę' tak, jak co niektóre zwierzęta, żeby nie powiedzieć doadnie - małpy - podziwiane w czasie mojej wędrówki ;-)

    Pozdrawiam ze świata mojej wyobraźni i marzeń
    Natalia :)

    natalia_chmiel@onet.pl

    ReplyDelete
  172. Na siebie. Na tchnięcie życia, stworzenie czegoś, co będzie wypełniało serca spokojem. Na zamknięcie ducha lasu w słojach, którymi obdaruję ludzi spragnionych szumu drzew i dotyku mchu pod stopami. Na snucie marzeń i planów, wędrujących po świecie jak pajęczyna, tak pieczołowicie tworzona przez jej autora. Na dotyk, wolne przesunięcie dłonią po miękkiej sierści kota, na zakopanie stóp w piasku. Na zapach, wciągnięcie na mokre ciało swetra pachnącego jego perfumami, na niepowtarzalny zapach morza, na świeżą kawę o poranku. Na mojego chłopca, poznanie każdej jego zmarszczki, każdego centymetra duszy, na kochanie. Na wdzięczność za powrót do domu. Na dzikość serca. Na głęboki oddech.

    ReplyDelete
  173. Wreszcie miałabym czas na prywatny kurs szydełkowaniu u mojej mamy. Szydełkowanie to w mojej rodzinie tradycja, którą chciałabym później przekazać moim dzieciom. Podstawy już znam, wciąż jednak brakuje czasu na doskonalenie techniki i rozpoczęcie pierwszej robótki.
    Szydełkowanie dla mnie to nie tylko rękodzieło, ale także forma spędzania czasu z moją mamą, z którą nie widuję się na co dzień i nasze wspólne hobby, coś co należy tylko do nas. Nikt z mojego rodzeństwa nie wykazuje zainteresowania szydełkowaniem, więc ja czuję się odpowiedzialna za tę tradycję, nie chciałabym, by w naszej rodzinie ona zaginęła. Poza tym kiedy proszę mamę o pomoc z szydełkowaniem mama jest tylko moja, a to już luksus w sześcioosobowej rodzinie.
    W przyszłości marzy mi się zrobienie bikini na szydełku (może uda mi się spełnić to marzenie do przyszłych wakacji?) a w dalszej przyszłości chciałabym wyszydełkować obrus dla mamy- ona mówi, że nie ma czasu na zrobienie dla siebie obrusu (dlatego że robi dla nas i dla swoich przyjaciół kocyki, narzuty i tym podobne). Ja wiem, że jej się marzy taki obrus i pewnego dnia chciałabym jej go ofiarować.
    sylwiawojsa@autograf.pl

    ReplyDelete
  174. Ja mam nogi - nawet Boskie :) - jak wyskubię włos za włoskiem,
    ale, że to bardzo boli - raczej skubię je powoli
    i by czasu nie marnować - w spodniach - muszę się gotować ;(
    Spacer w szortach mi się marzy i w bikini być na plaży,
    disco w wakacyjnych barach - w mini - a nie w szarawarach.
    Tak naprawdę nie chcę wiele - chcę się dobrze czuć - w swym ciele ;)

    ReplyDelete
  175. Ten czas wykorzystałabym (może dla niektórych nie ciekawie, ale na pewno bardzo przyjemnie) na spędzenie większej ilości czasu na spacerach z moim psiątkiem i pokazywaniu moich pięknych i gładkich nóg oraz Pysi równie pięknych, choć całkiem pokrytych czarno-białą sierścią łapek ;)
    Pozdrawiam:)
    ag.frackowiak@gmail.com

    ReplyDelete
  176. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  177. Nie będę się nawet oszukiwać - dodatkowy czas, zaoszczędzony dzięki tej świetnej metodzie depilacji przeznaczyłabym na... kolejne kosmetyczne i pielęgnacyjne przyjemności. Uwielbiam testować nowe produkty, poświęcać samej sobie czas, bo nic tak nie procentuje jak inwestycja w samą siebie - nie tylko w umysł, ale i ciało. Niestety, moja praca, styl życia wymaga ode mnie nieustannego stawiania czoła wyzwaniom często obarczonych masą stresu i problemów, co powoduje, że zawsze pamiętam by odpowiednio się zrelaksować. Stres jest przecież naszym najgorszym wrogiem, zjada nas od środka, co może prowadzić np. do ataków paniki-tak jest w moim przypadku. Niemniej jednak, najlepszy relaks to dla mnie czas spędzony z pięknie pachnącymi kosmetykami, pielęgnacyjnymi nowościami, które sprawiają, że nasze ciało jest piękne i gotowe na wakacyjne szaleństwa. Ja dzięki takiemu domowemu spa, czuję się jak księżniczka, co bardzo poprawia mi nastrój. Mogłabym nawet powiedzieć, że według mnie - gdy facet głodny to zły, a gdy kobiecie brakuje kosmetycznych wspaniałości, to ... brrr, wolę nawet o tym nie myśleć! ;) Nie będę zatem ściemniać, że czas zaoszczędzony na depilacji rewelacyjną metodą IPL poświęciłabym na cokolwiek innego niż na siebie - w końcu im lepiej czuję się ze sobą, w swoim ciele i skórze, tym lepiej działam w społeczeństwie (mój mężczyzna pewnie również byłby zadowolony). Wszyscy na tym korzystają. :)

