21.1.16

Faux Fur


Po wielu latach regularnych wizyt w ciucholandach mogę śmiało powiedzieć, że znalezienie futra należy raczej do łatwiejszych zadań, bo co wpadam z wizytą do jakiegoś dużego secondhandu, to widzę coś godnego uwagi. Wszystkie sztuczne futerka, które posiadam w swojej szafie pochodzą właśnie z second-handów i gdybym tylko nie znała umiaru, to na pewno miałabym ich znacznie więcej. To z dzisiejszego wpisu kupiłam już kilka lat temu, ale z jakichś przyczyn popadło w zapomnienie i dopiero kilka dni temu, podczas gruntownych porządków z powrotem wyciągnęłam je na główny wieszak.

After many years of regular visits in second-hand shops I can definitely say that finding a fur coat there is a piece of cake, every time I dive into some larger thrift shops, I always see an eye-catching gem. All of my fur coats come from second-hand shops and if I could, I would have even more of them in my wardrobe. The fur coat from today’s post was bought several years ago, but fallen into oblivion for some time, and couple of days ago rediscovered during my wardrobe clean out and pulled out on my major hanger.



Second-hand faux fur | Roboty Ręczne beanie | F&F jeans | Vagabond boots | Michael Kors backpack | Edinburgh Cashmere scarf


← Newer Post Older Post →

51 comments

  1. Kasiu jesteś moją największą inspiracją, naprawdę! Dzięki Tobie zupełnie inaczej patrzę na to, co kupuję i jak się ubieram. Bardzo Ci dziękuję <3
    a jutro wybieram się na objazd po ciucholandach i mam nadzieję, że jakieś cudeńko również wpadnie mi w ręce :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo mnie to cieszy! :)) Powodzenia na lumpach :)

      Delete
  2. Nogi bez końca!

    ReplyDelete
  3. Kurczę mi sie nigdy nie poszczęściło w second handzie :P

    ReplyDelete
  4. Gdzie kupiłaś kubek termiczny?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ten chyba został kupiony w jakiejś kawiarni - dokładnie nie wiem, bo przyniósł go do domu mój mąż. W każdym razie polecam taki gadżet, szczególnie zimą ;)

      Delete
    2. Kubek nazywa sie keepcup, zamawia się go przez internet prosto od producenta z Australii, kosztuje 15funtów, można samemu wybrać sobie kolory. Warto poszukać w google voucherów na zakupy u nich :)

      Delete
    3. Aha, i nie jest termiczny. Działa na zasadzie kubka na wynos (jak taki papierowy z kawiarni)

      Delete
    4. Ahh, dobrze, że zwróciłaś uwagę, bo mi to umknęło! Faktycznie, to nie kubek termiczny, tylko "kubek na wynos" :)

      Delete
  5. Coraz bardziej przekonuję się do zakupu sztucznego futra. Świetna inspiracja!

    ReplyDelete
  6. that backpack looks really cute :*

    http://landing-in-fashion.blogspot.co.uk/

    ReplyDelete
  7. W świetnym stanie jak na lumpa. Jak ja coś znajdę to jest zazwyczaj tak skulkowane, że szkoda na to nawet patrzeć....

    ReplyDelete
    Replies
    1. To chyba nawet nowe było, bo praktycznie bez śladów użytkowania ;)

      Delete
  8. Pięknie wyglądasz! Niedługo zamierzam wybrac się do ciucholandu, mam nadzieję,że uda mi się upolowac jakąś perełkę :)

    ReplyDelete
  9. Kasiu a czy te Vagabondy to może model Modesto? Jak Ci się je nosi i czy możesz podać linki do innych swoich stylizacji z tym modelem? Kocham buty a la kowbojki i od lat kocham Vagabondy, które są mega wygodne. I widzę że model Modesto jest mega przeceniony :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aj, Twój komentarz trafił do spamu i dopiero go przywróciłam. Nie pamiętałam nazwy, ale widzę w google grafice, że to właśnie model Modesto :) Niestety chyba nie mam ich w innej stylówce, ale jak na Vagabong przystało, buty są wygodne i naprawdę porządne ;)

      Delete
  10. Ile masz wzrostu?

