Dziś roztrzygnięcie drobnego konkursu, w którym do wygrania był zestaw herbatek Dilmah z oryginalną filiżanką. Dziękuję za wszystkie zgłoszenia! Nagroda natomiast wędruje do Kasi, która świetnie sprawdziła się w konkursowym zadaniu, wybrała kategorię "herbata w kolorze" i moim zdaniem zasłużyła na nagrodę:)
Poza tym dodaję dziś obiecane tłumaczenie artykułu, który ukazał się w tym tygodniu w szwedzkim magazynie Sofis Mode.
Chciałabym dodać, że niektóre kwestie nie wypłynęły z moich ust, a moja love story została ubrana w słowa, których w życiu bym nie wypowiedziała ( np. marzyć dniami i nocami, nie oddać nigdy) :D Annika trochę zaszalała, ale i tak jej wybaczam:) Wy musicie z kolei wybaczyć mi tłumaczenie, miejscami trochę nieskładne, dziwnie przełożone:)
Czasami czuje się jakby wszyscy tęsknili za życiem/byciem gdzie indziej. Paryż, Londyn, Nowy Jork. Jednak nie Kasia G. Ona mieszka na Śląsku w południowej Polsce całe swoje życie. I tam też chcę pozostać. Tam mieszka jej rodzina, wszyscy przyjaciele i chłopak Jacek, który do końca pozostanie jej ;-) - Zawsze wiedziałam kim on jest, ale był tym "starszym, fajnym chłopakiem" (Wiecie jak to było w podstawówce:) ). Zawsze wierzyłam, że będzie on więcej niż tylko marzeniem. (Tu teraz wchodzi kwestia o marzeniu dniami i nocami). Ale 6 lat temu przyszedł do mnie sms z nieznanego numeru. Trzy słowa "Ale jesteś śliczna".
- Kiedy dowiedziałam się, że to jego numer byłam zszokowana, nie umiałam w to uwierzyć. Zaczęliśmy ze sobą pisać, lecz dopiero po dwóch latach zaczęliśmy być ze sobą tak naprawdę. Teraz już go nie oddam ;-)
W domu w Strzebiniu Kasia G. jest nie tylko najlepiej ubraną. Jest też jedyną która mówi zarówno po niemecku, jak i szwedzku. ( Tego też nie powiedziałam :) )
- zdecydowałam się na studiowanie szwedzkiego, gdyż jest inny, nie chciałam być jak wszyscy. W Polsce szwedzki jest bardzo "egzotycznym językiem". Za każdym razem, gdy ktoś dowiaduje się że to studiuję, mówi : Nie może być! Powiedz coś po szwedzku! No, nie może być. Powiedz coś po szwedzku!
- Ale achh... jestem znacznie lepsza w niemieckim, ale ok. Eh, Cześć, nazywam się Kasia i uwielbiam język szwedzki! Chciałabym pojechać do Szwecji z moim chłopakiem, być może w przyszłym roku. Ogromne buziaki!
To tyle w teksie głównym, teraz krótkie wypowiedzi pod zdjęciami. Zacznę od zdjęcia w lewym dolnym rogu.
Uważam, że moda uliczna jest znacznie bardziej insteresująca niż z wybiegów. Jest tyle kobiet i mężczyzna z ogromnym talentem i fantazją w ubieraniu się.
Ciężko zdefiniować mój styl- zmienia i rozwija się cały czas. Lecz myślę, że jest trochę hippie, trochę boho. Objawia się dużą ilością kwiatowych wzorzystych materiałów i frędzli.
Blogowanie jest czymś niesamowicie fajnym, ale czasami otrzymuję trochę dziwne mejle. Niektórzy piszą do mnie, że jestem snobem, jestem niesympatyczna i muszę być bardzo bogata, ponieważ mam tyle ciuchów. Staram się pamiętać, że oni tak naprawdę mnie nie znają.
Za 10 lat mam nadzieję, że będę mieszkać na Śląsku, będę mężatką z dwójką dzieci :D Rodzina jest dla mnie najważniejsza.
Po skończeniu studiów będę pracować jako nauczyciel języków obcych lub tłumacz. Jednak byłoby fajnie zostać stylistką w jakimś magazynie modowym, zobaczymy jak to będzie.