    ReplyDelete
  178. czasu wolnego nigdy za wiele, szczególnie gdy w domu czekają dwaj przyjaciele... czworonożni przyjaciele:-) każdy inną ma psią osobowość więc dodatkowy czas na indywidualne spacery będzie wspaniałą nagrodą. Bora pobiega, łąki spenetruje, szyszki pogoni a później z małym Bandziorkiem wyruszymy osiedle obwąchiwać i dziury w trawniczku przekopywać :-)
    aga_p_82@wp.pl

    ReplyDelete
  179. A co bym zrobiła gdybym miała czas... pojechałabym do babci odwiedzić ja i posłuchać jak opowiada o wojnie o partyzantach i o tamtych czasach jak sie wtedy żyło i co robili kiedys mi zaczęła opowiadac ale nie skończyła a taka rozmowa to coś pięknęgo camyla@interia.pl

    ReplyDelete
  180. Kochanowski ze mnie żaden,
    lecz zawalczę o nagrodę by Yeti
    ze mnie nie wyszło owłosione.

    ILP od Remingtona
    każdy włosek dziś pokona.
    Noga prawa, noga lewa
    gładka będzie jak torpeda.
    Bez podrażnień i zadrapań,
    skóra jak u niemowlaka.

    Dzięki temu zaoszczędzę czas,
    który poszedłby w las.
    Może joga z koszykówką
    lub Holandia z przyjaciółką.
    Albo Wawel nasz przepiękny
    razem z odchudzaniem wzięty.
    Jedno pewne, czasu wiele
    spędzę go z dużym rozpędem.

    Czy to ciepło czy to deszcz,
    marzenia trzeba spełniać.
    Tyle wiem.

    Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia :)
    E-mail: zuzanna.kkr@interia.pl

    ReplyDelete
  181. Jeśli wygrałabym urządzenie i-Light Prestige, to wykorzystałabym czas, który normalnie przeznaczam na depilację na:
    1) leżenie do góry (GŁADKIMI) nogami
    2) spacery dokąd mnie (GŁADKIE) nogi tylko poniosą
    3) nie przejmowałabym się, że wstałam z łóżka lewą nogą, bo ona też będzie gładka
    4) przymierzyłabym wszystkie sukienki i szorty, które pokazałyby moje nogi i nie przejmowałabym się, że mąż na mnie czeka.... i tak cały dzień
    5) a wieczorem.... padłabym z (gładkich) nóg

    adres email: kasiakm.olx@gmail.com

    ReplyDelete
  182. Zaoszczędzony czas na ciągłym goleniu nóg wykorzystałabym udając się w wymarzoną podróż autostopem. Mając miesiąc albo i nawet więcej czasu byłaby to już naprawdę piękna, pełna przygód wyprawa. Zobaczyć wiele, a przy okazji zatrzymać się gdzieś na chwilę dłużej. Poznać miejsca, ludzi. I do tego najlepiej razem z moim mężczyzną. A jak można się domyśleć w takiej podróży trudno o gładkie nogi każdego dnia. Byłaby to idealna nagroda. Nie musieć przez cały czas myśleć o futrze na nogach, gdy lato w pełni! :D

    e-mail: pietruchaha@gmail.com

    ReplyDelete
  183. I po raz pierwszy się cieszę, że mam ciemne włosy i jasną karnację! :D

    Wygospodarowany czas dzięki temu małemu wariatowi wykorzystałabym pewnie na dożywianie moich odnóży (nie to, że bez tych zbędnych włosów wyglądałyby jak "puszysty" koci ogon zaraz po kąpieli). Raczej nie wyglądałyby tak szczupło jak szczurzy ogon, ale co ja na to poradzę, że w wolnym czasie te gładkie nogi z pewnością zaniosłyby mnie do kuchni, by wypróbować jakiś nowy przepis na zdrowe babeczki (chociaż tyle, że zdrowe).