    ReplyDelete
  11. Kasiu, jak sprawują się jeansy z f&f? Nie rozciągają się za bardzo i nie wypychają kolana?
    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. To chyba najbardziej obcisłe spodnie w mojej kolekcji, a zupełnie nic złego się z nimi nie dzieje ;)

      Delete
  12. Zawsze się zastanawiam tylko, czy ciepło w takim sztucznym futerku?

    ReplyDelete
    Replies
    1. To jest krótkie, więc na wielkie mrozy się nie nadaje ;) Takie które sięgają trochę za tyłek na pewno sprawdzą się lepiej. Mam czarny futerkowy płaszczyk z kapturem, sięgający właśnie za pupę i już drugą zimę służy mi bez zarzutu ;)

      Delete
    2. Sztuczne futra grzeją tak samo jak prawdziwe. Dobrze, że nie nosisz prawdziwych. Stop okrucieństwu.....

      Delete
  13. Kasiu jak ja uwielbiam Twoje posty! <3 :)

    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    ReplyDelete
  14. Kasia spodnei są z aktulanej kolekcji?

    ReplyDelete
  15. Kaasiaa!! Skąd buty? <3

    ReplyDelete
  16. Jaki to model Vagabondów? Stylówka jak zawsze idealna:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niestety nie pamiętam nazwy, a w tej chwili nie widzę ich w ofercie :( Mam je już od 2013, więc prawdopodobnie wypadły z obiegu.

      Delete
  17. Kasiu ja ostatnio też kupiłam kilka świetnych rzeczy w ciucholondzie...wełniany płaszcz vintage za 10 zł, 2 kaszmirowe szaliki każdy za 5 zł,śliczna skórzaną spódnice za 8 zł i torebkę za niecałe 6 zł ;-) i jak tu nie kochać ciucholandów? <3

    ReplyDelete
    Replies
    1. Extra! Ja w przyszłym tygodniu wybieram się na dużą rundkę i mam nadzieję, że również znajdę wiele skarbów :)

      Delete
  18. Kasiu, czy kojarzysz może jakieś warte uwagi second-handy na Warmii i Mazurach? ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. CTO w Iławie ! Polecam ! Chyba nigdy nie wyszłam z pustymi rękoma.

      Delete
  19. Ja nigdy nie mogę nic znaleźć w ciucholandzie. Ale mam zamiar zrobić kolejne podejścia, bo nie mogę się napatrzeć na każdą Twoją zdobycz. ;)
    A stylizacja świetna! Zresztą jak zawsze. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję ;) A co ciucholandów potrzeba odrobiny cierpliwości. No i grunt, żeby nie zrażać się za szybko :)

      Delete
  20. beautiful outfit!!! you look great :)

    XX

    http://blogcashmeremafia.blogspot.com.es/2016/01/destroyed.html

    ReplyDelete
  21. Za każdym razem kiedy widzę Twoje ubrania z sh mam ochotę od razu wybrać się tam na zakupy :)) Myślę, że w tym roku w końcu spróbuję swoich sił w lumpeksowych zakupach :)

    ReplyDelete
  22. Świetnie Ci w tym futerku! W moim małym miasteczku nie ma zbyt dużego wyboru w sh, ale czasem można znaleźć coś ładnego:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. W małych miasteczkach właśnie największe skarby- wiem po sobie ;)

      Delete
    2. Zgadzam się ;) W małych miastach a nawet wsiach lepiej niż w dużych molochach ;)

      Delete
  23. Lumpeksowa moc! Kasiu, masz zdecydowanie ogromne szczęście podczas napadów na sh! :D

    Pozdrawiam ciepło :)

    ReplyDelete
  24. Zazdroszczę tych łupów...

    ReplyDelete
  25. Wow. Twoje stylizacje zawsze są udane, jednak ta ma w sobie coś rodem z Fashion Week'u - taka niecodzienna. Futerko świetne ♥
    http://theblacksweatshirt.blogspot.com/

    ReplyDelete
  26. Kojarzę to futerko jeszcze z 2013 :)

    ReplyDelete
  27. Cudowna jest ta stylizacja! Uwielbiam takie ❤

    ReplyDelete