    Ale, ale! Chwila! Przecież aż miesiąca bym nie spędziła przy kuchennym blacie! Resztę tego czasu pewnie wykorzystałabym na spalanie wcześniej zjedzonych bab (bo gdy muffiny przejdą już przez przełyk i rozlokują się w jednym boczku i w drugim boczku, na jednym udku i drugim udku, to ciężko mówić o nich nadal zdrobniale "babeczki" - one stają się wrednymi babami). Nawet gładkie udo, na którym widać skutki "babeczkowych uczt" mnie nie zadowala. Właśnie dlatego resztę bonusowego czasu wykorzystałabym na bezstresowe, domowe treningi z ciężarkami. Dodatkowy czas sprawiłby, że nie musiałabym planować ich co do minuty, żeby zdążyć wypełnić wszystkie obowiązki w ciągu dnia. Pozwoliłby on na spokojne rozciągnięcie nóg i zjedzenie... potreningowej babeczki :D

    Mój e-mail to: ania96293@gmail.com

    ReplyDelete
  184. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  185. O swoje nogi dbam biegając. O cudownie gładki ich wygląd niech zadba i-Light Prestige. Ja chętnie pochwalę się tym efektem na biegowych ścieżkach. A później... później pójdę z Nim na randkę.
    Kasia

    kasia.k2000@wp.pl

    ReplyDelete
  186. I – rlandzkiego tańca bym się uczyła.
    P – lastyczne talenty bym w sobie odkryła.
    L – etniej pogody bym wreszcie zażyła.
    O depilację bym się nie martwiła :)
    annaoj2@op.pl

    ReplyDelete
  187. Biorąc pod uwagę, że golenie nóg maszynką codziennie zajmuje mi 20minut to mogę łatwo oszacować, że takie urządzenie sprawiłoby, że zyskałabym mnóstwo czasu. 20 minut każdego dnia w ciągu tygodnia daje 2h 20min, w ciągu miesiąca to już 9h 20min, a na przestrzeni roku to już 112h czyli prawie 5 dni! Gdybym umiała skumulować ten czas to pewnie bym pojechała na zasłużone wakacje, aby pokazać piękne i gładkie nogi, oraz opalić je, żeby były jeszcze piękniejsze. Aczkolwiek nie posiadam takich mocy, więc po prostu będę miała nareszcie czas, aby przed spaniem poczytać sobie książkę :)

    aniutteblog@gmail.com

    ReplyDelete
  188. Gdybym miała ten zaoszczędzony czas zrobiłabym coś, czego nie robię na co dzień. Jako uczeń żyję od sprawdzianu do sprawdzianu (jak dobrze, że są wakacje :D) i nie mam czasu na czynne pomaganie potrzebującym zwierzakom. Zostaje mi tylko dawanie datków, ale to nie wystarcza. Jeśli mogłabym, to pomagałabym w schroniskach dłużej niż miesiąc. Uwielbiam czworonogi i chciałabym, aby wszystkie miały tak dobrze jak moja kotka. W końcu trzeba coś zrobić dla innych, ja przecież sprawiłam już sobie prezent- gładkie nogi na długo. ;)

    juskowiak.eliza@gmail.com

    ReplyDelete
  189. No bym zwiedziła świat bo bym miala czasu az zandto wiec Hiszpania i portugalia by zostaly zaliczone i tam moje piekne nogi odchaczone

    ReplyDelete
  190. Miesiąc wolnego. Chwilę się śmieję myśląc jakie to nierealne i opowiadam o tym mojej mamie. Ona patrzy na mnie i spokojnym głosem mówi -Miesiąc wolnego. To nie tak jak myślisz. Wyobraź sobie, przez miesiąc nie musisz sprzątać, zmywać naczyń, odkurzać. Nie myślisz o pracy, o studiach, o chorym psie, o żadnych zmartwieniach. Wyłączasz się. Nie robisz nic. Chyba, że masz na to ochotę.
    Nie myślałam o tym w ten sposób. Faktycznie, miesiąc wakacji byłby miły, ale zawsze w głowie paliła by się lampa przypominając o rzeczywistości. Ale mając miesiąc z życia, który się dostaje za marnowany czas, którego praktycznie się nie odczuwa? Brzmi nieźle.
    Zaczynam się zastanawiać, co bym z nim zrobiła. Odnalezienie odpowiedzi nie zajmuje mi nawet minuty. Zamki- opuszczone, stare, zaniedbane zamki, w których kiedyś mieszkali ludzi z "rodowodem". Od zawsze fascynowały mnie takie miejsca. Również opuszczone miejsca z bliższych lat- szpitale, wesołe miasteczka. Miałabym czas, aby zobaczyć je wszystkie. Począwszy od zamku Neuschwanstein w południowej Bawarii, na opuszczonym młynie w Sorrento kończąc.
    A co bym robiła z czasem, który musiałabym spędzić na przemieszczanie się z jednego miejsca do drugiego? Również bardzo proste pytanie. Skończyłabym nareszcie pisać książkę. Mój kryminał, mój mały horror, na który w codzienności brakuje mi czasu.
    Dwa małe marzenia, które tylko czas pomógłby spełnić.

    ReplyDelete